REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Film

Film

The Hurt Locker. W pułapce wojny****

Marek Sadowski 11-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 05:18
Bohaterami filmu Kathryn Bigelow są ludzie, których na wojnę w Iraku nikt przymusowo nie wysyłał
źródło: kino świat
Bohaterami filmu Kathryn Bigelow są ludzie, których na wojnę w Iraku nikt przymusowo nie wysyłał

Trzeba było aż sześciu Oscarów, w tym za najlepszy film, reżyserię i scenariusz, by dystrybutor Kino Świat zdecydował się pokazać ten film w kinach. Wcześniej skierował go jedynie do dystrybucji na płytach DVD. Od trzech tygodni można go też oglądać w telewizji Canal+.

Czytaj też:

Gorzka prawda o wojnie w Iraku - rozmowa Barbary Hollender z Kathryn Bigelow

Męski film kobiety - „Hurt Locker” bierze wszystko

„Zgiełk bitwy jest silnym, często śmiertelnym nałogiem, wojna jest jak narkotyk” – to motto filmu zaczerpnięte z książki Chrisa Hedgesa, korespondenta wojennego „New York Timesa”.

Bohaterami skromnego, świadomie pozbawionego wizualnego rozmachu filmu Kathryn Bigelow są ludzie, których na wojnę w Iraku nikt przymusowo nie wysyłał. To nie lata 60., gdy do Wietnamu trafiali poborowi. Teraz żołnierze z własnej woli, świadomi grożących im niebezpieczeństw, podpisują roczne kontrakty. Na ekranie już nie łopoce gwiaździsty sztandar, a żołnierskie szeregi nie prężą się podczas hymnu.

To tylko praca, podczas której patrzenie śmierci w oczy wyzwala adrenalinę, zastępuje używki i narkotyki. Jednak gdy ktoś ma pecha, może to się skończyć „złotym strzałem”.

W „The Hurt Locker. W pułapce wojny” stacjonujący w Bagdadzie nieliczny oddział saperów co dzień ociera się o śmierć. Ich praca to rozminowywanie i rozbrajanie bomb sprytnie ukrywanych przez przeciwnika (np. w zwłokach nastolatka). Każdy zbyt gwałtowny ruch, przecięcie nie tego co trzeba kabelka, może zakończyć się wybuchem. A wybuch może spowodować sygnałem z komórki, któryś z pozornie neutralnych obserwatorów.

Tak właśnie zginął dowódca oddziału (Pearce). Jego miejsce zajmuje sierżant James (Renner – nominacja do Oscara), weteran z Afganistanu, z setkami rozbrojonych ładunków na koncie. Ma szansę swój wynik poprawić, więc natychmiast przystępuje do działania. Przy tym igra ze śmiercią, lekceważy procedury, narażając na niebezpieczeństwo także podwładnych.

Z czasem okaże się, że bynajmniej nie jest herosem, jakimś współczesnym Rambo. Wprost przeciwnie, to człowiek wypalony wewnętrznie, który już nie umie normalnie żyć.

Wojna bowiem, czy się na nią idzie z przymusu, czy też z własnej woli, swoje żniwo zebrać musi.

The Hurt Locker. W pułapce wojny, USA 2008, reż. Kathryn Bigelow, wyk. Jeremy Renner, Anthony Mackie, Brian Geraghty, Ralph Fiennes, Guy Pearce, Evangeline Lily

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Koniec świata według filmowców

Cannes 2012. David Cronenberg podróżuje do kresu kapitalizmu, a Sergiej Łoźnica dotyka istoty człowieczeństwa - pisze Barbara Hollender >>