REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura

Teatr

Szukając własnych korzeni

Jacek Cieślak 12-04-2010, ostatnia aktualizacja 12-04-2010 17:52
Krzysztof Zarzecki (Hińcz) w „Opętanych” Garbaczewskiego; fot. Bartlomiej Sowa; Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu
źródło: Teatr dramatyczny
Krzysztof Zarzecki (Hińcz) w „Opętanych” Garbaczewskiego; fot. Bartlomiej Sowa; Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu
 Spektakl pt. Opętani; reż. Krzysztof Garbaczewski;  fot. Bartłomiej Sowa; Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu
źródło: Teatr dramatyczny
Spektakl pt. Opętani; reż. Krzysztof Garbaczewski; fot. Bartłomiej Sowa; Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu
Spektakl pt. Opętani; reż. Krzysztof Garbaczewski;  fot. Bartłomiej Sowa; Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu
źródło: Teatr dramatyczny
Spektakl pt. Opętani; reż. Krzysztof Garbaczewski; fot. Bartłomiej Sowa; Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu

Młodzi reżyserzy podejmują w spektaklach problem naszej tożsamości

– Kim jesteś? – pytają Leszczuka bohaterowie wałbrzyskich "Opętanych". Główna postać spektaklu ma niejasną biografię i korzenie.

Przedstawienie wyreżyserował Krzysztof Garbaczewski, adaptując napisaną przez Gombrowicza kryminalną powieść w odcinkach.

Zwyczajność Konrada

Ten młody reżyser, asystent Krystiana Lupy przy "Factory 2", zdaje się wyczuwać, że duża część ludzi, którzy weszli w dorosłe życie po odzyskaniu niepodległości, nie potrafi się do końca utożsamić z żadną z dwóch wersji polskiej historii: niepodległościową czy peerelowską. Bo albo kwitnie kult Polski szlacheckiej, AK-owskiej, ofiar stalinowskich i bohaterów "Solidarności", albo bezkrytyczna pochwała PRL.

Tymczasem życie udowadnia, że żadna z tych wizji nie tłumaczy polskich losów ostatecznie. Dla dojrzewających przed 1989 r. opowiedzenie się po jednej ze stron historycznego sporu było sprawą świadomego wyboru. Ci, którzy nie doświadczyli beznadziei PRL i nie mają silnych rodzinnych wzorców, są zagubieni. Bywa, że drażni ich historia widziana przez pryzmat martyrologii. Biografie najbliższych są różne, często pełne luk, niejasne, bywa, że zafałszowane.

Garbaczewski nie mówi o tym wprost. Unika wysokiego tonu. Celowo wybrał literaturę niższego rzędu, nie uwzniośla rzeczywistości, nie mitologizuje jej, tylko opisuje absurdalność ludzkiego losu i jego złożoność.

Reżyser, idąc tropem Gombrowicza, przeciwstawia szlacheckiej legendzie Soplicowa i zamku Horeszków z "Pana Tadeusza" kryminalno-gotycką opowieść o zamczysku w Mysłoczy i mezaliansie księcia krwi ze zwykłą dziewczyną. Jego owocem jest człowiek o powikłanej, zakłóconej tożsamości. Mieszaniec obciążony kompleksem bastarda, ale i obdarzony życiową intuicją, energią. Tyleż tajemniczy, co atrakcyjny towarzysko trener tenisa Leszczuk szuka nowego miejsca w rzeczywistości.

Gombrowicz konsekwentnie odwoływał się do romantycznego mitu, a Garbaczewski jest mu wierny. Dlatego Leszczuk staje się kolejnym ogniwem w historii Mickiewiczowskiego Gustawa przemieniającego się w Konrada. Tyle że nie jest to Konrad cierpiący za miliony, lecz zmagający się z własnymi problemami. Ludzki, zwyczajny. Współczesny, a nie historyczny.

Bezsilni herosi

W inny – szyderczy i obrazoburczy – sposób tematykę tożsamości podjęła Monika Strzępka w spektaklu "Niech żyje wojna!" inspirowanym "Czterema pancernymi".

Film według powieści Janusza Przymanowskiego współtworzył antyszlachecką, robotniczo-chłopską i plebejską mitologię PRL. Paweł Demirski, autor scenariusza wałbrzyskiego spektaklu, trafnie zauważa, że dowódcę czołgu "Rudy" Olgierda, którego dziad walczył w powstaniu styczniowym i był zesłany na Syberię, szybko, a może nawet symbolicznie, uśmiercono, zastępując go Czereśniakiem. W wałbrzyskim spektaklu prosty chłop sprzeciwia się temu, co tworzy dziś mit powstania warszawskiego. Krzyczy, że jego rodzina nie miała z nim nic wspólnego, że to nie jego historia. A inni bohaterowie, jakby naczytali się Stefana Kisielewskiego, protestują minutą ciszy przeciwko dowódcom AK, którzy wywołali powstanie.

Strzępka i Demirski patrzą na naszą historię w sposób skrajnie antyheroiczny. Do tego stopnia, że odważyli się pokazać premiera Mikołajczyka podczas rozmów ze Stalinem w Moskwie... nago. Można się oburzyć. Można pomyśleć, że autorzy chcieli pokazać, iż polski premier, stawiając radzieckiemu satrapie wiele politycznych żądań, był bezsilny.

Powagę najtrudniejszych pytań narusza fakt, że spektakl jest w przeważającej części grafomański, amatorski, słaby i niepotrzebnie wulgarny. Podobnie jak wałbrzyska "Zemsta" Weroniki Szczawińskiej. Chciała udowodnić anachroniczność Fredry, a obnażyła infantylizm młodego teatru, brak warsztatu, także aktorskiego.

We wrocławskim "Akropolis" Michaela Marmarinosa, które miało być rekonstrukcją dramatu Wyspiańskiego i słynnego spektaklu Grotowskiego, okazało się, że rozmowa o tym, co jest naszym dzisiejszym Akropolis, nie uda się bez zahaczenia o Michaela Jacksona. Czyżby? Przecież spektakle Michała Zadary oraz "Trylogia" Jana Klaty świadczą, że można w inteligentny sposób wejść z klasyką w dialog albo ostrą polemikę.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wiesław Nowicki nie żyje

24 maja zmarł Wiesław Nowicki, wieloletni aktor i sekretarz literacki Teatru Wybrzeże >>