REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Nauka » Cywilizacja

Rozmowa "Rz"

Płetwy, łopaty i uczeni

Krzysztof Kowalski 26-03-2011, ostatnia aktualizacja 26-03-2011 01:46
Starożytny wrak z nierozbitymi amforami to marzenie każdego podwodnego poszukiwacza
źródło: Forum
Starożytny wrak z nierozbitymi amforami to marzenie każdego podwodnego poszukiwacza

Instytut Archeologii UW otwiera nowy kierunek badań i studiów – archeologię podwodną. Rozmowa z Radosławem Karasiewiczem-Szczypiorskim.

O tym, w co zamieniają się żelazne kotwice po kilku wiekach leżenia pod wodą, o Mazurach ciekawszych niż jeziora szwajcarskie, nierozpoczętych wykopaliskach w Libii – mówi dr Radosław Karasiewicz-Szczypiorski, archeolog i płetwonurek.

Rz: Kiedy ruszacie? I dlaczego do badań podwodnych bierze się Uniwersytet „lądowy"?

Radosław Karasiewicz-Szczypiorski: Edukację rozpoczynamy od nowego roku akademickiego, czyli od października 2011. Natomiast badania prowadzimy de facto od kilku lat. A dlaczego akurat my? Ponieważ jesteśmy największym ośrodkiem archeologicznym w Europie (tak!) i w kompleksowej ofercie edukacyjnej i badawczej brakowało archeologii podwodnej. Działamy w piaskach pustyni, badamy megality, grodziska, osady, cmentarzyska, a teraz nadeszła pora na penetrację dna morskiego, bo tam zachowało się wiele śladów ludzkiej aktywności sprzed stuleci i tysiącleci.

Czy jakiś rejon jest pod tym względem szczególnie atrakcyjny?

Takich miejsc jest wiele. Nas szczególnie interesują południowe wybrzeża Krymu. Działamy tam, w rejonie Ałuszty, Jałty, od 2006 roku. Jeszcze nie mamy wspaniale zachowanego antycznego wraku, który można by systematycznie badać. Dlatego szukamy takiego obiektu. Robią to grupy kilkuosobowe wyposażone w odpowiedni sprzęt.

Z jakim skutkiem?

Dzięki podwodnym wykrywaczom metali zlokalizowaliśmy w rejonie Ałuszty wiele kotwic mniej więcej z VIII wieku, a więc miejsc, w których cumowały statki i łodzie. To są znaleziska wartościowe, ale mało spektakularne. Po wiekach przebywania na dnie metal z kotwic zanika, zastępowany jest przez tworzące się z jego udziałem różne związki chemiczne. Taka kotwica jest z reguły nie do odróżnienia od dna morskiego, po wydobyciu wygląda niczym kawał skały oderwany od dna, nie nadaje się do gabloty muzealnej. Ale archeolog wydobędzie z niej ciekawe „zeznania". Dlatego bardzo sobie chwalimy te znaleziska, bo prędzej czy później, posuwając się wzdłuż wybrzeża w kierunku Sewastopola i lokalizując kotwice, znajdziemy wrak wypełniony amforami lub innymi naukowymi skarbami.

Polskie wody nie są ciekawe?

Ależ są! Drugim, co nie oznacza, że mniej ważnym, kierunkiem naszych badań są jeziora mazurskie. 2500 – 2000 lat temu rozwijała się tam kultura kurhanów zachodniobałtyjskich. Ludność ta, żyjąca nad jeziorami, zamieszkiwała oczywiście nad brzegami, ale w specyficzny sposób. Budowano często rusztowania, konstrukcje z drewna i faszyny, całe sztuczne półwyspy, na których dopiero wznoszono obiekty mieszkalne. Miało to liczne zalety, ułatwiało dostęp do wody, rybołówstwo, cumowanie łodzi, uniezależniało od wahań poziomu tafli jeziora. Z czasem, opuszczone, zapadały się pod wodę, grzęzły w osadach dennych. To kapitalne obiekty do badań archeologicznych, równie fascynujące jak palafity nad jeziorami alpejskimi.

Instytut Archeologii dysponuje liczną i wyszkoloną kadrą nurkujących badaczy?

Nie jesteśmy zarozumiali. Archeolodzy uczą się nurkowania, płetwonurkowie archeologii. Studenci skorzystają z zajęć w Instytucie Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego i w Centralnym Muzeum Morskim w Gdańsku. Kadra archeologii podwodnej UW zdobywa doświadczenie w placówkach znanych z najwyższego poziomu badań podwodnych, m.in. w Institute of Nautical Archeology w Turcji, w Muzeum Kon-tiki w Oslo, w Uniwersytecie w Trondheim, w Instytucie Archeologii Narodowej Akademii Nauk Ukrainy.

—rozmawiał Krzysztof Kowalski

Radosław Karasiewicz-Szczypiorski - wicedyrektor do spraw studenckich Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego

Specjalizuje się w badaniach okresu rzymskiego na Krymie. Brał udział w wykopaliskach w świątyni Jowisza w Bałakławie, wieży strażniczej w Inkermanie i podwodnych poszukiwaniach w Ałuszcie.

Przeczytaj więcej o:  Ałuszta, Instytut Archeologii UW, badania podwodne, karasiewicz-szczypiorski, krym, nowy kierunek, rozmowa

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Księga Nehemiasza z Qumran

Najstarszy zapis biblijnej Księgi Nehemiasza odkryli wśród rękopisów znad Morza Martwego norwescy badacze >>