Podróże
Tylko bez paniki
Niewielka książeczka zawierająca bodaj wszystkie informacje, jakie mogą okazać się pomocne w zorganizowaniu i doprowadzeniu do końca udanej wycieczki – od spaceru w Lesie Kabackim po kilkudniowy trekking przez bieszczadzkie połoniny.
A że nie zawsze wybieramy się na wyprawę pod opieką przewodnika, warto zapoznać się z sugestiami i uwagami autora.
Rob Beattie podzielił „Sztukę przetrwania” na dziewięć części. Prowadzi czytelnika przez etap przygotowań, zwracając uwagę na właściwe wyposażenie: strój, plecak, mapy, pakiety ratunkowe itp., i podkreślając, że kiedy wyruszamy na wycieczkę, nawet krótką, powinniśmy zawiadomić znajomych, dokąd idziemy i kiedy planujemy powrót. To ważne, zabranie telefonu komórkowego stanowczo nie wystarcza, często jesteśmy bowiem poza strefą zasięgu, a bateria ma określoną żywotność.
Siedem rozdziałów autor poświęca kłopotom, jakie mogą na nas spaść, od utknięcia w drodze po poważne wypadki. Stara się przewidzieć wszystko, co może się przytrafić – nagłe załamanie pogody, konieczność zmiany trasy, spotkanie z dzikimi zwierzętami (należy do nich także byk na pastwisku), zagubienie się, kontuzja. Podaje szereg sposobów, które pomogą wyjść z niejednej opresji, stale zwracając uwagę, że największym wrogiem jest panika, a zachowanie spokoju to podstawa logicznego myślenia i planowania. Naprawdę niewiele jest sytuacji, mówi, w których pozostaje tylko usiąść i płakać, lepiej usiąść i trzeźwo ocenić położenie.
Wydawca uznał, że to książka przydatna podczas każdej wyprawy, dlatego wydrukowano ją na grubszym papierze, wyposażono w mocną oprawę i plastikowy, zamykany na suwak pokrowiec. Niewielki format pozwoli znaleźć dla niej miejsce w kieszeni plecaka lub kurtki.















