REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Film

Film

Miłość jest niewiadomą

Barbara Hollender 23-05-2009, ostatnia aktualizacja 24-05-2009 22:51

Festiwal filmowy w Cannes. Konia z rzędem temu, kto dzisiaj potrafiłby wytypować zdobywcę Złotej Palmy

„Nie jesteśmy tu po to, żeby osądzać filmy, tylko żeby je kochać” – powiedziała na pierwszej konferencji prasowej przewodnicząca jury Isabelle Huppert. Jednak któryś z konkursowych obrazów jurorzy będą musieli pokochać bardziej...

Paradę „tytanów” zakończył Michael Haneke. O jego „Białej wstążce” od początku festiwalu mówiono, że to główny kandydat do Palmy. Haneke, który kilkakrotnie zaproponował widzom studium przemocy, tym razem przeniósł ich na spokojną, niemiecką wieś, tuż przed wybuchem I wojny światowej. Zaproponował jednak nie sielski obrazek, lecz coś w rodzaju czarno-białego „Twin Peaks” sprzed wieku.

Bo niemiecka wieś kryje tajemnice. Zdarzają się dziwne wypadki, ktoś zostaje okaleczony, ktoś inny znika. Po wiejskiej drodze kroczą całą grupą miejscowe dzieci. Grzeczne, a jednak z każdą chwilą wydają się coraz groźniejsze. Czy to one zaczynają kontrolować życie wsi? Haneke pokazuje rodzenie się systemu totalitarnego. Kiedyś te dzieci podniosą w górę ręce w geście „Heil Hitler”.

Przejmujący jest też film Elii Sulejmana „Czas, który pozostał”. Poprzez dzieje własnej rodziny od roku 1948 aż do dziś reżyser pokazał losy Palestyńczyków, którzy pozostali w 1948 roku w Nazarecie, stając się – jak mówi – „mniejszością we własnej ojczyźnie”.

– Chciałem emocjonalnie opowiedzieć o historii – tłumaczy Suleiman. – Zwłaszcza że sam na zawsze zostałem naznaczony brutalnymi wspomnieniami tamtego czasu.

Te dwa filmy nie są ostatnimi akordami festiwalu. Przed nami projekcje kilku konkursowych tytułów, m.in. Tsai Ming-Lianga, Gaspara Noe i Isabel Coixet. Już dzisiaj na giełdzie dziennikarskiej trwają przymiarki do nagród. Francuzi, jak to Francuzi, zakochali się we własnych filmach – „Un Prophete” Jacquesa Audiarda i „Les Herbes Folies” Alaina Resnais.

Ich zachwyt nad „Profetą” podzielają międzynarodowi krytycy. Oni jednak równie wysoko oceniają „Białą wstążkę” Hanekego, „Looking for Eric” Loacha, „Bright Star” Campion. Czarnymi końmi konkursu są pełne przemocy filmy Andrei Arnold i Brillante Mendozy. A przede wszystkim „Antychryst” Larsa von Triera, którego można odrzucić albo uznać za genialny przejaw artystycznej odwagi.

Ale nikt nie ośmieli się w tym roku typować zwycięzców. Zwłaszcza że w jury jest pięć kobiet. Nikt nie ma pojęcia, w czym – jak mówi Huppert – mogą się zakochać.

Podyskutuj z autorką: b.hollender@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Koniec świata według filmowców

Cannes 2012. David Cronenberg podróżuje do kresu kapitalizmu, a Sergiej Łoźnica dotyka istoty człowieczeństwa - pisze Barbara Hollender >>