REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Nieruchomości

Kredyty mieszkaniowe

Masz kredyt, nie rozwiedziesz się

Grażyna Błaszczak 07-02-2011, ostatnia aktualizacja 07-02-2011 07:26
autor: Paweł Gałka
źródło: Rzeczpospolita

Przybywa par, które tkwią w nieudanych związkach z powodu... zobowiązań wobec banku. Jak można się zabezpieczyć – zaciągając kredyt na 20 – 30 lat – aby w razie rozpadu związku nie mieć problemów z bankiem?

Państwo R. pożyczyli na mieszkanie kilkaset tysięcy złotych – jako małżeństwo – w połowie 2008 r. Zadłużyli się we frankach szwajcarskich, wykorzystując maksymalnie swoją wspólną zdolność kredytową. Dziś znaleźli się w pułapce: nie mogą się rozstać, bo żadne z nich w pojedynkę nie stać na płacenie miesięcznej raty, a ich dzisiejsze zobowiązanie wobec banku przewyższa wartość mieszkania. Dlatego nie mogą go sprzedać. Co można zrobić w takiej sytuacji?

Spłać lub nadpłać

– Do rozważenia są tylko dwa rozwiązania. Pierwsze to pozostanie przy kredycie jednego z małżonków i przeniesienie na niego prawa własności. Aby do tego doprowadzić, należy udać się do banku i przedstawić sytuację. Bank zaproponuje weryfikację zdolności kredytowej osoby, która ma pozostać jedynym spłacającym raty. Jeśli jej dochody będą wystarczające, można liczyć, że bank zgodzi się na odstąpienie drugiego kredytobiorcy. Osoba pozostająca przy kredycie przekazuje wówczas dotychczasowemu partnerowi połowę wartości mieszkania, a ten przenosi na nią pełnię praw do nieruchomości – wyjaśnia Arkadiusz Rembowski, dyrektor ds. Rozwoju Produktów Finansowych w Money Expert.

Powodzenie takiej operacji zależy jednak od posiadania odpowiednio wysokiej zdolności kredytowej osoby mającej pozostać przy kredycie oraz tego, czy dysponuje środkami własnymi na spłatę partnera. Można także sprzedać mieszkanie za cenę niższą od wartości kredytu pozostałego do spłaty. Ponieważ kwota ta nie pokryje zobowiązania, dotychczasowi partnerzy będą musieli dopłacić na rzecz banku po połowie pozostałą sumę. Problem pojawia się, gdy nie mogą sobie na to pozwolić.

Michał Krajkowski, analityk Domu Kredytowego Notus, dodaje, że w sytuacji, gdy bank uzna, że jeden z partnerów nie ma zdolności kredytowej, wówczas może odmówić odłączenia drugiego od kredytu, ale ewentualnie może zażądać nadpłacenia części zadłużenia tak, aby uzyskiwane dochody pozwalały na comiesięczną spłatę rat.

– Podobnie wygląda sytuacja z wartością nieruchomości. Jeśli kwota zadłużenia jest wyższa od aktualnej wartości mieszkania, wówczas klient może zostać zobowiązany do ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia lub nadpłacenia kredytu, by starczało mu zdolności – mówi Michał Krajkowski.

Po rozwodzie z ratami

Co się stanie, gdy zataimy rozwód przed bankiem? Czy musimy informować kredytodawcę o rozwodzie? – W teorii tak, ale na co bankowi taka informacja? Dopóki kredyt jest obsługiwany zgodnie z umową, bank na pewno nie będzie się interesował naszymi rodzinnymi sprawami. Nie ma też podstaw do wypowiedzenia umowy kredytowej. Jednak rozwiązanie typu: „ja będę spłacał kredyt, ale oficjalnie nic nie zmieniamy” – może nie wytrzymać próby czasu – mówi Krzysztof Oppenheim, doradca finansowy Oppenheim Enterprise. Zwraca uwagę, że osoba, która wyprowadza się z mieszkania, wciąż pozostaje współkredytobiorcą. Zatem będzie miała ograniczoną zdolność kredytową i formalnie w dalszym ciągu będzie za niego odpowiadać.

Z kolei Michał Krajkowski podkreśla, że każdy klient jest zobowiązany w umowie kredytowej do informowania banku o zmianie sytuacji osobistej i zmianie stanu prawnego nieruchomości będącej zabezpieczeniem kredytu. – Niedopełnienie tego obowiązku, np.: niepoinformowanie o zmianie stanu cywilnego czy też zmianie właściciela nieruchomości, w sytuacji gdy jeden ze współmałżonków zrzeka się praw do mieszkania, jest niedopełnieniem warunków umowy kredytowej i formalnie stanowi podstawę dla banku do wypowiedzenia umowy kredytowej i zażądania natychmiastowej spłaty całego zobowiązania – przestrzega Krajkowski.

Zwraca też uwagę, że samo orzeczenie o rozwodzie nie oznacza, że jeden ze współmałżonków przestaje być kredytobiorcą. – Wyrok rozwodowy nie zwalnia współmałżonka od spłaty kredytu. Dopiero podpisanie aneksu do umowy kredytowej, z którego będzie wynikało, że taka osoba jest odłączona od kredytu, zwalnia od tego obowiązku – mówi Krajkowski.

Dlatego po orzeczeniu rozwodu koniecznie trzeba wystąpić z wnioskiem o wyłączenie z kredytu, gdyż mimo ustaleń, że raty będzie spłacała tylko jedna osoba, drugi ze współmałżonków ciągle ma zobowiązanie wobec banku.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  hipoteki, kredyty, mieszkania, podział majątku, rozwód

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nowe projekty są tańsze

Mieszkania na etapie dziury w ziemi kosztują mniej od gotowych nawet o 14 procent >>