REKLAMA

Prawo budowlane

Kto powinien zlikwidować usterkę w kominie: wspólnota czy właściciel?

Dorota Gajos-Kaniewska 26-02-2010, ostatnia aktualizacja 26-02-2010 12:40

Mieszkamy w bloku należącym do wspólnoty mieszkaniowej. W moim mieszkaniu czuć czad. Prezes wspólnoty, po moim zgłoszeniu o wydobywaniu się czadu z kratek wentylacyjnych, powiedział mi, że on może załatwić ten problem, ale na mój koszt. Chciałabym dodać, iż ja mam ogrzewanie gazowe, a sąsiadka z góry piec. Wydaje mi się, że koszty powinna ponieść wspólnota mieszkaniowa ponieważ jest to wada budynku. Kto ma rację?

Raczej niemożliwe, by czytelniczka czuła czad w swoim mieszkaniu, gdyż tlenek węgla to gaz bezbarwny, bezwonny i niedrażniący, co czyni go tym bardziej podstępnym. Jest niezwykle toksyczny: zatrucie tlenkiem węgla najczęściej jest śmiertelne. Z pewnością należy sprawdzać jego obecność w budynku, w którym funkcjonują kotły czy piece węglowe lub gazowe. W tych drugich bowiem też może dojść do ulatniania się czadu.

Prawdopodobnie czytelniczka czuje dym z pieca użytkowanego przez sąsiadkę, lecz fakt ten świadczy o tym, że kominy dymowe lub wentylacyjne nie działają poprawnie i wymagają udrożnienia. Wielu właścicieli lokali ma wątpliwości, kto powinien ponieść koszty kontroli i usunięcia usterki.

Okresowe przeprowadzanie kontroli budynku, w tym np. instalacji, przewodów dymowych, spalinowych, kanałów wentylacyjnych, jest obowiązkiem właściciela lub zarządcy budynku (art. 62 prawa budowlanego). W budynku wspólnoty przewody, kanały i kominy stanowią część nieruchomości wspólnej, więc za ich skontrolowanie przynajmniej raz w roku odpowiada zarząd (zarządca) wspólnoty. Koszty z tym związane powinny być pokrywane z zaliczek wpłacanych przez właścicieli lokali na koszty zarządu nieruchomością wspólną. Wynika to z art. 14 pkt 1 ustawy o własności lokali, która wydatki na bieżącą konserwację zalicza do kosztów zarządu.

To samo dotyczy kosztów usunięcia usterek (stwierdzonych podczas kontroli albo w innym czasie) we wspólnej części nieruchomości. Natomiast usterki stwierdzone w części użytkowanej wyłącznie przez właściciela lokalu (np. nielegalne podłączenie wyciągu w kuchni do przewodu wentylacyjnego) powinien on usunąć na swój koszt bezpośrednio po stwierdzeniu uszkodzenia.

Obowiązek utrzymania obiektu budowlanego we właściwym stanie spoczywa na właścicielu i zarządcy nieruchomości. Jeśli zarządca nie wypełnia swych obowiązków, właściciel (również właściciel lokalu jako współwłaściciel całej nieruchomości) powinien podjąć działania w celu uniknięcia zagrożenia związanego z niewłaściwym stanem budynku. Jeśli zatem zarząd wspólnoty odmawia przeprowadzenia kontroli, czytelniczka powinna we własnym interesie sama zlecić mistrzowi kominiarskiemu kontrolę przewodów spalinowych i wentylacyjnych w należącym do niej lokalu. Jeśli usunięcie usterek wymaga wejścia do cudzego lokalu, można to przeprowadzić w asyście policji.

Niezależnie od tego czytelniczka ma prawo zawiadomić policję o podejrzeniu popełnienia wykroczenia przez członków zarządu, jeśli zaniedbali oni obowiązku przeprowadzenia kontroli. Grozi im nawet kara pozbawienia wolności.

Więcej w dziale Użytkowanie budynków

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zwrot VAT za materiały budowlane także po sprzedaży

Nie trzeba mieć tytułu prawnego do mieszkania czy domu na dzień składania wniosku o zwrot części VAT na materiały budowlane. Ale urzędy i sądy różnie podchodzą do tej kwestii >>