REKLAMA

Internet

ACTA jak policja międzynarodowa

sta 24-01-2012, ostatnia aktualizacja 24-01-2012 16:29

ACTA może stworzyć alternatywną do policyjnej sieć wymiany informacji o podejrzanych o piractwo; nałoży też dodatkowe obowiązki informacyjne na operatorów telekomunikacyjnych - uważa generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO) Wojciech Wiewiórowski

Wiewiórowski brał udział dziś w Brukseli w obchodach Europejskiego Dnia Ochrony Danych Osobowych. W wypowiedzi dla polskich dziennikarzy wymienił swoje wątpliwości do wzbudzającego kontrowersje międzynarodowego traktatu o ściganiu piractwa (ACTA), do którego 26 stycznia ma przystąpić UE.

Podkreślił, że traktat ten zakłada wymianę informacji pomiędzy "różnymi podmiotami zajmującymi się ściganiem naruszeń praw własności intelektualnej". "Rozumiemy, że tworzy to de facto pewną alternatywną wobec źródeł policyjnych sieci wymiany informacji, w którą będą zaangażowane także instytucje prywatne" - powiedział.

Dodał, że ACTA nałoży dodatkowe obowiązki informacyjne, przede wszystkim na operatorów telekomunikacyjnych oraz na dostawców usług internetowych. Wyraził nadzieję, że traktat nie będzie rozumiany jako przeważający nad polskim prawem np. tajemnicą telekomunikacyjną.

"Uważam, że traktat jest zbyt ogólny, żeby formułować samodzielnie normy, które upoważniałyby do wymiany informacji dotyczących osób, które są zamieszane w łamanie praw własności intelektualnej" - ocenił. Przypomniał, że chodzi nie tylko o osoby ściągające nielegalne pliki z internetu, ale także na przykład o "osobę, która kupiła podrobione dżinsy, nawet jeżeli została oszukana, bo myślała, że kupuje markowy produkt".

Zaznaczył, że taka osoba może być wezwana na świadka w postępowaniu o złamanie praw własności intelektualnej. "Jeżeli robi to policja, to wszystko jest ok i takie sytuacje przewiduje polskie prawe. Natomiast jeżeli ktoś miałby rozumieć ten traktat tak, że przyznaje on takie uprawnienia także prywatnym organizacjom, które mogą od przedsiębiorcy wymagać przekazania tego typu danych - to jestem temu całkowicie przeciwny" - zadeklarował.

"Uważam, że nie można tego przeczytać wprost z traktatu, natomiast obawiam się, że za kilka miesięcy, rok, a może dwa lata spotkamy się w sądzie, gdzie ja będę twierdził, że tam nie ma takiego uprawnienia, a inne organizacje, np. zbiorowego zarządzania prawami autorskimi będą twierdziły, że jak najbardziej takie uprawnienia się znajdują. Chciałbym więc, żeby ci, którzy dzisiaj dyskutują nad podpisaniem tego traktatu, powiedzieli wprost: tam takiego uprawnienia nie ma" - argumentował inspektor.

W poniedziałek Wiewiórowski w opinii dla resortu administracji i cyfryzacji przestrzegał, że podpisanie i ratyfikacja konwencji ACTA są niebezpieczne dla praw i wolności określonych w konstytucji. W Brukseli powtórzył, że GIODO nie było odpowiednio konsultowane.

"Ta umowa nie była konsultowana z inspektorem po przyjęciu ostatecznego tekstu, wcześniej trafiał do nas tylko w formie nieoficjalnych tekstów na poziomie międzynarodowym" - powiedział. Dodał, że uczestniczył w pracach w grupie ogólnoeuropejskiej zrzeszających wszystkich rzeczników ochrony danych, gdzie w 2010 r. przygotowano wstępną opinię. Wyraził wątpliwość, czy została uwzględniona.

Zdaniem GIODO przyjęcie przez Polskę ACTA jest niewskazane, a wystarczającą podstawę do ścigania poważnych naruszeń praw autorskich dają przepisy o wymianie informacji między organami ścigania krajów UE.

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że upoważnił polską ambasador w Tokio do podpisania umowy ACTA. Od weekendu w proteście przeciw ACTA hakerzy zablokowali w Polsce kilka stron internetowych administracji państwowej. Czasowo nie działały m.in. strony Sejmu, premiera, MON i resortu kultury. Niektóre strony blokowane są nadal.

Czytaj także w serwisach:

Prawo dla Ciebie » Twoje prawo » Internet, prawo komputerowe » Dane osobowe i dobra osobiste

Hakerzy kontra ACTA

Przeczytaj więcej o:  Acta, giodo, policja, sieć wymiany informacji

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Agnieszka nie "podłożyła się" Uli

3 lata temu "Polska Gazeta Opolska" zasugerowała, że Radwańska "podłożyła się" swej siostrze Urszuli w turnieju w Dubaju - dziś Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Polskapresse przeprosiny tenisistki >>