REKLAMA

Opinie

Polski wydawca z zagranicznym wyrokiem

Marek Szydłowski 04-12-2009, ostatnia aktualizacja 04-12-2009 05:30

Konsekwencje pozwania przed zagraniczny sąd mogą być dla polskiego przedsiębiorcy mniej lub bardziej dotkliwe finansowo. Wszystko zależy od tego, jaki kraj wybierze powód – wskazuje radca prawny, doradca kancelarii Wardyński i Wspólnicy

Niedawno przez polskie media przetoczyła się dyskusja dotycząca odszkodowania, jakie zasądził wobec wydawcy tygodnika „Wprost”, jego redaktora naczelnego, a także autora jednego z artykułów, sąd okręgowy w Cook Country w stanie Illinois, USA. Przy okazji tego wyroku warto przyjrzeć się sytuacji polskiego wydawcy, który zostałby pozwany przez powoda mającego siedzibę w kraju należącym do Unii Europejskiej. Te rozważania są o tyle istotne, że tej jesieni Parlament Europejski dyskutuje nad ewentualnymi zmianami do dwóch rozporządzeń o kapitalnym znaczeniu. Przesądzają one bowiem o wyborze określonego prawa do rozpoznania sporu bądź o wyborze sądów określonego państwa, a to może mieć dla wydawcy dotkliwe konsekwencje finansowe.

Przed obcym sądem

Dla określenia sądu, przed który można wytoczyć powództwo, istotne są przepisy rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych, znanego również jako rozporządzenie Bruksela I. Przepisy tego rozporządzenia wskazują, że oprócz łącznika siedziby pozwanego w powództwach o naruszenie dóbr osobistych występuje również łącznik „miejsca, gdzie nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę”.

Jeżeli chodzi o media, istnieją wystarczające podstawy, aby twierdzić, że miejscem, w którym nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę, jest terytorium każdego państwa członkowskiego, w którym dane medium jest dostępne i znajduje odbiorców. Dla polskich mediów takimi państwami mogą być praktycznie wszystkie te państwa Unii Europejskiej, w których mieszkają emigranci z Polski. Taką interpretację wskazuje wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 7 marca 1995 roku (sygn. akt C-68/93) dotyczący stosowania postanowień konwencji z 27 września 1968 roku o jurysdykcji i wykonalności orzeczeń w sprawach cywilnych i handlowych, którego treść następnie stała się treścią rozporządzenia Bruksela I. W wyroku tym ETS stwierdził m.in., że po naruszeniu dóbr osobistych w prasie poprzez artykuł prasowy szkoda powstaje w tych miejscach, w których dana publikacja jest dystrybuowana, jeżeli osoba, której dobro zostało naruszone, jest znana w tych miejscach. Wyrok ten był podstawą uznania sądu angielskiego za właściwy do rozpoznania sprawy przeciwko francuskiemu wydawcy.

Należy dodać, że rzecz dotyczyła publikacji w dzienniku „France Soir” wydawanym w języku francuskim, którego średnia dzienna sprzedaż wynosiła 230 tys. egzemplarzy, z czego jedynie około 230 sprzedano w Wielkiej Brytanii. Wyrok ten mógłby zatem z powodzeniem dotyczyć polskiej prasy dystrybuowanej nawet w niewielkich liczbach w innych krajach.

Polski wydawca, zagraniczne przepisy

Skoro ustaliliśmy, że w pewnych okolicznościach wydawca polskiego tytułu prasowego lub nadawca polskiego programu telewizyjnego może być pozwany przed sąd państwa obcego, wskażmy jeszcze, jakie prawo materialne zostałoby wówczas wskazane jako właściwe do podjęcia orzeczenia dotyczącego naruszenia dóbr osobistych.

W obecnym stanie prawnym przepis art. 1 ust. 2 lit. g rozporządzenia (WE) nr 864/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lipca 2007 r. dotyczącego prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych (Rzym II) expressis verbis wyłącza stosowanie przepisów tego rozporządzenia do „zobowiązań pozaumownych wynikających z naruszenia prawa do prywatności i innych dóbr osobistych, w tym zniesławienia”.

Oznacza to, iż decydujące znaczenie będą tu miały przepisy art. 31 ustawy z 12 listopada 1965 r. – Prawo prywatne międzynarodowe. Przepisy te stanowią, iż rozstrzygnięcie w sprawie zobowiązań niewynikających z czynności prawnej będzie podlegało prawu państwa, w którym nastąpiło zdarzenie, chyba że tak powód, jak i pozwany mają miejsce zamieszkania lub siedzibę w tym samym państwie.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Trudna egzekucja polskich wyroków za granicą

Duże problemy z egzekucją polskich wyroków są w państwach arabskich i Dalekiego Wschodu >>