Sztuka
UPGRADE!warsaw
Galeria 2.0 zaprasza na wystawę Pawła Janickiego. Tematem jego prac są nowe media. Artysta szuka inspiracji w muzyce i technice, pisze oprogramowania i tworzy sieci komunikacyjne
Paweł Janicki jest niezależnym twórcą medialnym i producentem. Tworzy audiowizualne systemy interaktywne i instalacje. Sam pisze oprogramowanie, kreuje media i sabotuje już istniejące. Jego projekty muzyczne są znane na europejskiej scenie muzyki eksperymentalnej i elektroakustycznej.
Artysta jest związany z wrocławskim Centrum Sztuki WRO, aktualnie kieruje Laboratorium WRO, a jego aktywności są skoncentrowane przede wszystkim na aplikacjach sieciowych i dźwiękowych oraz systemach sensorycznych. Stworzył m.in. Interaktywny Plac Zabaw, wystawę skonstruowaną w Centrum Sztuki WRO w ramach Przedszkola Mediów i prezentowaną później w innych miastach, również w warszawskiej Zachęcie.
Paweł Janicki był również współzałożycielem i długoletnim członkiem prezentującego estetykę lo-fi kolektywu Gameboyzz Orchestra Project. Jego muzyczny net-performance Ping Melody otrzymał w 2004 r. "netarts.org" nagrodę przyznawaną przez tokijski Uniwersytet Haramachida i nominację do nagrody szwajcarskiego festiwali Viper w Bazylei.
Ten i inne projekty Pawła prezentowane były podczas wielu festiwali i wydarzeń poświęconych sztuce współczesnej, m.in.: w Ars Electronica Center w Lintz, Transmediale w Berlinie, Centre Pompidou w Paryżu oraz na Międzynarodowym Biennale Sztuki Mediów WRO we Wrocławiu.
Na wystawie zorganizowanej w ramach UPGRADE!warsaw w 2.0 prezentowane są:
NetEater: DataTower – instalacja/rzeźba generatywna
(prezentacja premierowa)
Informacja od artysty:
NetEater: DataTower to instalacja generatywna będąca rozwinięciem sieciowej realizacji (a w zasadzie szkicu) WebEater, którą napisałem na przełomie 2008/2009 roku dla sieciowego magazynu "Obieg". WebEater to prosty applet‑zabawka generujący infograficzną pseudomapę zależności pomiędzy – nieraz pod każdym względem dość odległymi od siebie – wydarzeniami, które z jakiegoś powodu przebiły się do globalnego obiegu informacyjnego (informacje są pobierane przez applet w czasie rzeczywistym z serwisów kilku międzynarodowych agencji prasowych). Również ścieżka dźwiękowa jest generowana na bazie tego samego algorytmu.
Forma instalacji odzwierciedla moje zainteresowanie procesem wymiany danych w globalnej sieci komunikacyjnej traktowanym jako wielowymiarowa przestrzeń, którą można wizualizować i sonifikować w dowolny sposób, ponieważ sama w sobie nie zakłada jakiejkolwiek bezpośrednio obserwowalnej, fizycznej manifestacji. Ten proces – lub przestrzeń – może być strukturowany na wiele różnych sposobów: z pozornego chaosu przesyłanych informacji wyłowić można grupy zależności, które, przetransformowane w jakąś dostępną zmysłowo formę, ukazują fascynującą złożoność i równowagę pomiędzy porządkiem i jego przeciwieństwem.
NetEater: DataTower skanuje sieć w którą jest włączony i przechwytuje ruch danych przez nią przesyłanych (tzw. sniffer); generuje losowo adresy sieciowe; sprawdza ich poprawność i – w miarę możliwości – stara się pobrać z nich jak najwięcej informacji; korzysta z baz danych przechowujących informacje o właścicielach domen (whois); generuje zapytania dla wyszukiwarek sieciowych, itp. – krótko mówiąc: monitoruje sieć, w którą jest włączony.
Uzyskane informacje są prezentowane w formie dynamicznej struktury złożonej z bloków tekstu reprezentujących poszczególne źródła danych. Położenie bloków jest zależne od adresów pomiędzy którymi są one przesyłane – w rezultacie otrzymujemy amorficzną audiowizualną "rzeźbę" odzwierciedlającą aktualną wymianę danych. NetEater: DataTower powstał w pewnej mierze z inspiracji technologiami szpiegostwa elektronicznego – w kontekście artystycznym mówi się o nich eufemistycznie jako o "mediach taktycznych" – tworzonymi przez różnego rodzaju agencje bezpieczeństwa (głównie FBI i CIA, ale zapewne każdy kraj ma na swoim koncie podobne osiągnięcia paranoicznych tajnych "służb").
Skanuje sieć, w której został uruchomiony i oddaje do dyspozycji swojego właściciela strumień danych przesyłanych w tej sieci. Jest więc w jakimś sensie programem "szpiegowskim", jednak struktura audiowizualna, w jaką ujmuje przechwycone informacje jest zależna przede wszystkim od cybergeografii (tras, jakie przebywają pakiety danych, lokalizacji nadawców i odbiorców, itp.), a mniej od semantycznej treści – bardziej interesuje mnie sama przestrzeń wymiany danych, niż poszczególne komunikaty.














