Podróże
Nocleg rezerwuj z głową
Wielu rodziców obawia się wyjazdów bez rezerwacji noclegu i poszukiwań wolnego pokoju, jednak trzeba pamiętać, że rzeczywistość może różnić się od opisu na stronie internetowej lub w katalogu reklamowym.
Dlatego warto bardzo dokładnie wypytać telefonicznie właścicieli obiektu o panujące w nim warunki, a także sprawdzić te informacje, np. na forach internetowych, poświęconych podróżowaniu. Warto również obejrzeć pokój przed uiszczeniem opłaty za cały pobyt – jeśli jego wygląd nie odpowiada temu, co nam obiecywano, łatwiej będzie z niego zrezygnować.
Kto pyta, nie jest rozczarowany
Na co zwrócić szczególną uwagę, wybierając miejsce noclegu dla rodziny z dzieckiem?
- Ile płaci się za dziecko? Czasem nic, czasem pełną stawkę, zazwyczaj połowę, ale bywa z tym różnie, dlatego trzeba to ustalić przed wyjazdem.
- Jak położona jest kwatera, czy w pobliżu nie ma ruchliwej ulicy, dyskoteki? Deklaracje gospodarzy można zweryfikować, zaglądając na stronę z mapami satelitarnymi.
- Jakie udogodnienia oferuje się rodzinom z dziećmi? Plac zabaw, boisko, świetlica, możliwość wypożyczenia łóżeczka, krzesełka, rowerów.
- Jak wygląda łazienka? Czy można w niej bezpiecznie wykąpać malucha, czy lepiej przywieźć własną wanienkę, np. dmuchaną.
- Czy można skorzystać z pralki? Dziecięce ubranka brudzą się szybko.
- Czy jest możliwość ustalenia godzin posiłków, by odpowiadały potrzebom dziecka, lub też samodzielnego gotowania? Czy można przechowywać własne jedzenie w lodówce?
- Jak wygląda pokój, jak jest umeblowany i jak duży? Na którą stronę wychodzą okna?
Nie ma miejsca idealnego dla każdej rodziny. Jednak najbardziej godnymi polecenia miejscami noclegowymi wydają się duże ośrodki wypoczynkowe z odpowiednim zapleczem (stołówka, plac zabaw) lub gospodarstwa agroturystyczne z ich rodzinną atmosferą, w wielu z nich istnieje możliwość samodzielnego gotowania lub zamówienia posiłków u gospodarzy, zazwyczaj jest też miejsce do zabawy, a nawet – dla małych mieszczuchów – szansa na pierwsze spotkanie z krową i dowiedzenie się, skąd bierze się mleko.
A może kemping?
Godną polecenia alternatywą jest też nocleg na kempingu: jeśli rodzice lubią wakacje pod namiotem, to i ich dziecko to zaakceptuje – dla kilkulatka taki nocleg to prawdziwa przygoda. Pobyt na niewielkim i niezbyt hałaśliwym kempingu dla naszych dzieci był okazją do obserwacji wiewiórek, jeży, dzięciołów, sójek i innych czworonożnych i skrzydlatych gości, którzy odwiedzali pole namiotowe około południa, podczas gdy większość wczasowiczów smażyła się na plaży. Był też świetną szkołą przejmowania domowych obowiązków: pomocy w zmywaniu, noszeniu wody do obozowiska, sprzątania namiotu. W domu zmywa zmywarka, woda płynie z kranu, a sprzątają mama i tata. Nocleg pod namiotem oznacza jednak konieczność zabrania ze sobą całej masy dodatkowego sprzętu (namiot, śpiwory, posłania, naczynia, sztućce) i w ostatecznym rozrachunku może się wcale nie okazać tani.
Czy kelner się uśmiecha?
Ruch na świeżym powietrzu, którego na wakacjach jest zazwyczaj pod dostatkiem, wzmaga apetyt, dlatego nawet niejadki potrafią odmienić się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Zanim jednak usiądzie się przy stoliku w barze lub restauracji, dobrze jest upewnić się, czy wybrane miejsce jest czyste (porządek w sali świadczy o zapleczu), czy wolno w nim palić papierosy (jeśli tak – dyskwalifikacja) i jak obsługa wita małego gościa (uśmiechnięty na widok dziecka kelner prawdopodobnie chętnie zgodzi się na podgrzanie słoiczka dla niemowlęcia czy podanie ciepłej wody do rozrobienia mieszanki mlecznej).
Dodatkowymi atutami są oczywiście wysokie krzesełka, menu dla dzieci czy placyk zabaw. O sprawdzoną jadłodajnię warto pytać gospodarzy, a także internautów na forach poświęconych podróżowaniu z dziećmi.















