Sądy powszechne
Ministerstwo przygotowało nową mapę sądów
- Kolejne sądy wyrażają sprzeciw wobec planów MS
- Sędziowie bronią dobrego sądu w Zduńskiej Woli
- Sprzeciw wobec likwidacji Sądu Rejonowego w Żaganiu
- Samorządowcy powołają komitety obrony sądów
- Iustitia przeciw likwidacji sądów rejonowych
- Ruszył ogólnopolski protest przeciwko likwidacji sądów
- Audyt sądów - najpowolniejsze do likwidacji?
- Przedsiębiorcy za zniesieniem najmniejszych sądów rejonowych
- Mamy listę sądów do likwidacji
- W obronie swoich sądów ludzie wyjdą na ulice
- Zdecydowała skuteczność sądów
- Rzecznik pyta ministra o likwidację sądów
- Łączenie małych sądów problemu nie rozwiąże
- Toruńscy sędziowie przeciwni likwidacji sądów we Włocławku
- Tarnowscy sędziowie przeciwni likwidacji sądów w Bochni i Dąbrowie Tarnowskiej
- Tak posłowie walczą o swoje sądy
- Stanowisko referendarzy w sprawie likwidacji sądów
- Dojeżdżający sędziowie, czyli Temida na rowerze
- Czy będzie "Tydzień bez wokandy"?
- Pracownicy sądownictwa nie odpuszczają
- Dokuczliwe listy do Ministerstwa Sprawiedliwości
- Niewygodna reforma sądów
- Likwidacja małych sądów przesunięta
Niebawem zniknie 116 najmniejszych sądów rejonowych w kraju. To o kilka mniej, niż pierwotnie było zaplanowane
Ministerstwo Sprawiedliwości dokonuje korekty mapy i obowiązkowo likwiduje sądy, w których orzeka nie do 14, ale do 12 sędziów. Przy reorganizacji resort stawia sobie jeszcze jeden warunek: łączone sądy nie będą liczyły mniej niż 15 sędziów. Powód? Większymi jednostkami trudno się zarządza.
Już w tym tygodniu nowe propozycje (reorganizacja na administracyjnej mapie sądownictwa) dostanie Krajowa Rada Sądownictwa. Projekt trafi też do wszystkich stowarzyszeń sędziowskich. Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Rady Radców Prawnych itp.
Potem czekają go już tylko konsultacje międzyresortowe i podpis ministra sprawiedliwości. Na wycenienie kosztów reformy dyrektorzy sądów okręgowych mają kilka dni (chodzi o to, by wyliczyć koszty reorganizacji). Czas goni, bo reforma ma wejść w życie już 1 lipca 2012 r.
W odniesieniu do pierwotnych propozycji (z mapy administracyjnej miały zniknąć sądy, które zatrudniają do 14 sędziów) szykują się spore korekty. Pozostanie Sąd Rejonowy w Goleniowie, Ząbkowicach Śląskich, Łukowie i Siemianowicach Śląskich, ale z kolei Lubartów, który miał przejmować Włodawę, teraz przechodzi do Lublina Wschodniego.
– Rozmawialiśmy z samorządami i prezesami, żeby znaleźć jak najlepsze rozwiązanie. Nie ma sensu łączyć małych sądów z takimi, które i tak mają kilkadziesiąt etatów, np. Sokółki z Białystokiem, który i tak jest dużym sądem. To mija się z celem – wyjaśnia "Rz" Grzegorz Wałejko, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za sądownictwo. – Niebawem musielibyśmy dzielić sądy większe na małe, a nie o to w całej reformie chodzi.
Zamiast znoszonych jednostek utworzone zostaną wydziały zamiejscowe – odrębne dla spraw cywilnych, karnych, nieletnich i wieczystoksięgowych. Tak więc dla obywatela niewiele się zmieni, ponieważ swoje sprawy nadal załatwiać będzie na miejscu.
Gorzej z sędziami, którzy oprócz orzekania w dotychczasowym sądzie rejonowym będą mogli zostać "zatrudnieni" do orzekania w nowym sądzie rejonowym. Finansowo zyska budżet, ponieważ ubędzie prezesów, wiceprezesów oraz przewodniczących w likwidowanych sądach.
Koniec prac nad reformą mapy sądownictwa ma nastąpić w połowie marca. Samo rozporządzenie o likwidacji najmniejszych sądów zostanie podpisane najpóźniej w marcu.
etap legislacyjny: konsultacje społeczne















