Najnowsza historia Polaków
Ostatni niezłomni
Michał Krupa „Wierzba”, Andrzej Kiszka „Dąb” i Józef Franczak „Lalek” walczyli z komunistami aż do początku lat 60.
21 października 1963 roku w obławie funkcjonariuszy SB i ZOMO we wsi Majdan Kozic Górnych na Lubelszczyźnie zginął Józef Franczak „Lalek”, ostatni żołnierz podziemia niepodległościowego. Został wydany w ręce bezpieki przez krewnego zwerbowanego do współpracy z SB. Jego siostry, dopiero 20 lat później, mogły złożyć ciało w rodzinnym grobowcu.
W pierwszych latach po wojnie w antykomunistycznej konspiracji uczestniczyło około 150 tys. osób. W wyniku represji, działań operacyjnych UB, kolejnych amnestii ich liczba po 1947 roku zmalała do około 2 tys. Na początku lat 50. w lasach pozostawało jeszcze około 250 – 400 walczących. W 1953 roku bezpieka rozbiła ostatnie zorganizowane oddziały partyzanckie. W tym czasie na „stopie nielegalnej” pozostawało jeszcze kilkadziesiąt osób. Amnestia z kwietnia 1956 roku doprowadziła do tego, że stan ten stopniał do kilkunastu.
Wśród nadbiebrzańskich bagien
Wśród tych ostatnich leśnych były m.in. oddziały mjr. Jana Tabortowskiego „Bruzdy” i ppor. Stanisława Marchewki „Ryby” działające na Białostocczyźnie. Ten pierwszy mimo ujawnienia w 1947 roku, inwigilowany w następnych latach, w 1950 roku powrócił do lasu. Zginął podczas rozbrajania posterunku MO w Przytułach 23 sierpnia 1954 roku.
Drugi z nich zerwał z konspiracją już na początku 1946 roku, ujawnił się wiosną 1947 roku, ale pod koniec 1952 roku UB, dążąc do zlikwidowania oddziału „Bruzdy”, przypomniała sobie o nim. Szantażem zmuszony do współpracy, z Łodzi przybył w Łomżyńskie, aby – jak liczył UB – wejść do oddziału „Bruzdy”, a w dogodnym momencie „wystawić” go na strzał. Po dotarciu do oddziału o wszystkim powiedział swojemu dawnemu dowódcy i przyłączył się do niego. Po śmierci „Bruzdy” objął dowództwo nad dwoma pozostałymi partyzantami, Tadeuszem Wysockim i Wacławem Dąbrowskim. Udało się im wytrwać do marca 1957 roku. Zimy spędzali w specjalnie wybudowanym bunkrze w zabudowaniach Apolinarego Grabowskiego w Jeziorku nieopodal Łomży, a lata na nadbiebrzańskich bagnach.
Przez długi czas pozostawali nieuchwytni. Momentem przełomowym było pozyskanie do współpracy siostry Wysockiego. 3 marca 1957 roku do akcji wkroczyła oczekująca w pobliżu zabudowań grupa operacyjna SB i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Doszło do wymiany strzałów miedzy funkcjonariuszami SB i „Rybą”, w wyniku której ten ostatni poległ.
Dożywocie zamienione na 15 lat
Jeszcze dłużej ukrywali się Michał Krupa „Wierzba” i Andrzej Kiszka „Dąb”. Historia ich działalności konspiracyjnej była bardzo podobna. Pierwszy z nich był żołnierzem AK, a drugi partyzantem oddziału Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana”. Po wkroczeniu do Polski wojsk sowieckich przez kilka miesięcy obaj służyli w MO. Od 1945 roku byli partyzantami oddziału Józefa Zadzierskiego „Wołyniaka”. W kwietniu 1947 roku Kiszka się ujawnił, ale już od jesieni tego roku w obawie przed aresztowaniem zaczął się ukrywać. W 1949 roku przyłączył się do oddziału Adama Kusza „Garbatego”, w którym nieprzerwanie służył Krupa. Obaj przedarli się przez pierścień okrążenia UB – KBW w sierpniu 1950 roku, kiedy został rozbity ich oddział. Krupa ukrywał się samodzielnie do momentu aresztowania 11 lutego 1959 roku. Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z 30 listopada 1959 roku został skazany na 15 lat więzienia, a po zastosowaniu amnestii zwolniono go w 1965 roku.
Natomiast Andrzej Kiszka do listopada 1952 roku był w oddziale Józefa Kłysia „Rejonowego”. W 1954 roku ponownie zorganizował grupę zbrojną. Przez następne lata ukrywał się samotnie w zbudowanym w lesie bunkrze. Ujęty 30 grudnia 1961 roku przez grupę operacyjną MO i SB. Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Lublinie
z 25 lipca 1962 roku został skazany na karę dożywotniego więzienia. Sąd Najwyższy zmniejszył karę do 15 lat więzienia. Więzienie opuścił 3 sierpnia 1971 roku.
Las był jego domem
Ostatnim partyzantem polskiego podziemia niepodległościowego był sierż. Józef Franczak „Laluś”, „Lalek”. Jego życiorys jest typowy dla wielu z pokolenia Kolumbów. Urodził się w 1918 roku w małej podlubelskiej wiosce Majdan Kozic Górnych. Nie mając środków na dalsze kształcenie zgłosił się do Szkoły Podoficerskiej Żandarmerii w Grudziądzu, a następnie służył w Równem na Wołyniu. We wrześniu 1939 roku walczył z Sowietami, udało mu się zbiec z niewoli i powrócić w rodzinne strony. W czasie okupacji niemieckiej był żołnierzem ZWZ i AK, dowodził drużyną, a następnie plutonem. Prowadził też zajęcia w konspiracyjnej szkole podoficerskiej.Po wkroczeniu Armii Czerwonej znalazł się w szeregach organizowanego przez komunistów „ludowego” WP. Stacjonował w Kąkolewnicy, gdzie Sąd Polowy II Armii „ludowego” WP skazywał na kary śmierci byłych żołnierzy AK. Prawdopodobnie w pierwszych miesiącach 1945 roku zdezerterował. Początkowo ukrywał się w okolicach Łodzi, a następnie na Pomorzu.















