REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia

Muzyka

Marsz leczniczy Mendelssohna

Krystyna Romanowska 12-05-2009, ostatnia aktualizacja 12-05-2009 23:38
autor: Tomasz Wawer
źródło: Rzeczpospolita

Szwajcarscy psychologowie zdefiniowali fenomen wpływu muzyki na nasz mózg. Dźwięki nie tylko łagodzą napięcia, ale także sprawiają, że nasze IQ gwałtownie podjeżdża w górę

Dla wszystkich, których irytują roztargnieni młodzi ludzie ze słuchawkami w uszach kołyszący się w takt, wiadomość jest następująca: powinni zmienić swoje negatywne nastawienie i pójść za ich przykładem! Dla własnego dobra.

Prześladuje, stymuluje, otacza opieką

Po ośmiu latach badań Klaus Scherer i Marcel Zentner, profesorowie psychologii z Uniwersytetu w Genewie, zdefiniowali po raz pierwszy, z jakimi stanami ducha mamy do czynienia podczas kontaktu z ulubioną muzyką. Po przebadaniu prawie pięciuset melomanów wyszło im, że jest ich dziewięć: zachwyt, moc, tęsknota, uduchowienie, spokój, radość, czułość, smutek, ożywienie.

Na zachodnim rynku ukazał się niezwykły esej Olivera Sacksa, amerykańskiego neurologa i psychiatry z Uniwersytetu w Columbii – „Musicophilia” (wyd. Knopf, u nas do dostania w księgarniach internetowych, np. Petlaczasu. pl, także w formie audiobooka).

Muzyka wpływa na nasze uczucia w podobnie łagodny, ale stanowczy sposób jak… miłość

Autor opisuje swoje doświadczenia z badań oraz bardzo osobiste refleksje filozoficzne o zdumiewającej sile muzyki. To dla niego coś więcej niż rytm, do którego się tańczy, czy sposób na chandrę. „Wszechświat ludzki jest muzyczny. Muzyka pozwala nam przeżywać wykluczające się emocje – pisze Sacks. – Prześladuje nas, stymuluje, otacza opieką, pomaga przeżywać stany mistyczne”.

Muzyczne stany przyjemności

Gdy rozwścieczeni lub – wręcz odwrotnie – w bardzo dobrych nastrojach, wsiadając do samochodu włączamy swoje ulubione kawałki, robimy to nieprzypadkowo. I albo je wywrzaskujemy do rytmu, albo spokojnie wyśpiewujemy. Niektóre piosenki pomagają znieść nieprzyjemności i... przyjemności dnia codziennego.

– Miękkie dźwięki działają rozluźniająco na nasze ciało od uszu do palców u nóg i następuje efekt odprężenia – tłumaczy Edith Lecourt, psychoanalityczka, na łamach francuskiego miesięcznika „Psychologies”. – Podczas sytuacji trudnych, zamiast „przerzucać” nasze złe emocje na nas samych, trafiamy nimi w muzykę. To działa jak znakomity wentyl. Poza tym słuchanie ulubionych dźwięków nie pozwala nam całkowicie zaabsorbować się sytuacją stresową, co także dobrze działa na nasze samopoczucie.

„Muzyka wyciąga z depresji, ale także skłania do spazmatycznego płaczu. Fenomen muzyczny to wpływ rytmu, harmonii, tonacji i dźwięku na nasz mózg – uważa Sacks. – Mówi się, że ptaki śpiewają, ale czy one zachwycają się tym śpiewem? Czy znamy jakieś zwierzę, które spontanicznie zaczyna tańczyć przy muzyce, tak jak to robią dzieci? Tak jak język muzyka jest właściwością czysto ludzką”.

Poza tym, jak udowodniły badania kanadyjskiego Uniwersytetu w Montrealu, muzyka wpływa na nasze uczucia w podobnie łagodny, ale stanowczy sposób jak… miłość. Aktywuje bowiem w mózgu tzw. centrum nagrody zwykle budzące się wtedy, kiedy wykonujemy jakieś czynności związane z przedłużeniem gatunku, czyli jemy lub uprawiamy seks.

IQ na pięciolinii

Fryderyk Nietzsche napisał (zapewne słuchając czegoś): „Życie bez muzyki jest piekłem, błędem, męczarnią”. Muzyka i inspiracja idą w parze – wiedzą o tym artyści, wynalazcy, naukowcy. Słuchając jej wpada się na świetne pomysły. Potwierdza to psycholog Alfred Tomatis, który jest przekonany, że dziesięciominutowe słuchanie przez jego studentów „Sonaty na dwa pianina” Mozarta podczas rozwiązywania testów zawsze podnosi skalę ocen, nawet do maksymalnej.

Czy dzięki muzyce jesteśmy bardziej bystrzy intelektualnie? Jedno jest pewne: dźwięki pobudzają nasz mózg do aktywności, rozszerzają pole myślenia.

Działają też fenomenalnie na chorych dotkniętych afazją (zaburzeniami funkcji mowy).

Oliver Sacks wspomina w „Musicophilii” swojego pacjenta, który nie potrafił odróżniać przedmiotów. „Uratował go pomysł – opowiada Sacks – że do każdej codziennej czynności, takiej jak ubieranie, korzystanie z toalety, jedzenie, będzie śpiewał specjalne piosenki. Udało się!”.

Podobna „piosenkowa” terapia skutkuje u chorych dotkniętych np. chorobą Alzheimera.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Macierzyństwo 40+

Postępowe media lansują modę na późne macierzyństwo. Wraz z wiekiem matki rośnie jednak ryzyko powikłań ciąży >>