REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wiadomości

Czy stalinowski sędzia będzie miał uroczysty pogrzeb?

Jarosław Stróżyk 15-01-2008, ostatnia aktualizacja 15-01-2008 04:22

Spór o pochówek. Mieczysław Widaj skazał na śmierć w latach 1945 – 1953 ponad 100 żołnierzy podziemia niepodległościowego

Stalinowski sędzia zmarł w piątek w Warszawie. Miał 95 lat. Jego żona chciała go pochować na cmentarzu parafialnym kościoła Świętej Katarzyny w Warszawie. Jednak planowany na dzisiaj pogrzeb nie doszedł do skutku. – Dostałem telefon z kurii, żeby wstrzymać się z pogrzebem – wyjaśnia ksiądz Józef Maj, proboszcz parafii. – Widocznie pojawiły się poważne przeciwwskazania – dodaje. W tej sprawie u arcybiskupa warszawskiego Kazimierza Nycza interweniował wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski.

– Są chyba jeszcze cmentarze komunalne w Warszawie, gdzie taki zbrodniarz może zostać pochowany – oburza się Romaszewski, tłumacząc, dlaczego podjął się interwencji . Co dalej z pogrzebem stalinowskiego sędziego? – Żadna ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Wkrótce wszystko powinno się wyjaśnić – mówi ks. Jarosław Mrówczyński, rzecznik warszawskiej kurii.

Kontrowersje wzbudza nie tylko zamiar pochowania Widaja na katolickim cmentarzu. – Przygotowaniami do pogrzebu zajmuje się związek skupiający byłych żołnierzy – mówi ks. Maj. – Jeszcze tego brakowało, żeby człowiek, który ma tyle krwi na rękach, był chowany z honorami wojskowymi – mówi Romaszewski. Dlatego zamierza interweniować w tej sprawie u ministra obrony narodowej Bogdana Klicha.

W czasach stalinowskich Mieczysław Widaj wydał ponad 100 wyroków śmierci. Orzekał w najgłośniejszych sprawach tamtego okresu. Skazał legendarnego dowódcę podziemia Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” i jego podkomendnych na wielokrotną karę śmierci. Podobny wyrok wydał w sprawie asa polskiego lotnictwa Stanisława Skalskiego, któremu później zmieniono ją na dożywocie. Przewodniczył składowi sędziowskiemu, który skazał biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka w sfingowanym procesie na 12 lat więzienia. Wielokrotnie orzekał w tak zwanych procesach kiblowych, które odbywały się na miejscu w więzieniu i polegały na błyskawicznym skazywaniu oskarżonych. W lutym 1951 r. Widaj zatrzymał w więzieniu gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, o co wnioskowała prokurator Helena Wolińska.

Za wszystkie te wyroki nie spotkała go żadna kara. IPN kilkakrotnie usiłował postawić go przed sądem, ale za każdym razem śledztwo zostawało zawieszane ze względu na zły stan zdrowia Widaja.

Jako były pułkownik Ludowego Wojska Polskiego oraz sędzia pobierał bardzo wysoką emeryturę w wysokości ponad 9 tysięcy złotych miesięcznie. – Taka to jest u nas sprawiedliwość, że kat dostaje takie pieniądze, a wiele z jego ofiar żyje za 1000 złotych – podsumowuje Romaszewski.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

LOT bez symboli religijnych

Personel pokładowy LOT-u nie będzie mógł eksponować symboli religijnych. Nowy regulamin ma wejść w życie od marca >>