Dotacji dla przedszkoli samorząd nie wyda na inny cel

aktualizacja: 14.02.2012, 00:26
Projekt ustawy przesuwający o dwa lata objęcie dzieci sześcioletnich o...
Projekt ustawy przesuwający o dwa lata objęcie dzieci sześcioletnich obowiązkiem szkolnym jest dopiero w konsultacjach społecznych
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Pomysł dotowania przedszkoli to zmiana rewolucyjna. Tylko z pozoru jest on podobny do zasad finansowania szkół

Zgłoszony przez posłów PSL projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty (druk sejmowy nr 172) zakłada dofinansowanie z budżetu państwa edukacji przedszkolnej dzieci pięcio- i czteroletnich. I choć system ten wygląda jak finansowanie zadań szkolnych, to w praktyce jest kompletną rewolucją.
Zgłoszony przez posłów PSL projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty (druk sejmowy nr 172) zakłada dofinansowanie z budżetu państwa edukacji przedszkolnej dzieci pięcio- i czteroletnich. I choć system ten wygląda jak finansowanie zadań szkolnych, to w praktyce jest kompletną rewolucją.
Zgłoszony przez posłów PSL projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty (druk sejmowy nr 172) zakłada dofinansowanie z budżetu państwa edukacji przedszkolnej dzieci pięcio- i czteroletnich. I choć system ten wygląda jak finansowanie zadań szkolnych, to w praktyce jest kompletną rewolucją.
PSL zaproponował bowiem, aby gminy otrzymywały dotację. Obecnie cały system oświaty finansowany jest za pomocą subwencji oświatowej, a dokładnie: części oświatowej subwencji ogólnej naliczanej dla każdej jednostki samorządu terytorialnego według skomplikowanego  algorytmu. Można go znaleźć w nowelizowanym co roku rozporządzeniu ministra edukacji narodowej.
PSL zaproponował bowiem, aby gminy otrzymywały dotację. Obecnie cały system oświaty finansowany jest za pomocą subwencji oświatowej, a dokładnie: części oświatowej subwencji ogólnej naliczanej dla każdej jednostki samorządu terytorialnego według skomplikowanego  algorytmu. Można go znaleźć w nowelizowanym co roku rozporządzeniu ministra edukacji narodowej.
PSL zaproponował bowiem, aby gminy otrzymywały dotację. Obecnie cały system oświaty finansowany jest za pomocą subwencji oświatowej, a dokładnie: części oświatowej subwencji ogólnej naliczanej dla każdej jednostki samorządu terytorialnego według skomplikowanego  algorytmu. Można go znaleźć w nowelizowanym co roku rozporządzeniu ministra edukacji narodowej.
Podstawowa różnica między subwencją a dotacją celową jest taka, że subwencja, choć naliczana na każdego ucznia, nie musi być wydatkowana na konkretny cel. Samorząd może zatem wydać otrzymane z budżetu państwa fundusze na cele niezwiązane z edukacją. W dotacji celowej samorząd jest jedynie „księgowym" i nie ma swobody w wydatkowaniu środków.
Podstawowa różnica między subwencją a dotacją celową jest taka, że subwencja, choć naliczana na każdego ucznia, nie musi być wydatkowana na konkretny cel. Samorząd może zatem wydać otrzymane z budżetu państwa fundusze na cele niezwiązane z edukacją. W dotacji celowej samorząd jest jedynie „księgowym" i nie ma swobody w wydatkowaniu środków.
Podstawowa różnica między subwencją a dotacją celową jest taka, że subwencja, choć naliczana na każdego ucznia, nie musi być wydatkowana na konkretny cel. Samorząd może zatem wydać otrzymane z budżetu państwa fundusze na cele niezwiązane z edukacją. W dotacji celowej samorząd jest jedynie „księgowym" i nie ma swobody w wydatkowaniu środków.
Propozycja jest zatem obejściem obecnego systemu finansowania oświaty. Pokazuje też niewiarę PSL w to, że proste objęcie subwencją oświatową młodszych dzieci przełoży się na otwieranie i finansowanie przedszkoli. Jedynie przekształcenie tych środków w dotację gwarantuje, że nie zostaną one wydatkowane przez samorządy na inne cele, np. dofinansowanie szkół podstawowych czy remont chodnika.
Propozycja jest zatem obejściem obecnego systemu finansowania oświaty. Pokazuje też niewiarę PSL w to, że proste objęcie subwencją oświatową młodszych dzieci przełoży się na otwieranie i finansowanie przedszkoli. Jedynie przekształcenie tych środków w dotację gwarantuje, że nie zostaną one wydatkowane przez samorządy na inne cele, np. dofinansowanie szkół podstawowych czy remont chodnika.
Propozycja jest zatem obejściem obecnego systemu finansowania oświaty. Pokazuje też niewiarę PSL w to, że proste objęcie subwencją oświatową młodszych dzieci przełoży się na otwieranie i finansowanie przedszkoli. Jedynie przekształcenie tych środków w dotację gwarantuje, że nie zostaną one wydatkowane przez samorządy na inne cele, np. dofinansowanie szkół podstawowych czy remont chodnika.
Dokładnie z tych samych powodów  Fundacja Nie-grzeczne Dzieci w ramach projektu „Wszystko jasne" walczy o przekształcenie w dotację dodatkowych środków naliczanych w ramach subwencji oświatowej na uczniów niepełnosprawnych. Dotychczas jednak przeważała opinia, że takie oznakowanie pieniędzy, czyli powiązanie ich  z wykonywaniem konkretnego zadania, w systemie edukacji jest niemożliwe. Przekonywał o tym nawet były wiceminister edukacji Zbigniew Włodkowski, obecnie poseł sprawozdawca projektu PSL. Zmiana zdania w tej kwestii rodzi nadzieję na poprawę sytuacji uczniów niepełnosprawnych. Trzeba liczyć na to, że przy okazji objęcia dotacją przedszkolaków zostanie zastosowane podobne rozwiązanie.     —oprac. jol
Dokładnie z tych samych powodów  Fundacja Nie-grzeczne Dzieci w ramach projektu „Wszystko jasne" walczy o przekształcenie w dotację dodatkowych środków naliczanych w ramach subwencji oświatowej na uczniów niepełnosprawnych. Dotychczas jednak przeważała opinia, że takie oznakowanie pieniędzy, czyli powiązanie ich  z wykonywaniem konkretnego zadania, w systemie edukacji jest niemożliwe. Przekonywał o tym nawet były wiceminister edukacji Zbigniew Włodkowski, obecnie poseł sprawozdawca projektu PSL. Zmiana zdania w tej kwestii rodzi nadzieję na poprawę sytuacji uczniów niepełnosprawnych. Trzeba liczyć na to, że przy okazji objęcia dotacją przedszkolaków zostanie zastosowane podobne rozwiązanie.     —oprac. jol
Dokładnie z tych samych powodów  Fundacja Nie-grzeczne Dzieci w ramach projektu „Wszystko jasne" walczy o przekształcenie w dotację dodatkowych środków naliczanych w ramach subwencji oświatowej na uczniów niepełnosprawnych. Dotychczas jednak przeważała opinia, że takie oznakowanie pieniędzy, czyli powiązanie ich  z wykonywaniem konkretnego zadania, w systemie edukacji jest niemożliwe. Przekonywał o tym nawet były wiceminister edukacji Zbigniew Włodkowski, obecnie poseł sprawozdawca projektu PSL. Zmiana zdania w tej kwestii rodzi nadzieję na poprawę sytuacji uczniów niepełnosprawnych. Trzeba liczyć na to, że przy okazji objęcia dotacją przedszkolaków zostanie zastosowane podobne rozwiązanie.     —oprac. jol
Paweł Kubicki ze Stowarzyszenia Nie-Grzeczne Dzieci oraz Szkoły Głównej Handlowej
Paweł Kubicki ze Stowarzyszenia Nie-Grzeczne Dzieci oraz Szkoły Głównej Handlowej
Paweł Kubicki ze Stowarzyszenia Nie-Grzeczne Dzieci oraz Szkoły Głównej Handlowej

POLECAMY

KOMENTARZE