REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Nieruchomości

Nieruchomości komercyjne

Inwestorzy czekają na okazje

Grażyna Błaszczak 08-03-2010, ostatnia aktualizacja 08-03-2010 00:15

Inwestycje w nieruchomości hotelowe w Europie spadły o połowę w 2009 r. w porównaniu z rokiem 2008

Łączna wartość inwestycji w hotele w 2009 r. to 3,2 mld euro w porównaniu z 6,4 mld euro w 2008 r., przy czym połowę transakcji stanowiły tzw. sprzedaże wymuszone – pokazują badania Cushman & Wakefield. Z danych wynika, że w sumie w ub.r. wolumen transakcji był mniejszy o 85 proc. w stosunku do rekordowego wyniku z roku 2007, który wyniósł 19,8 mld euro.

Inwestorzy największą aktywność wykazywali w Wielkiej Brytanii.

– Pomimo 50-proc. spadku w samym tylko roku 2009 r. wartość inwestycji w tym kraju osiągnęła poziom 935 milionów euro, co stanowi 29 proc. łącznego wolumenu. Na kolejnych miejscach znajdują się Francja i Niemcy, których udział zainwestowanego kapitału w całkowitym wolumenie inwestycji wyniósł odpowiednio 16 oraz 9 proc. (520 milionów oraz 300 milionów euro) – podaje C&W.

Największą transakcją przeprowadzoną w Europie w 2009 r. był zakup hotelu Radisson Blu Hotel w Hamburgu (560 pokoi hotelowych) przez fundusz Invesco Real Estate od spółki Azure Group za 155 milionów euro.

Kolejną transakcją było nabycie kompleksu hotelowo-wypoczynkowego Aviemore Highland Resort w Szkocji przez grupę hotelową MacDonald Hotels od spółki PricewaterhouseCoopers, będącej syndykiem masy upadłościowej, za 153 mln euro.

Pod koniec roku została przeprowadzona transakcja kupna projektu hotelowego przy ul. Strand w Londynie za 125 milionów euro przez spółkę zależną banku BBVA.

Czy w tym roku można się spodziewać okazji inwestycyjnych na rynku hotelowym?

– Potrzeba refinansowania pożyczek zaciągniętych w okresie hossy na realizację projektów hotelowych może spowodować ponowny wzrost liczby transakcji w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Na rynku jest wielu inwestorów dysponujących dużym kapitałem, którzy niecierpliwie czekają na takie okazje – uważa Nick Pattie, dyrektor zarządzający firmy Cushman & Wakefield Hospitality.

O inwestycjach w hotele w Polsce

Dorota Malinowska, Cushman & Wakefield

– Jeśli chodzi o Warszawę, pozytywnym zjawiskiem była transakcja sprzedaży w styczniu br. budynku Prudentialu, czyli byłego hotelu Warszawa. Atutem nieruchomości była bardzo dobra lokalizacja. Sprzedającym był Polimex, który zagwarantował sobie jednocześnie wykonawstwo prac remontowych.

Poza tym w Polsce w 2009 r. mieliśmy tylko dwie znaczące transakcje na rynku nieruchomości hotelowych. Dotyczyły one hoteli wysokiej klasy w samym centrum Krakowa. Co istotne: w obu przypadkach kupujący (niemieckie fundusze) mieli zagwarantowany stały przychód wynikający z umowy najmu (czynsz), co w biznesie hotelowym nie jest typowe. Zdecydowana większość hoteli wysokiej klasy w Polsce działa pod uznaną marką w oparciu o umowę zarządzania bądź franczyzy, co nie daje gwarancji przychodów, a dla banku finansującego transakcje jest kluczowym wymogiem. Z tego względu na wzrost transakcji w najbliższym czasie patrzę z umiarkowanym optymizmem. Oczywiście są inwestorzy z dużym kapitałem, oni jednak czekają często na okazję, a właściciele hoteli wciąż jeszcze nie są skłonni do znaczącego obniżania cen swoich nieruchomości.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nowe projekty są tańsze

Mieszkania na etapie dziury w ziemi kosztują mniej od gotowych nawet o 14 procent >>