REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Obyczaje

Obyczaje

Życzenia wcale nie pobożne

Katarzyna Jaruzelska-Kastory 17-12-2008, ostatnia aktualizacja 17-12-2008 00:58

Nie wyobrażam sobie przekazywania dzieciom wiedzy technicznej, instrukcji obsługi obiektu zwanego partnerem. Instrukcji według schematu podanego w punktach: co kolejno rozłożyć, włożyć, by się zdarzyło miło.

Rówieśnicy często przekazują sobie wiedzę praktyczną. Głównie słownie, z komentarzami w podwórkowej francuszczyźnie. Tak było jak świat światem i nie ma co się oburzać. Gdy widzą, że Adam uwiódł, rozkochał i porzucił Ewę – wyciągają wnioski dla siebie na przyszłość.

Lubię, gdy moi synowie opowiadają sobie o kobietach. Oswajają temat, obserwują. Zwracam uwagę, jak o nich mówią i czy chciałabym być ich słowami opisywana. Ale chłopcy w ogóle mało mówią.

W szkole dzieci powinny poznawać fizjologię i psychologię człowieka. Tej wiedzy dom często nie posiada w nadmiarze. Wolałabym nie być przepytywana przez moich trzech synów ani z owulacji, ani ze szczegółów porodu. To pozostawiam szkole i książkom. Na pytanie, skąd się biorą dzieci, zawsze chłopcom mówiłam, że z miłości rodziców. A niechciane ciąże i kłopoty biorą się – z głupoty, czasem przemocy.

Dom powinien odegrać najważniejszą rolę w edukacji seksualnej dzieci. To tu uczą się relacji, rozpoznawania emocji, analizowania życiowych wyborów, szacunku do siebie i innych. Z tego wynika odpowiedzialność.

Dom ma obowiązek dać dzieciom zapał do życia i poczucie równowagi, gdyby zdarzyło im się stanąć nad życiową przepaścią.

Powinien też chronić je przed pornografią, jeśli państwo nie może sobie z tym poradzić.

Pobożne życzenia, powie ktoś. Domy nie zawsze takie są. Rodzina jest opresyjna (patologiczna), to modne w mediach określenie. Dziś rzeczywiście dużo częściej odpowiedzialność za edukację (wszelką) dzieci rozmywa się między skłóconych rodziców, konkubentów i partnerów.

Nikt nie zna hierarchii, panuje demokracja racji, dzieci nie wiedzą, kto naprawdę im najlepiej życzy i myśli o ich przyszłości emocjonalnej (nie tylko finansowej).

Mamy do czynienia z egoizmem dorosłych.

A dom to przecież spółka z nieograniczoną odpowiedzialnością.

Przeczytaj więcej o:  seksualność, wychowanie

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Macierzyństwo 40+

Postępowe media lansują modę na późne macierzyństwo. Wraz z wiekiem matki rośnie jednak ryzyko powikłań ciąży >>