REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Film

Film

Podglądani z ziemi i z kosmosu

Anna Kilian 10-05-2010, ostatnia aktualizacja 10-05-2010 12:36

Festiwal światowego dokumentu – Planete Doc Review – przyciągnął w ubiegłym roku do Kinoteki 25 tysięcy widzów. To trzeci wynik w Europie. Dokumentów w polskiej telewizji jak na lekarstwo, zaś Doc Review zaspokoi oczekiwania każdego ciekawego świata widza.

Skoro już o telewizji mowa – spragnionych dostania się za jej kulisy usatysfakcjonowała „Wideokracja” Erika Gandiniego, pokazująca, jak we Włoszech medialna władza równa się państwowej i jaką potęgą dysponują kreator celebrytów i „capo di tutti paparazzi” podglądający ich każdy krok. W Wielkiej Brytanii obserwuje się życie prywatne nie tylko sław. Tamtejsze kamery rejestrują każdy ruch obywateli, a rząd wie o nich wszystko. Reżyser David Bond z „Wymazać Davida” pewnego dnia zniknął, opuszczając żonę i dziecko, by przekonać się, jak szybko – korzystając z technik inwigilacji – władze wpadną na jego trop.

Aktualnym tematem operacji plastycznych przeprowadzanych na masową skalę w Ameryce Południowej zajęła się mieszkająca w Szwecji Brazylijka Claudia Lisboa. Ta tytułowa „Emigrantka z kraju doskonałości” opuściła niegdyś rodzinę, w której jako jedyna nie poddała się upiększającym korektom w klinice brata. W filmie odwiedza krewnych po latach, by przekonać się, jak zmienili się zapamiętani przez nią ludzie.

Szersze spojrzenie – bo z perspektywy kosmosu – przyniósł „Pax Americana”. Dokument Denisa Delestraca zrealizowany w międzynarodowej koprodukcji przedstawił zatrważający projekt naszej inwigilacji z przestrzeni kosmicznej. Plan militaryzacji wszechświata już jest realizowany i to bez żadnych regulacji prawnych.

Obniżając lot bliżej ziemi, weszliśmy z Wernerem Herzogiem na pokład sterowca, by w „Białym diamencie” przyjrzeć się lasowi tropikalnemu Gujany Brytyjskiej. To ulga po serii zbyt bliskich spotkań z cywilizacją i technologią. Dzięki obserwacji tego, co najbliżej, mógł powstać tak wspaniały dokument jak święcący kasowe triumfy w Korei Południowej „Stary druh” Lee Chong-ryoula. Po odchowaniu dzieci w domostwie wiekowych rolników najpocześniejsze miejsce zajął wół, który zestarzał się wraz z nimi. Uczuciowe relacje łączące ludzi i zwierzęta przemawiają najsilniej, bo i najtrudniej tu o jakąkolwiek reżyserską manipulację. Warto podczas Planete Doc Review szukać takich właśnie filmów. Festiwal trwa do końca tygodnia.

Życie Warszawy
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Koniec świata według filmowców

Cannes 2012. David Cronenberg podróżuje do kresu kapitalizmu, a Sergiej Łoźnica dotyka istoty człowieczeństwa - pisze Barbara Hollender >>