E-podręcznik dla znajomych wiceministra

aktualizacja: 13.07.2012, 02:47
Foto: ROL

Wielomilionowe zlecenia dotyczące realizacji e-podręcznika trafiają do firm, instytucji i ludzi z otoczenia wiceminister edukacji Joanny Berdzik

Szkolenia dla dyrektorów szkół i nauczycieli w ramach „Cyfrowej szkoły" będzie realizowała fundacja, która wcześniej przez trzy lata zatrudniała Berdzik. Szkolenia będzie koordynował Andrzej Jasiński, kolega Berdzik z zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, w którym pełniła ona funkcję prezesa. On do wiosny tego roku był tam członkiem zarządu. Z tego stowarzyszenia wywodzi się także Krzysztof Wojewodzic, który z kolei będzie koordynatorem projektu „E-podręcznik".
45 mln zł za przygotowanie e-podręczników chce zapłacić Ośrodek Rozwoju Edukacji
W ubiegłym tygodniu opisywaliśmy sprawę wyboru firmy Progress Framework, partnera technologicznego projektu „E-podręcznik".
Pisaliśmy wtedy, że firma jest zupełnie nieznana w branży e-learningu, w momencie ogłoszenia wyników konkursu nie można było zweryfikować jej finansów, a według nieoficjalnych informacji nie posiadała kadry i zasobów, aby projekt zrealizować.
Na rozstrzygnięcie konkursu skarżyły się także inne firmy w nim startujące. Po naszej publikacji minister edukacji zlecił kontrolę w Ośrodku Rozwoju Edukacji, które za konkurs było odpowiedzialne (Berdzik, zanim została wiceszefem MEN, była szefem ORE). Kontrolerzy mieli wejść do ORE w miniony piątek, a już w poniedziałek ORE ponownie ogłosiło Progress Framework zwycięzcą konkursu.
O zwycięstwie, jak poinformowała wczoraj w Sejmie Berdzik, zadecydowała innowacyjność projektu i nowa jakość, którą on wnosi. Wątpliwości budzi jednak fakt, że wszystkie projekty internetowe związane z edukacją firma zrealizowała dla jednego podmiotu – fundacji Centrum Edukacji Obywatelskiej, w której od 2007 do 2010 r. Berdzik była dyrektorem Studiów Podyplomowych Liderów Oświaty.
Kontrowersji jest więcej. CEO wygrało bowiem zorganizowany przez ORE i wart blisko 27 mln zł konkurs na organizację szkoleń dla dyrektorów szkół i nauczycieli, także w ramach „Cyfrowej szkoły". Koordynatorem tego projektu jest właśnie Andrzej Jasiński.
Dlaczego ORE, które samo może szkolić nauczycieli, zleca te działania podmiotowi zewnętrznemu? Nie uzyskaliśmy od ORE odpowiedzi na to pytanie. Wątpliwości budzi fakt, że CEO po wygraniu konkursu rozpoczęło poszukiwania współpracowników, którzy pomogą jej zrealizować projekt.
Krzysztof Wojewodzic na stanowisko koordynatora został wyłoniony w drodze konkursu. Zastanawia fakt, że wymagania w nim postawione idealnie pokrywają się z doświadczeniem, jakim Wojewodzic chwali się w swoim CV. Dziwi, że ORE od koordynatora projektu „E-podręcznika" wymagało ukończenia studiów dla „kadry kierowniczej", a nie wspominało o wykształceniu informatycznym. Wojewodzic ukończył studia o kierunku zarządzanie kadrami.
– Doświadczenie menedżerskie to jedna rzecz, ale koordynator tak dużego projektu powinien mieć wykształcenie również techniczne – mówi nam doradca MEN ds. informatyzacji.
Wojewodzic na stanowisku koordynatora projektu jest zatrudniony od 1 lipca.
Z ustaleń „Rz" wynika, że w czerwcu uczestniczył w posiedzeniach komisji konkursowej, ale jego obecność nie została odnotowana w protokole konkursowym. Dlaczego?
– Bo nie był jej członkiem, nie brał udziału w ocenie ofert i nie miał wpływu na wybór partnera – twierdzi ORE.
– Był najaktywniejszym członkiem tej komisji – twierdzi za to nasz informator z firmy, która również starała się o realizację e-podręcznika. - Pytania, które zadawał, świadczą, że miał dostęp do poufnych danych finansowych i technologicznych naszej firmy – mówi. Za przygotowanie e-podręczników ORE chce zapłacić 45 mln zł.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE