Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Zadania

Sześciolatki w szkole i reforma edukacji - Elbanowscy

Przypatrzcie się dobrze: oto twarze czajšcej się IV RP (tutaj jeszcze z makijażem). (Karolina i Tomasz Elbanowscy)
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Czy głównym problemem polskiej szkoły naprawdę jest brak szeœciolatków w pierwszych klasach? – pytajš publicyœci
Nowa minister edukacji Krystyna Szumilas w czasie sejmowych prac nad przyjętš właœnie ustawš o przesunięciu obowišzku szkolnego dla szeœcioatków na rok 2014 chętnie mówiła o „cywilizacyjnej zmianie". Obiecywała też, że „polskie dzieci będš miały warunki porównywalne z ich europejskimi rówieœnikami", zyskajš szansę na „szybszy rozwój, wczeœniejsze odkrywanie talentów i korygowanie ewentualnych deficytów". Ta cywilizacyjna zmiana nie polega na poważnym dofinansowaniu oœwiaty, unowoczeœnieniu sposobów pracy z uczniem ani nawet na wyznaczeniu standardów obligujšcych samorzšdy do zmian. Przepis jest bardzo prosty: wysłanie szeœciolatków do szkół. Obniżenie wieku szkolnego samo w sobie ma być cywilizacyjnym skokiem. Ten skok wykonało właœciwie już poprzednie kierownictwo, z Katarzynš Hall na czele. Obecna ekipa kontynuuje jedynie lot, w nieznanym sobie kierunku, dla dobrego efektu nazywajšc go postępem. A przecież, jak zauważył Lope de Vega: „Postęp to znaczy lepsze, a nie tylko nowe." Reforma jest prezentowana jako wartoœć sama w sobie. Skoro na Zachodzie w wielu krajach do szkół chodzš szeœciolatki to tak ma być także u nas. Ministerstwo zdaje się nie wiedzieć, do czego doprowadzi oœwiatę „cywilizacyjny skok" i jak zniosš go uczniowie. Dlatego wspólnie z rodzicami dzieci szkolnych i przedszkolnych postanowiliœmy zebrać relacje o stanie konkretnych placówek w całym kraju. Z setek nadesłanych do Stowarzyszenia listów powstał społeczny raport „Krajobraz polskiej szkoły". Również w ramach konsultacji społecznych MEN otrzymało za naszym poœrednictwem opinie rodziców z kilkuset gmin.

Oszczędnoœci

Od czasu rozpoczęcia reformy edukacji w 2009 roku, tylko do poczštku ubiegłego roku zgłoszono do likwidacji blisko 1300 szkół. Ale to dopiero poczštek. Jak pisała niedawno „Rzeczpospolita", w tym roku może paœć kolejny rekord w liczbie zamykanych placówek. W ostatnim miesišcu niemal codziennie odbieraliœmy sygnały o planach likwidacji kolejnych. Zagrożone sš również publiczne przedszkola. A edukacja w publicznych przedszkolach jest prowadzona na najwyższym poziomie i stanowi największy kapitał naszej oœwiaty, którego zazdroszczš nam nawet eksperci z innych krajów UE. Niestety, wzmacnianie edukacji przedszkolnej nie jest priorytetem rzšdu.
Dobre warunku rozwoju dla najmłodszych sš dla polityków zbyt kosztowne, w perspektywie budżetu na kilka najbliższych lat. W efekcie dzieci pięcioletnie i szeœcioletnie przerzucane sš masowo z przedszkoli do tanich w obsłudze szkolnych hurtowni. Celem nadrzędnym nie jest jakoœć edukacji, ale zwiększanie dostępu do niej, w jakichkolwiek warunkach. W Swarzędzu w SP nr 5, wybudowanej na 500 dzieci uczy się dziœ około 1200, klasy od A do H, lekcje dla szeœciolatków trwajš do 16.20. Radom SP nr 9: „w szkole otwarto osiem zerówek, na œwietlicę szkolnš zapisało się 200 dzieci, obiadów starczy dla pierwszych 500 spoœród 1500 uczęszczajšcych". Wielu szkołom wprowadzenie dodatkowego rocznika grozi systemem trzyzmianowym. Częste sš redukcje klas, tak by w jednej grupie zmieœcić jak największš liczbę uczniów. Wielu gminom brakuje pieniędzy nie tylko na podwyżki dla nauczycieli, ale też na udział w rzšdowym programie „Radosna szkoła", dzięki któremu powstawać miały place zabaw. Mimo to samorzšdy odpowiedzialne za realizację reformy w terenie i za stan sieci szkół uważajš, że reforma musi wejœć w życie. Dlaczego? Po pierwsze, jak podkreœlił jeden z krakowskich urzędników w rozmowie z „Rz", władze lokalne wydały już wiele kosztownych ulotek zachęcajšcych rodziców do tej „cywilizacyjnej zmiany". Po drugie, ze względu na pienišdze z subwencji oœwiatowej, które otrzymujš z budżetu państwa na każde szkolne dziecko. A to w œrodku kryzysu niebagatelny argument.

Nieosišgalne standardy

W ramach cywilizacyjnego skoku, w jedenastym roku XXI wieku, w œrodku Europy, w życie weszło rozporzšdzenie minister Katarzyny Hall nakazujšce polskim szkołom zapewnienie mydła i ciepłej wody w kranach. Jak wyglšda wprowadzanie tego wyœrubowanego standardu? Szczecin SP nr 59: „Rodzice, żeby zapewnić dzieciom chociaż namiastkę higienicznych warunków sami montujš w salach przepływowe podgrzewacze do wody, żeby ich dzieci mogły chociaż zimš umyć ręce w letniej wodzie". Puławy SP nr 4: „W toaletach nie ma mydła ani papieru - jest on w salach (kupiony przez rodziców) i każde dziecko przed wyjœciem do toalety bierze sobie odpowiedniš iloœć. Jest to żenujšce i dziwne". Drugš cywilizacyjnš zmianš było rozporzšdzenie pani minister o obowišzkowych szafkach na ksišżki (tylko dla dzieci w 1 klasie). Tym sposobem chciano rozwišzać problem ciężkich tornistrów. Trudno jednak wprowadzać takie nowinki, skoro niektóre szkoły nie majš nawet szatni, bo nie muszš ich mieć. Kętrzyn SP 1: „dzieci siedzš prawie wœród kurtek - nie ma osobnych szatni. Dzieci nie zmieniajš obuwia. Zimš siedzš w kozakach w salach, w których jest czasami około 24-25 stopni C". Przepisy mówiš, że szeœcioletnie dziecko nie może ani samo chodzić do szkoły, ani przebywać w domu bez opieki. Dzień Nauczyciela, liczne ferie i dni wolne odpracowywane w soboty to czas gdy animacjš czasu wolnego zajšć się powinni rodzice, bo szkoły sš nieczynne. Patrzšc na podejœcie urzędników do tego problemu, można dojœć do wniosku, że praca zawodowa rodziców w Polsce jest objawem braku zainteresowania dzieckiem. Ale dni wolne to nie jedyny problem. Po lekcjach na maluchy wyrzucone przedwczeœnie z przedszkoli czeka kolejna cywilizacyjna zmiana, czyli œwietlice. Gdynia (wysoki procent szeœciolatków w pierwszych klasach), SP nr 40: „Jest to pomieszczenie bez okien. Jak odbieram dziecko to jest ono całe mokre". Podobnie rzecz ma się w Warszawie, SP nr 340: „mój syn siedział prawie dwie godziny pod stołem i płakał, ale w tym tłumie i wrzasku nikt tego nie zauważył". Problem opieki dotyczy także pięciolatków, które zostały od wrzeœnia objęte obowišzkiem edukacji, realizowanym coraz częœciej na terenie zespołów szkół. Na szkolnych korytarzach panuje prawo dżungli, dyżurujšcy nauczyciele nie sš w stanie zapanować nad wszystkim. Zespół szkół w Cekcynie: „Na przerwach obok siebie znajdujš się przestraszone maluchy i dwumetrowe dryblasy z gimnazjum. Każdy kto choć trochę zna się na psychologii wie, że taka mieszanka jest mieszankš wybuchowš. Na korytarzach tłok, hałas i nieokiełznane »ciężkie« przypadki". ZSG nr 1 w Kętach: „Wspólne toalety to idealna sytuacja dla gimnazjalistów, którzy znęcajš się tam fizycznie i psychicznie nad tymi najmłodszymi".

Komputery na obrazku

„Cywilizacyjnš zmianę", która nadchodzi do szkół dzięki szeœciolatkom, można obserwować także na przykładzie dostępu do nowoczesnych technologii. W czasie gdy œwiatowa społecznoœć Facebooka zbliża się do miliarda użytkowników, polska szkoła uczy pierwszaki informatyki z papierowych podręczników. Tymczasem, choć nie wybrzmiały jeszcze obietnice darmowych laptopów dla każdego ucznia, ministerstwo edukacji przesunęło termin, do którego szkoły miały wyposażyć pracownie informatyczne tak, by uczniowie nie siedzieli przed komputerem trójkami. Poznań SP nr 48: „szkoła nie ma sali komputerowej - dziecko przez cały rok szkolny jeden raz będzie miało kontakt z komputerem, gdyż co tydzień dostšpi tego zaszczytu jeden uczeń z klasy..." Sš gminy, które mimo silnej konkurencji potrafiš wyróżnić się innowacyjnoœciš w zakresie szkolnych standardów. Banino pod Gdańskiem: „dobudowano dwie sale z metalowych kontenerów, w których uczš się dzieci z klas 1-3. Zimš, kiedy nie ma ogrzewania siedzimy tam w kurtkach, a latem, w czerwcu, nie można wytrzymać z powodu upału i zaduchu". SP nr 35 w Szczecinie: „Została zlikwidowana przerwa obiadowa gdyż nowo wybudowana stołówka (rok 2008) nie jest w stanie pomieœcić tak dużej liczby dzieci. Dochodzi do paradoksu, że w niektóre dni na zjedzenie dwudaniowego obiadu z deserem dziecko ma pięć minut". SP nr 86 im. B. Czecha Warszawa: „dzieci klas 1-3 do zajęć wf przebierajš się w ogólnodostępnej toalecie. Plecaki i ubrania lšdujš na podłodze, a dzieci piszczš i zakrywajš się przy każdym otwarciu drzwi - przebierajš się wszak podczas przerwy. Kilkoro najszybszych zajmuje kabiny i rozkłada się ze swym dobytkiem na sedesie. Majš wtedy nieco intymnoœci kosztem wycierania własnym ubraniem wszelkich bakterii i nieczystoœci (...) Moim zdaniem, to nie jest właœciwy standard na miarę stolicy w XXI wieku". Rogolin: „W sali jest zimno, œmierdzi stęchliznš, ze œcian odpada tynk. To pomieszczenie kwalifikuje się do piwnicy, okno jest pod samym sufitem".

Uczciwoœć

Minister Szumilas krótko przed objęciem urzędu mówiła na spotkaniu w GnieŸnie o koniecznoœci kontynuowania zmian: „Wokół całej tej sprawy wytworzyło się wiele niezdrowych i niepotrzebnych emocji, które tylko szkodzš całej reformie. W każdym działaniu powinniœmy się kierować zdrowym rozsšdkiem i racjonalizmem, a niektórym tego brakuje." Reforma, traktowana przez Krystynę Szumilas tak dogmatycznie, nie jest chyba jednak ważniejsza niż dzieci, dla których ma być realizowana. Dlatego od wielu tygodni staramy się o spotkanie z paniš minister, aby osobiœcie przekazać raport przygotowany przez rodziców. Chcemy, bez emocji, kierujšc się „zdrowym rozsšdkiem i racjonalizmem", wspólnie ocenić jaki jest stan polskiej oœwiaty i na jakie zmiany można się porywać w samym œrodku œwiatowego kryzysu finansowego. Pytanie, które uczciwoœć każe postawić w tej sytuacji brzmi: czy głównym problemem polskiej szkoły jest brak szeœciolatków w pierwszych klasach? Karolina i Tomasz Elbanowscy Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców Cytaty w tekœcie pochodzš ze społecznego raportu o stanie szkół opublikowanego na stronie www.ratujmaluchy.pl oraz z opinii nadesłanych do Stowarzyszenia w ramach konsultacji społecznych ministerialnego projektu ustawy o odroczeniu reformy do 2014 roku.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL