REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Muzyka

Wielka Brytania

Czy muzyk ocalił świat

Wojciech Lorenz 17-11-2010, ostatnia aktualizacja 17-11-2010 00:59
James Blount  odszedł z armii w 2002 r.  i rozpoczął karierę muzyczną jako James Blunt
źródło: AFP
James Blount odszedł z armii w 2002 r. i rozpoczął karierę muzyczną jako James Blunt

Brytyjski artysta James Blunt twierdzi, że służąc na Bałkanach odmówił ataku na rosyjskie wojska i zapobiegł wybuchowi III wojny światowej

Znany brytyjski piosenkarz James Blunt, występujący jeszcze wtedy pod swoim prawdziwym nazwiskiem Blount, był kapitanem w brytyjskiej armii w czasie wojny na Bałkanach w 1999 roku. Kiedy bombardowania NATO zmusiły serbskie wojska do wycofania się z Kosowa, sojusz skierował tam 30 tysięcy żołnierzy, aby zapobiec dalszym walkom.

Przeciwna interwencji NATO Rosja wysłała wówczas nieoczekiwanie oddział spadochroniarzy, aby zajął lotnisko w Prisztinie, utrudniając natowską interwencję. Blount, który dowodził kolumną zmotoryzowaną, otrzymał zadanie odbicia lotniska. Rozkaz wydał osobiście amerykański dowódca sił NATO w Europie generał Wesley Clark.

O krok od konfrontacji

– Dostałem bezpośredni rozkaz pokonania 200, czy coś koło tego, Rosjan. Przez radio padały różne polecenia, m.in. „zniszczyć”. Naprzeciwko nas stali agresywni Rosjanie z wycelowaną bronią. Za mną byli żołnierze z oddziałów spadochronowych, którzy też wiedzieli, co to walka. To było szaleństwo – powiedział artysta w wywiadzie udzielonym Radiu BBC.

25-letni wówczas dowódca, nie zważając na to, że grozi mu sąd polowy, postanowił odmówić wykonania rozkazu. – To był przykład, kiedy zwyciężył typowo brytyjski zdrowy rozsądek – tłumaczy. Przed sądem nie stanął, bo poparł go brytyjski generał Mike Jackson.

Właśnie wtedy miał wygłosić słynne zdanie: „Nie pozwolę, by moi żołnierze wywołali III wojnę światową”. Jackson zaproponował, aby oddziały NATO otoczyły Rosjan. Po kilku dniach zabrakło im jedzenia i sami wpuścili wojska sojuszu na lotnisko.

– Brytyjscy żołnierze są bardzo zdyscyplinowani i nie słyszałem, aby kiedykolwiek doszło do tak jawnej niesubordynacji. Dowódca zapewne wcześniej wiedział, że jego zwierzchnicy są przeciwni atakowaniu Rosjan. Moim zdaniem kreuje się na bohatera – przekonuje „Rz” komandor Artur Bilski, który służył wtedy na Bałkanach.

Uważa on, że próba sił między Rosją a wojskami sojuszu nie była w rzeczywistości tak groźna, jak się ją przedstawia.

– Rosja zajęła lotnisko, bo chciała pokazać, że nie zostawiła Serbów bez pomocy, ale był to tylko gest. NATO musiało jakoś zareagować. Z łatwością wygrałoby z Rosjanami, ale miałoby to swoją cenę polityczną. Dlatego dowódcy mogli zdecydować, że postraszą Rosjan, doprowadzą do eskalacji napięcia, a potem powiedzą światu, że udało się uniknąć konfliktu i zapobiec III wojnie światowej. W ten sposób wszyscy wyszli z twarzą – tłumaczy Bilski.

Jego zdaniem nawet w przypadku konfrontacji nie doszłoby do wybuchu wojny. – Rosyjska armia była w stanie rozkładu. Dwa lata wcześniej w ramach budowania zaufania odwiedziliśmy rosyjską brygadę w Bośni. To był smutny widok. Kiedy się dowiedziałem, że potem ci żołnierze zajęli lotnisko w Prisztinie, byłem zdziwiony, że im się to udało – wspomina Bilski.

Antywojenny hymn

Blount odszedł z armii w 2002 r. i rozpoczął karierę muzyczną. Cztery lata później wydał swoją pierwszą płytę, która sprzedała się w 5 mln egzemplarzy. Swoje przeżycia z Kosowa piosenkarz opisał w utworze „No Bravery”, który był traktowany jako hymn przeciwko wojnie w Iraku.

Na początku listopada wydał trzecią płytę, a jego wojenna opowieść z pewnością przysporzy jej popularności. „Szkoda, że oprócz III wojny światowej nie uratował nas przed swoją muzyką” – ironizuje amerykański magazyn „Time”.

Przeczytaj więcej o:  James Blunt, bałkany, kosowo, nato

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Sopot TOPtrendy Festiwal 2012

Organizowany po raz dziesiąty Sopot TOPtrendy Festiwal to przegląd twórczości najlepiej sprzedających się polskich artystów estradowych >>