Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Deregulacja: czekajšc na prawnicze eldorado

Rafał Dębowski, adwokat
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Wczeœniej czy póŸniej naszymi klientami zostanš zawiedzeni i rozgoryczeni byli klienci naszych niedostatecznie przygotowanych kolegów, uczšcych się zawodu na własnych błędach – przekonuje adwokat Rafał Dębowski
Stało się! Mamy wreszcie założenia do pierwszej tury deregulacji. Jest ona potrzebna, bo gospodarka spowalnia. Dzięki niej powstanš setki tysięcy nowych miejsc pracy, co zniweluje poziom bezrobocia wœród ludzi młodych. Młodzi, którzy dziœ sš poza zawodami regulowanymi i przez to nie majš stanowisk pracy, sami je sobie stworzš. Będš mieli ku temu możliwoœć, bo obniży się poprzeczkę wymogów kompetencyjnych. Łatwiejsze będzie wejœcie do zawodów regulowanych, a wchodzšc do zawodu, młodzi stanš się de nomine specjalistami w wybranym fachu. Stracš prawo do zasiłków dla bezrobotnych, ale będš mieli fach w ręku. Skoro sito będzie nieszczelne albo wcale go nie będzie, to ich wiedzę, umiejętnoœci, predyspozycje zawodowe będzie weryfikował rynek. Czytaj: weryfikować będš sšdy rozpoznajšce sprawy o naprawienie szkód wyrzšdzonych nienależytym wykonaniem obowišzków zawodowych. W zwišzku z powyższym spostrzeżeniem, jako rasowy prawnik, przede wszystkim uprzejmie przepraszam wszystkich zainteresowanych za to, że dotychczas kontestowałem ideę deregulacji. Pojšłem wszystko! Pojšłem nawet to, jak fala nowych spraw odszkodowawczych da się pogodzić z innym reformatorskim zadaniem: skróceniem czasu rozpoznawania spraw sšdowych o jednš trzeciš. Przecież czeka na wejœcie w życie nowy przepis art. 207 k.p.c.! Ale się naród zdziwi, gdy sšdy masowo zacznš zwracać ludziom ich kolejne pisma procesowe w sprawach prowadzonych bez pomocy prawnika! Stanš się bezradni wobec sšdu. I wreszcie zacznš masowo przychodzić do nas – prawników, radzić się, dlaczego sšd im odsyła bez przeczytania pisma, które z takim mozołem sami sobie napisali. Jako człowiek pojętny przestaję nawet tak bardzo się martwić planowanš deregulacjš zawodu adwokata. Skoro ma ona polegać m.in. na obniżeniu okresu stażu pracy prawniczej koniecznego do tego, by kandydat do zawodu adwokata, bez odbycia aplikacji adwokackiej, mógł przystšpić do egzaminu adwokackiego, to naszymi kolegami zostanš – jeœli przypadkiem, niczym Frank William Abagnale Jr., zdadzš egzamin adwokacki – osoby nieposiadajšce dostatecznego warsztatu zawodowego. A przez to, wczeœniej czy póŸniej, naszymi klientami zostanš zawiedzeni i rozgoryczeni byli klienci naszych niedostatecznie przygotowanych kolegów, uczšcych się zawodu na własnych błędach.
Skoro do pierwszej zawalonej sprawy klienci potrzebowali adwokata, to tym bardziej w sprawie przeciwko "profesjonaliœcie" będš nas potrzebować. Tylko sparzeni nauczkš korzystania z usług dumpingowo taniego żółtodzioba będš, tym razem już za wszelkš cenę (z naciskiem na słowo "wszelkš"), szukać kogoœ naprawdę doœwiadczonego i obeznanego z profesjš adwokackš. Zastanawiam się więc, czy kontestujšc deregulację, nie kontestowaliœmy przypadkiem nadejœcia prawniczego eldorado? Autor jest członkiem Naczelnej Rady Adwokackiej
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL