Nieruchomości
Im większe drzewo, tym większy problem
- Co musi wiedzieć właściciel nieruchomości
- Potrzebna tabliczka z numerem i nazwą ulicy
- Kable, transformatory i instalacje mogą sprawiać kłopoty
- Jak obronić swoją działkę przed samowolą uciążliwego sąsiada
- Sprawy o rury i druty będą prostsze
- Przykre skutki działań za płotem
- Można żądać wykupu działki
- Jak daleko sadzić od płotu, aby nie drażnić sąsiada
- Zamiataj chodnik przed swoim domem i segreguj wyrzucane śmieci
- Właściciel musi dbać o obiekt i instalacje
- Trzeba zgłosić zmianę użytkowania w starostwie
- Jak uniknąć konfliktu z sąsiadem o przebieg granicy działki
- Dzielimy parcelę na więcej działek
- Pamiętaj, że trzeba się zameldować
- Kto wnosi podatek i w jaki sposób
- Można skorzystać ze zwolnienia
- Firmy uiszczają więcej
- Od nieruchomości trzeba zapłacić podatek
- Gdy trzeba przejechać przez grunt sąsiada
- W ziemi lepiej nie kopać za głęboko
- Blisko płotu nie można posadzić drzewa i krzewu
Wycięcie bez zezwolenia jednego dużego drzewa na prywatnej posesji to wydatek rzędu nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Trzeba też się liczyć z sąsiadami. Lepiej nie sadzić dużych roślin zbyt blisko ich płotu, bo spory o drzewa bywają dziś równie gorące jak przed laty te o miedzę
Najczęściej właściciel posesji staje przed koniecznością wycięcia drzew lub krzewów przy rozpoczynaniu budowy. Często także wtedy, gdy chce rozbudować dom lub choćby wymienić ogrodzenie na nowe. Czasem też zbyt blisko posadzona i nadmiernie wybujała roślina zasłania światło albo zagraża budynkowi. Warto więc zawczasu się zastanowić, co i gdzie sadzić, żeby później kłopoty związane z wycinką i uzyskiwaniem zezwoleń na nią były jak najmniejsze. Trzeba się bowiem liczyć z odmową takiego zezwolenia, gdy urzędnik uzna, że wycinka, na której bardzo nam zależy, nie jest konieczna. Nie zawsze też się uda wyciąć drzewa bez konieczności uiszczenia opłaty.
Samowola nie popłaca
Wycięcie drzewa bez zezwolenia nie jest dobrym sposobem na pozbycie się problemu. Jeżeli urząd się o tym dowie (bo np. „życzliwi” sąsiedzi doniosą), to opłata będzie kilkakrotnie większa. Może to być nie tylko wycięcie drzewa przy samej ziemi, ale np. także jedynie jego ogłowienie, czyli pozbawienie gałęzi i pozostawienie samego pnia.
Jeżeli ktoś bez zezwolenia wyciął drzewo, to będzie mógł spokojnie spać dopiero po ponad pięciu latach, bowiem zgodnie z art. 87 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody (patrz podstawa prawna), nie można wydać decyzji o ustalenie wysokości opłaty, jeżeli od końca roku, w którym usunięto drzewa lub krzewy, upłynęło pięć lat.
Najpierw zezwolenie
Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości wymaga zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta (art. 83 ust. 1 ustawy). Jednak nie zawsze trzeba się o nie ubiegać. Osoby fizyczne, które uzyskają takie zezwolenie, unikną wysokiej opłaty.
Czasami na wycinkę zezwala kto inny, np. wojewódzki konserwator zabytków na wycięcie drzew lub krzewów z nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków.
Uwaga! Urzędnik może uzależnić wydanie zezwolenia na wycięcie od przesadzenia drzew lub krzewów we wskazane miejsce albo zastąpienia ich innymi drzewami lub krzewami, nie może ich być wówczas mniej niż usuwanych drzew lub krzewów.
Na ogół nic nie płacimy
Osoby fizyczne, które uzyskały zezwolenie, na ogół nie muszą płacić za wycięcie drzew na swojej posesji. Płaci się tylko wtedy, gdy osoba fizyczna usuwa zieleń na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Przykład
Właściciel posesji wystąpił o zezwolenie na wycięcie pięciu drzew ozdobnych kolidujących z budową domu mieszkalnego jednorodzinnego. Zezwolenie uzyskał i nie będzie płacił za wycięcie, bowiem nowy obiekt ma zaspokoić jego potrzeby mieszkaniowe.
Przykład
Właściciel działki rozbudowuje swój dom. Dobudowaną część przeznacza na usługi – zamierza prowadzić tam salon fryzjerski. Ponieważ z inwestycją kolidują dwa srebrne świerki, wystąpił o zezwolenie na ich wycięcie. Będzie jednak musiał zapłacić za wycinkę, chyba że urząd zgodzi się na ich przesadzenie lub na nowe nasadzenia w innym miejscu posesji.
Nie płaci się za wycinkę także wtedy, gdy:
- drzewa są usuwane w związku z odnową i pielęgnacją drzewostanu na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków,
- drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach,
- drzewa zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego, kolejowego albo żeglugi,
- drzewa przeszkadzają w przebudowie dróg publicznych i linii kolejowych,
- drzewa wyrosły lub posadzono je na nieruchomości już po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane,
- chodzi o zabiegi pielęgnacyjne na terenach zieleni komunalnej, parków gminnych, ogrodów działkowych i zadrzewień,
- drzewa obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie (z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości – czyli nie wtedy, gdy ktoś np. celowo ociosał pień, by drzewo obumarło),
- wycięte mają zostać topole o obwodzie pnia powyżej 100 cm, które nie należą do gatunków rodzimych, jeżeli zostaną zastąpione w najbliższym sezonie wegetacyjnym innymi gatunkami,















