REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Literatura

Literatura

Kapuściński – jaka prawda o legendzie

Bartosz Marzec 08-01-2010, ostatnia aktualizacja 08-01-2010 00:20
Ryszard Kapuściński w swojej pracowni
źródło: Newsweek Polska/REPORTER
Ryszard Kapuściński w swojej pracowni

Biografia reportera rozpala emocje już dwa miesiące przed premierą.

Komentarz wideo Bartosza Marca

O książce „Kapuściński non-fiction” Artura Domosławskiego jest głośno, choć do tej pory mało osób ją czytało. Ja się do tego grona nie zaliczam. Egzemplarze recenzenckie zostaną rozesłane za miesiąc. Najpierw z tekstem zapoznawali się prawnicy wydawnictwa, teraz nie chcą wypuścić go z rąk redaktorzy.

Pierwsza biografia zmarłego trzy lata temu reportera powstawała na zamówienie krakowskiego Znaku. Jednak oficyna odrzuciła już ukończone dzieło. Nikt ze Znaku nie chce komentować tego faktu. Nieoficjalnie „Rz” dowiedziała się, że zdaniem wydawnictwa książka godzi w osobę autora „Szachinszacha”. Domosławski nie zgodził się na dokonanie korekt i usunięcie istotnych fragmentów tekstu.

 

Nadużyte zaufanie

 

Opinii redaktorów Znaku nie podziela Świat Książki, który opowieść o życiu i twórczości Kapuścińskiego wyda w marcu, w rocznicę jego urodzin. Już teraz można zaryzykować stwierdzenie, że biografia okaże się bestsellerem. Protesty rodziny z pewnością wzmogą zainteresowanie.

Zdaniem biografa, Kapuścińskiemu zdarzało się upiększać fakty

– Inicjatywa napisania tej książki wyszła ode mnie – powiedziała „Rz” Alicja Kapuścińska, wdowa po pisarzu. – Zaproponowałam Arturowi, o którym byłam wówczas dobrego zdania, aby stworzył opowieść o recepcji twórczości Ryszarda na świecie. O tym, jak widzą go w Afryce, Ameryce Południowej czy we Włoszech. Autorowi udostępniłam nie tylko archiwum, ale także bezcenne kontakty, m.in. do hiszpańskiej rodziny królewskiej. Ryszard był bowiem laureatem prestiżowej Nagrody Księcia Asturii. Artur przystał na moją propozycję, skorzystał z pomocy, ale nie wyjaśnił, że pisze zupełnie inną książkę – biografię. Od roku unikał kontaktów ze mną, a teraz słyszę, że w książce, której nie miałam okazji przeczytać, mówi o sprawach osobistych. Czuję, że nadużył mojego zaufania.

W rozmowie z „Rz” Artur Domosławski powiedział, że poinformował Alicję Kapuścińską o charakterze swojej książki.

– Podkreśliłem, że kwestia recepcji dzieła Kapuścińskiego interesuje mnie tylko w kontekście jego biografii – wspomina Domosławski, dziennikarz „Gazety Wyborczej” i specjalista od spraw Ameryki Łacińskiej.

Z zapowiedzi Świata Książki rozesłanych do mediów można się dowiedzieć, że biografia przyniesie „zaskakujące odkrycia”. Dokumentację autor zbierał m.in. w Etiopii, Boliwii i USA.

 

Pan Ryszard z bliska

 

– Artur próbował pokazać żywego człowieka, którym interesował się przez znaczną część życia – mówi Andrzej Stasiuk, którego rekomendacja pojawi się na okładce. – Podążał jego śladem, przyjaźnił się z nim. A teraz stara się dotrzeć do prawdy i nie przejmuje się tym, że niektórzy chcieliby mieć kolejnego polskiego świętego. Owszem, Domosławski pisze również o sprawach osobistych, słabości do kobiet czy pełnych miłości, ale trudnych relacjach z córką. Robi to jednak w sposób delikatny i taktowny. Uważam, że ta książka wiele Artura kosztowała.

– Nie rozumiem, jak mógł powstać rozdział o relacjach Ryśka z naszą córką, skoro autor nie zdecydował się na przeprowadzenie z nią rozmowy – mówi Alicja Kapuścińska.

Artur Domosławski odmówił komentarza w tej kwestii.

– Na wszelkie pytania chętnie odpowiem po publikacji biografii – powiedział „Rz” reporter. – Rozumiem, że książka już teraz budzi zainteresowanie. Zależy mi jednak nie na sensacji, a na poważnej rozmowie o postaci i dziele Kapuścińskiego.

Domosławski odszukał wczesne wiersze Kapuścińskiego inspirowane Majakowskim. Osobny rozdział poświęcił materiałom z IPN. Dotarł do bohaterów Kapuścińskiego, by przekonać się, co myślą o jego tekstach. Stawia tezę, że autorowi „Hebanu” zdarzało się zmieniać, upiększać, „uwznioślać” fakty.

– Wiele trudnych spraw autor interpretuje na korzyść bohatera – wyjaśnia Paweł Szwed ze Świata Książki. – Ta biografia nie tylko nie umniejsza reportera, ale – tak było w moim przypadku – zachęca do ponownej lektury jego dzieł.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Samotność, czyli miłość w czasach bezprawia

"Sekret jej oczu", powieść na podstawie której powstał nagrodzony Oscarem film, to brawurowe połączenie romansu i kryminału – pisze Bartosz Marzec >>