Publicystyka
LOT okazał się rozsądny
Producenci są zależni od nas, klientów. Muszą zabiegać o naszą sympatię, a przynajmniej o neutralność – pisze publicysta „Rz”
LOT dość szybko wycofał się z rozporządzenia zakazującego ich pracownikom noszenia w pracy krzyżyków – symboli religijnych. Firma chciała być hiperpoprawna politycznie i poddać się obowiązującym coraz powszechniej w Europie trendom, nie wzięła jednak pod uwagę, że działa w kraju, w którym zdecydowana większość ludzi, w tym zapewne większość klientów LOT, jest katolikami.















