REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Nieruchomości

Nowe mieszkania

Zbierzcie się w grupy i płaćcie mniej

Janina Blikowska, Aneta Gawrońska 14-12-2009, ostatnia aktualizacja 14-12-2009 02:10
źródło: Materiały Inwestora
Na hurtową sprzedaż można też liczyć  na osiedlu Ligota Park w Katowicach
źródło: Materiały Inwestora
Na hurtową sprzedaż można też liczyć na osiedlu Ligota Park w Katowicach
Grupy konsumentów zaczynają już pukać do biur deweloperów
autor: weliton slima
źródło: www.sxc.hu
Grupy konsumentów zaczynają już pukać do biur deweloperów

Już nie tylko fundusze i instytucje kupują deweloperskie mieszkania w pakietach. Dziś także indywidualni klienci zbierają się w grupy i wspólnie negocjują ceny z firmami. Bywa, że są w stanie wytargować nawet kilkadziesiąt procent zniżki

Pomysłodawcami grupowego kupowania mieszkań jest trzech znajomych – lekarz Michał Mierzejewski oraz dwóch studentów SGH: Kamil Bargiel i Aleksander Mokrecki, zajmujący się projektowaniem stron internetowych.

– To Michał zauważył, że fundusze inwestycyjne i klienci kupujący naraz wiele mieszkań dostają od deweloperów znacznie lepsze warunki niż osoby indywidualne – opowiada Aleksander Mokrecki. Dodaje, że grupowe zakupy mieszkań są znane od lat na Zachodzie. Wiadomo bowiem, że hurtowe zakupy są tańsze. Trójka przyjaciół postanowiła więc uruchomić platformę internetową, na której osoby zainteresowane kupnem mieszkania w danej inwestycji mogą się kontaktować i tworzyć grupy. I tak powstał portal Grupadom.pl.

Razem do dewelopera

Twórcy portalu nie są jednak pośrednikami między potencjalnymi nabywcami a deweloperami. – Nie ingerujemy w relacje między stronami. Nie pobieramy też prowizji – podkreśla Aleksander Mokrecki. Platforma służy jedynie do ułatwiania kontaktów.

– Jeśli na danym osiedlu jest na przykład tysiąc mieszkań, wtedy można się pokusić o zebranie grupy kilkunastu – kilkudziesięciu osób. Takiej siły deweloper nie może zignorować – uważają twórcy Grupydom.pl. Dodają, że jeśli osiedle jest kameralne i bardziej ekskluzywne, wtedy i trzy rodziny mogą skutecznie negocjować zniżki. Na jakie rabaty można liczyć?

Zależy to od wielkości grupy i tego, ile pieniędzy na wkład własny zgromadzili jej członkowie. – Jeśli uda się zebrać grupę powyżej dziesięciu osób, które mają zdolność kredytową, to zniżki mogą dochodzić wtedy nawet do kilkudziesięciu procent – uważa Mokrecki.

Portal działa od kilku tygodni. – Grupa klientów może rozmawiać zresztą nie tylko z deweloperem, ale też ustalać warunki kredytów z bankami. Mimo że każdy wniosek kredytowy jest rozpatrywany oddzielnie, takie grupowe podejście pozwala na lekkie „wykręcenie ręki” bankowi – uważa Aleksander Mokrecki.

Już kupują

Grupy konsumentów zaczynają już pukać do biur deweloperów. Piotr Hirny, prezes spółki Hirny BD, przyznaje, że w jego firmie pojawiło się kilka takich grup – byli wśród nich także nabywcy z zagranicy. – Sfinalizowaliśmy trzy transakcje. Każda dotyczyła minimum dziesięciu mieszkań. W ten sposób sprzedawaliśmy lokale w naszej inwestycji Apartamenty Karolewska w Łodzi, gdzie ceny mieszkań zaczynają się od 4,1 tys. zł – podaje Piotr Hirny. – Taki sposób sprzedaży z całą pewnością pozwala firmom zaoszczędzić na reklamie, dlatego grupowi klienci są mile widziani – nie ukrywa.

Także spółka Atal jest otwarta na hurtową sprzedaż mieszkań klientom indywidualnym, choć na razie grupy konsumenckie jeszcze się tu nie pojawiły. Firma ma mieszkania m.in. w Katowicach na osiedlu Ligota Park w cenie ofertowej od 5,1 do 5,3 tys. zł za mkw., na Nowym Polesiu w Łodzi (cena wywoławcza 5,4 tys. zł za mkw.) i na Bronowicach w Krakowie (6,2 – 6,7 tys. zł za mkw.).

– Rozmowy podejmujemy z każdym zainteresowanym zakupem mieszkania. Mogą to być zarówno pojedynczy nabywcy, jak i grupy klientów, niezależnie od ich wielkości – zapewnia Irena Kolondra, dyrektor działu sprzedaży w tej firmie. – Ostateczne ceny zależą od formy płatności. Im więcej klient wpłaca jednorazowo, tym większy upust dostaje – dodaje.

Na grupy konsumenckie nie zamyka się też Dom Development czy J.W. Construction. – Zawsze jesteśmy otwarci na negocjacje dotyczące warunków sprzedaży – mówi Tomasz Panabażys, dyrektor zarządzający w J.W. Construction Holding. – Nie mamy wprawdzie specjalnej oferty dla klienta grupowego, ale kiedy przychodzi do nas grupa zainteresowana zakupem mieszkań w jednej inwestycji, na przykład ze względu na powiązania przyjacielskie czy rodzinne, wypracowujemy rozwiązania dobre dla obu stron. O profitach dla takich nabywców decyduje m.in. liczba kupowanych mieszkań, harmonogram wpłat czy lokalizacja inwestycji – wylicza Panabażys.

Michał Słupkowski, pełnomocnik zarządu w spółce Multi-Hekk, przyznaje, że jego firma nie miała jeszcze do czynienia z grupami konsumenckimi. Według niego ich tworzenie jest dosyć trudne, bo zakup mieszkania jest na tyle indywidualnym wyborem, że większość osób warunki transakcji woli jednak negocjować samodzielnie.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nowe projekty są tańsze

Mieszkania na etapie dziury w ziemi kosztują mniej od gotowych nawet o 14 procent >>