REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Literatura

Literatura

Wiersze fascynujące już od pierwszego zdania

Janusz Drzewucki 23-01-2009, ostatnia aktualizacja 23-01-2009 03:12
Noblistka w Krakowie, 2004
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Noblistka w Krakowie, 2004
Wisława Szymborska, Tutaj, SIW Znak, Kraków 2009
źródło: Rzeczpospolita
Wisława Szymborska, Tutaj, SIW Znak, Kraków 2009

Nowy zbiór Wisławy Szymborskiej „Tutaj” pojawi się w księgarniach 29 stycznia. Zainteresowanie krakowską promocją książki jest gigantyczne

Według powszechnie znanej opinii Czesława Miłosza, Nagroda Nobla jest niczym pocałunek śmierci, bowiem z chwilą uhonorowania pisarz przestaje pisać tak jak dotąd, czyli po swojemu, a zaczyna tak, jak na noblistę przystało, czyli niestety nie po swojemu.

Jak wiadomo, swoją twórczością po Noblu zasadzie tej autor “Pieska przydrożnego” zaprzeczył, a w trakcie lektury gorącego jeszcze zbioru wierszy “Tutaj” Wisławy Szymborskiej dochodzimy do niechybnego wniosku, że i ona – w tyleż brawurowy, co zachwycający sposób – okazuje się chlubnym od tej reguły wyjątkiem.

Kiedy w 1996 roku Szymborska otrzymała Nobla, zwracano uwagę, że na jej ówczesny dorobek liryczny składało się niewiele ponad 200 ogłoszonych w książkach wierszy, że publikuje niewiele i rzadko, zbytnio nie rozpieszczając pod tym względem czytelników. Dzisiaj nie bez zdumienia stwierdzam: jeszcze nigdy poetka ta nie kazała nam czekać na swój nowy zbiorek wierszy tak krótko. “Tutaj” ukazuje się w zaledwie trzy lata po “Dwukropku” (2005), który znów wydany został trzy lata po “Chwili” (2002).

W “Tutaj” znalazło się zaledwie 19 wierszy, co w przypadku tej poetki zaskoczeniem nie jest. Godzi się dodać na marginesie, że “Dwukropek” przyniósł 17 wierszy, “Chwila” 23, “Koniec i początek” 18, a “Ludzie na moście” 22. Cóż, poetka już wcześniej zakomunikowała, że ma w domu kosz na śmieci. Inaczej mówiąc, publikuje wyłącznie wiersze bardzo dobre, a te zaledwie dobre, o takich sobie już nie mówiąc, wyrzuca. O tym, że czasem lepiej nie napisać kolejnego wiersza, niż napisać, przekonuje w zabawnym “Pomyśle”, w którym konceptowi na następny wiersz perswaduje, że nie musi albo nawet nie powinna być jego autorką, zwłaszcza że “są przecież inni poeci./ Niektórzy zrobią to lepiej ode mnie./ Mogę ci podać nazwiska, adresy”.

Żaden poeta nie potrafi nawiązać kontaktu z czytelnikiem tak bezpośrednio jak Szymborska ani tak jak ona zaciekawić już pierwszym zdaniem. “Nie wiem jak gdzie,/ ale tutaj na Ziemi jest sporo wszystkiego” – tak zaczyna się pierwszy wiersz zbioru, “Kiedy zaczęto patrzeć przez mikroskop,/ powiało grozą i do dzisiaj wieje” – czytamy w “Mikrokosmosie”, a w “Otwornicach”: “No cóż, na przykład takie otwornice./ Żyły tutaj, bo były, a były, bo żyły”, w “Zamachowcach” zaś: “Całymi dniami myślą,/ jak zabić, żeby zabić,/ i ilu zabić, żeby wielu zabić”. Jeszcze się taki nie urodził, kto by nie był ciekawy, co dalej. Czytamy wiec dalej.

Nie dość, że Szymborska podejmuje tematy, dotyczące każdego z nas, to na dodatek o sprawach skomplikowanych pisze w sposób tyleż jasny i prosty, co jedyny w swoim rodzaju. Jak w wierszu “Kilkunastoletnia”, w którym przedstawia rozmowę pomiędzy sobą dzisiejszą i sobą sprzed lat. Czy 80-letnia kobieta i nastoletnia panienka, którą kiedyś była, to na pewno jedna i ta sama osoba? Cóż takiego mają ze sobą wspólnego, skoro: “Łączą nas wprawdzie krewni i znajomi,/ ale w jej świecie prawie wszyscy żyją,/ a w moim prawie nikt/ z tego wspólnego kręgu”. Mało tego, poetka posiadła rzadką umiejętność zamykania refleksji w zdaniach o charakterze bez mała aforystycznym czy sentencjonalnym. Doskonałym tego przykładem ten oto fragment wiersza tytułowego “Baczność – ludzie są źli./ Spocznij – ludzie są dobrzy./ Na baczność produkuje się pustkowia./ Na spocznij w pocie czoła buduje się domy/ i prędko się w nich mieszka”.

Wisława Szymborska pozostaje wierna swojej poezji, a więc sobie samej, swoim tematom, takim jak wiedza i niewiedza, pewność i niepewność, pamięć i niepamięć, a także wierna swojej poetyce, której stałymi elementami są animizacja i antropomorfizacja, wreszcie charakterystycznemu tylko dla niej sposobowi obrazowania i argumentacji. W zamykającym tomik wierszu pod zobowiązującym tytułem “Metafizyka” czytam: “Było, minęło./ Było, więc minęło./ W nieodwracalnej zawsze kolejności,/ bo taka jest reguła tej przegranej gry”, i myślę, że nic dodać, nic ująć, cała Szymborska jest w tych trzech prostych zdaniach, czterech krótkich linijkach. Cała Szymborska.

Wisława Szymborska, Tutaj, SIW Znak, Kraków 2009

Więcej informacji o książce: www.znak.com.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Gejowskie małżeństwo w świecie komiksowych superbohaterów

O tym fikcyjnym ślubie poinformowała większość amerykańskich mediów – superbohater z jednej z najsławniejszych komiksowych serii na świecie zawarł małżeństwo ze swym partnerem. >>