REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Muzyka

Media i Internet

Nowy sklep z muzyką w polskiej sieci

Magdalena Lemańska, Tomasz Boguszewicz 05-06-2010, ostatnia aktualizacja 05-06-2010 00:01
źródło: "Rz" Online
Większość się spodziewa, że uzyska tyle samo co rok temu. Ostrożność ta wynika ze zmiennego kursu złotego i oceny rynku.
źródło: Rzeczpospolita
Większość się spodziewa, że uzyska tyle samo co rok temu. Ostrożność ta wynika ze zmiennego kursu złotego i oceny rynku.

Eurozet, właściciel m.in. Radia Zet w połowie czerwca uruchomi Niagaro.pl, połączenie internetowego radia i sklepu z muzyką

W Polsce przychody ze sprzedaży plików z muzyką stanowią dużo mniejszą część rynku muzyki niż na Zachodzie - rynek ogranicza piractwo i niechęć ludzi do płacenia za muzykę w sieci.

Projekt ma stać się konkurencją dla osamotnionej na polskim rynku sprzedaży muzyki w sieci Muzodajni Polkomtela. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, Niagaro.pl będzie dysponować bazą ponad 2 mln utworów, które będzie można odsłuchać lub pobrać na komputer lub telefon komórkowy.

Prace nad Niagaro.pl, jak podał Eurozet, trwały dwa lata. Spółkę wsparła agencja interaktywna Artegence, do której należy m.in. serwis Filmweb.pl. Sebastian Wojciechowski, odpowiedzialny za Niagaro.pl dyrektor Eurozetu ds., infrastruktury technicznej i Internetu nie chciał komentować informacji o projekcie przed zaplanowaną na poniedziałek konferencją prasową. Korzystanie z Niagaro.pl będzie płatne. Według informacji, jakie „Rzeczpospolita” uzyskała od Artegence, dostęp dzienny będzie kosztował 3 zł plus VAT, a miesięczny – 9 zł plus VAT.

Niagaro.pl ma konkurować z należącą do Polkomtela, operatora komórkowej sieci Plus Muzodajnią.pl. To jedyny znaczący gracz, jaki został na polskim rynku sprzedaży muzyki w sieci po tym jak działalność zakończyły takie sklepy jak Melo.pl, OnetPlejer czy Play.pl. W styczniu Muzodajnia pochwaliła się osiągnięciem bariery 100 tys. użytkowników, a do końca 2010 r. chce zdobyć drugie tyle.

Największą popularnością w ofercie cieszą się najtańsze pakiety, pozwalające na ściągnięcie 25 piosenek za 5 zł. Niagaro.pl przyjęło zupełnie inna taktykę. Opłacenie 9 zł miesięcznego abonamentu pozwala na ściągnięcie na dysk komputera czy na komórkę zaledwie pięciu piosenek, ale za to pozwala słuchać muzyki bez żadnych ograniczeń. Model działania ma być podobny do serwisu Last.fm czy niedostępnego w Polsce Spotify.

Eurozet to ostatni spośród dużych nadawców który zdecydował się nadawać muzykę w sieci. Uruchomienie Niagaro.pl to odważny ruch. Do tej pory bowiem większość nadawców oferowała w sieci muzykę za darmo. Projekty wciąż jednak nie zarabiają na siebie z reklam, a nadawcy nie wierzą, by końcowi użytkownicy byli skłonni płacić za dostęp do takich platform. W rezultacie opłat nie pobiera ani Miasto Muzyki Grupy RMF FM ani Tuba FM Agory. Tylko Eska.pl od niedawna próbuje zachęcać słuchaczy do kupowania plików. Użytkownicy są jednak kierowani z Eski.pl do Muzodajni. - Ludzie nie chcą kupować muzyki w Internecie, mimo, że chętnie kupują np. dzwonki na komórkę - mówił "Rz" niedawno Tomasz Jażdżyński, prezes Interii, zaznaczając, że firma chce rozwijać Miasto Muzyki i monetyzować ruch na tej platformie. Zdaniem nadawców rynek dojdzie jednak w końcu do jakiejś formy finansowego partycypowania słuchaczy w takich projektach. Przeszkodą jest wszechobecne piractwo.

Na świecie wpływy z cyfrowej muzyki (pliki i dzwonki na komórki) stanowią według Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego IFPI już 25,3 proc. wszystkich przychodów ze sprzedaży muzyki (szacowanych na 17 mld dol.). Globalnie ponad 400 legalnie działających serwisów www z muzyką udostępnia w Internecie ponad 12 milionów piosenek. Muzykę w sieci sprzedają sklepy internetowe jak Amazon czy iTunes, pliki z muzyką zamieszczają YouTube, Deezer czy Spotify. Dostawcy usług telekomunikacyjnych i rozrywkowych (jak Sky, TDC czy Telia) podpisują umowy o współpracy z wybranymi W Polsce na cyfrową muzykę wydaliśmy według EMI Music Polska w ubiegłym roku 20-30 mln (przy cały muzycznym rynku szacowanym na 420 – 430 mln zł).

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Po pięciu latach McCartney nagrał rewelacyjną płytę

Na nowym albumie sir Paul śpiewa amerykańskie standardy i utrzymane w ich klimacie dwa własne utwory - pisze Jacek Cieślak >>