Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Szczyt Rio+20 utonšł w oparach absurdu

Szczyt w Rio de Janeiro przycišgnšł 50 tys. uczestników
AP, Aaron Favila Aaron Favila
Konferencja ekologiczna zorganizowana w czasie œwiatowego kryzysu nie mogła przynieœć przełomu
Odbywajšcy się w brazylijskim Rio de Janeiro Szczyt Zrównoważonego Rozwoju (zwany popularnie Rio+20) „jest zbyt ważny, by mógł zakończyć się niepowodzeniem" – oœwiadczył sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun. W rzeczywistoœci jego rezultaty rozczarowujš wszystkich tych, którzy w 20. rocznicę pierwszego Szczytu Ziemi wyglšdali wišżšcych deklaracji ze strony przywódców najważniejszych państw œwiata. Oczekiwania obradujšcych już od dwóch tygodni uczestników najróżniejszych paneli były od poczštku nierealistycznie wysokie, a co więcej rozbieżne. Doœć powiedzieć, że samo pojęcie „zrównoważonego rozwoju" doczekało się aż 436 definicji. Reprezentowani przez liczne organizacje pozarzšdowe ekolodzy występowali z najróżniejszymi pomysłami, ich istotš miałaby być „sprawiedliwa konsumpcja zasobów œwiata" (energii, surowców) podporzšdkowana regulacjom międzynarodowym, na straży których stałaby ONZ. Wstępny dokument programowy „Przyszłoœć, której chcemy" zakładał utworzenie funduszu, do którego powinno trafiać 0,7 proc. PKB państw członkowskich ONZ (ten pomysł kosztowałby przeciętnš amerykańskš rodzinę ok. 1300 dolarów, a polskš ok. 1100 zł rocznie).
Międzynarodowš kontrolš objęte miałyby być też wszelkie „niebezpieczne" badania, takie jak inżynieria genetyczna, nanotechnologia czy atomistyka. Padały postulaty, by do „zielonej energii" zachęcać firmy ulgami podatkowymi albo wręcz zmuszać przepisami. – Rozwišzania postulowane na szczycie Rio+20 nie majš charakteru praktycznego, tylko ideologiczny – mówi „Rz" Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji. – Œwiatowa energetyka nie potrzebuje dziœ wyznaczania nierealnych celów i kreœlenia utopijnych wizji przyszłoœci. Potrzebuje natomiast usprawnienia mechanizmów wolnorynkowych. Zielona energia wcišż jest droga i nieopłacalna, więc jej zwolennicy posuwajš się do politycznego przymusu, żeby narzucać poszczególnym państwom korzystanie z niej. Reforma energetyki nie może odbywać się w ten sposób – dodaje Teluk. Wyobrażenia lepszego œwiata, drogę do którego toruje nieefektywna i od dawna krytykowana ONZ, nie mogły się spodobać w najwyżej rozwiniętych państwach œwiata. Tym bardziej że Europa Zachodnia i Ameryka majš chwilowo na głowie największy od dziesięcioleci kryzys ekonomiczny. Nic dziwnego, że poza nowym prezydentem Francji Francois Hollande do Rio nie wybrał się żaden z głównych przywódców Zachodu. Mimo wielkich ambicji organizatorów szczytu z ONZ i brazylijskich gospodarzy (do Rio przyjechało ok. 50 tys. uczestników, w tym ponad 100 przywódców państw) jego rezultaty będš skromne. Œwiadczy o tym przedstawiony w œrodę projekt dokumentu końcowego, w którym zamiast postulowanych przez organizacje pozarzšdowe zobowišzań znalazły się głównie wezwania do działania na rzecz rozsšdniejszego niż do tej pory wykorzystania zasobów Ziemi. Upadł sztandarowy postulat ekologów, by znieœć wszelkie subwencje do paliw kopalnych. Bardziej praktyczne znaczenie będš miały decyzje szczytu dotyczšce ochrony nadmiernie przetrzebionych łowisk morskich, œciœlej egzekwowane majš być zakazy połowów ryb i ochrona ekosystemu mórz. —współpraca Adam Tycner
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL