REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Nauka » Biologia

Cywilizacja

Kotlet z biedronki

Krzysztof Kowalski 25-01-2011, ostatnia aktualizacja 25-01-2011 00:35
Pizza insect i owadburger pojawią się w jadłospisach
źródło: AFP
Pizza insect i owadburger pojawią się w jadłospisach

Więcej ludzi będzie jadało owady niż wołowinę – przewidują holenderscy badacze

– Już niedługo nadejdzie dzień, gdy Big Mac będzie kosztował 120 euro, natomiast Big In (insekt) tylko 12 euro – powiedział na konferencji w Wageningen entomolog prof. Arnold van Huis.

Zespół z Uniwersytetu Wageningen pod jego kierunkiem pracuje nad alternatywnymi do mięsa źródłami białka. Jednym z nich według holenderskich naukowców są owady.

Uniwersytet Wageningen znany jest z badań nad ekologicznym rolnictwem.

Niecodzienny bufet

Dla uczestników konferencji przygotowano bufet, który miał zademonstrować, jak będzie wyglądała w przyszłości gastronomia, gdy świat zrezygnuje z najmniej ekonomicznego i antyekologicznego pożywienia, jakim jest mięso zwierząt hodowlanych.

Bufet serwował czekoladę z pasikonikami, paszteciki wiosenne ze szpinakiem i szarańczą, ciasteczka drożdżowe z larwami motyli, paluszki z białymi robakami lęgnącymi się w mące, ryżu, makaronie. Na konferencję i do bufetu zaproszono grupę studentów, aby degustowali te potrawy. Każdej towarzyszyła metryka wskazująca, jakie składniki odżywcze zawiera i ile kalorii.

– Nie wystarczy zanurzyć owada w czekoladzie i zawinąć w błyszczący, kolorowy papierek, aby zmienić mentalność konsumentów w Europie. Wszystko tkwi w głowie. Sedno sprawy leży w tym, że ludzie uważają owady za paskudztwo. Ale to się musi zmienić, bo za kilkadziesiąt lat będzie nas na Ziemi zbyt dużo, aby wystarczyło mięsa. Trzeba znaleźć alternatywne źródło białka. Oto nasza propozycja – mówił podczas konferencji dr Marcel Dicke z Wydziału Entomologii Uniwersytetu Wageningen, demonstrując specjalnie przygotowaną gablotę z osami, termitami, muchami, biedronkami oraz innymi owadami powszechnie występującymi, a więc łatwo dostępnymi. – Ja i moja rodzina regularnie jadamy owady – dodał.

Według danych FAO – Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Rolnictwa i Wyżywienia – w 2050 roku planetę będzie zamieszkiwało 9 mld ludzi. Tymczasem powierzchnia terenów uprawnych się nie powiększy, gdyż praktycznie osiągnęła już limit. A to oznacza, że ani produkcja roślinna, ani zwierzęca w skali świata w istotny sposób już nie wzrośnie. Pozostają owady. Zawierają dużo białka, natomiast prawie wcale nie zawierają tłuszczu. 10 kg roślin pozwala wyprodukować od 6 do 8 kg owadów, a tylko jeden kilogram mięsa.

Wymowa liczb

Owady występują masowo, z ich powodu do atmosfery przenikają bardzo małe ilości gazów cieplarnianych. Człowiek, zjadając owady, nie zaraża się od nich chorobami.

– Chcemy tego czy nie chcemy, z reguły kompletnie nieświadomie, ale przecież zjadamy rocznie, każdy z nas, około pół kilograma owadów, na przykład w pieczywie czy w dżemie truskawkowym – wyjaśnia dr Marcel Dicke.

Prof. Arnold van Huis przypomniał, że propozycja holenderskich badaczy może brzmieć szokująco tylko w Europie czy w Ameryce Północnej, ponieważ w Meksyku za jadalne uchodzi blisko 500 odmian owadów, w Afryce 250, w Chinach 180. W tamtych regionach są one często uważane za przysmaki, powstają z nich dania delikatne w smaku.

W Europie są już ludzie rozumiejący konieczność zastąpienia mięsa owadami i wprowadzający to w czyn.

Mądrzy smakosze

Holenderski farmer Roland van de Ven produkuje tygodniowo ponad 1200 kg moli spożywczych (Plodia interpunctella). W domowych warunkach stanowią plagę, larwy żerują na mące, kaszy, ryżu, makaronie. Owady osiągają długość 10 mm.

Lwia część tej produkcji trafia do ogrodów zoologicznych i sklepów ze zwierzętami, ale około 2 proc. kupują ludzie na własne potrzeby, i popyt ten rośnie. Zakupów dokonują indywidualni odbiorcy przez Internet oraz hurtownicy zaopatrujący restauracje.

– Gdy człowiek widzi owada, coś się w nim blokuje. Co innego, gdy owady są przekształcone, tak jak inne produkty spożywcze, i nie widać ich na talerzu – zapewnia holenderski farmer Roland van de Ven.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: k.kowalski@rp.pl

Przeczytaj więcej o:  Arnold van Huis, Big In, Marcel Dicke, Wageningen, białko, biotechnologia, holandia, mięso, owady

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wybielanie obrazu Arktyki

Życie w Oceanie Lodowatym, wbrew ostrzeżeniom ekologów, rozwija się bujnie – stwierdzili naukowcy >>