REKLAMA
Tutaj jesteś: Weekend rp.pl

Weekend rp.pl

Łódź i Detroit – miasta postindustrialne

Monika Kuc 04-02-2012, ostatnia aktualizacja 03-02-2012 20:48
źródło: Materiały prasowe Stowarzyszenie Topografie
źródło: Materiały prasowe Stowarzyszenie Topografie
źródło: Materiały prasowe Stowarzyszenie Topografie

Dwaj młodzi Amerykanie zrealizowali dokument „After the Factory”. Porównują w nim Łódź i Detroit jako miasta szukające nowych szans po upadku przemysłu

Choć oba miasta dzielą tysiące kilometrów, to jest między nimi wiele podobieństw. Łódź, kiedyś jeden z największych europejskich producentów tekstyliów, była nazywana „polskim Manchesterem". Gdy fabryki zamknięto, część z nich zrewitalizowano m.in. na cele kulturalne, ale wiele jeszcze poprzemysłowych obiektów czeka na ratunek.

Detroit w stanie Michigan było niegdyś jednym z największych na świecie ośrodków produkcji samochodów. Siedzibą wielkich koncernów Ford Motor Company, General Motors i Chrysler. Po ich zamknięciu ludzie zostali bez pracy i znaczna część mieszkańców wyjechała. Pozostały zdewastowane obiekty przemysłowe i opuszczone domy  Detroit pretenduje dziś do miana najbardziej zrujnowanego miasta w USA.

Mimo kryzysu oba miasta próbują wyjść z trudnej sytuacji. Jak mówi 96-letnia mieszkanka Detroit, która 50 lat przeżyła w tym mieście, sytuacja wymaga patrzenia w przyszłość, a nie w przeszłość i szukania nowych rozwiązań. Niejednokrotnie mieszkańcy sami próbują inicjować zmiany. W Detroit spontanicznie przeobrażają poprzemysłowe tereny w ogródki, szukają pomysłu na własny biznes, a młodzi angażują się w działania organizacji „Detroit lives!"

Łódź  zaprezentowana została w dokumencie głównie przez działania młodych ludzi  o artystycznych ambicjach, spotkanych w Łódź Art Center, Art-Inkubatorze, Se-Ma-Forze, czy klubokawiarni „Owoce i Warzywa". Głos, że szansą Łodzi jest stworzenie duopolis – miasta powiązanego z Warszawą - wydaje się odosobniony. Większość  rozmówców wierzy we własne siły i kreatywny potencjał miasta, znanego z filmowej uczelni.

Twórcami dokumentu są dwaj 28-letni artyści - Philip Lauri i Steven Craig Oliver. Pierwszy z nich jest współtwórcą „Detroit Lives!"- organizacji zajmującej się odnową Detroit i promocją jego nowego pozytywnego wizerunku w mediach. Przygotowuje wystawy, realizuje projekty sztuki publicznej i filmy, a także uruchomiła produkcję odzieży. Systematycznie prowadzi prezentacje na temat społecznych i ekonomicznych możliwości Detroit.

Drugi pochodzi z Los Angeles. Jest reżyserem pełnometrażowych produkcji kinowych, seriali telewizyjnych i filmów dokumentalnych. Autorem m.in. scenariusza komedii miejskiej „Rich in Spirit" i dramatu „In L.A".

Do Łodzi przyjechali w ubiegłym roku na zaproszenie Łódzkiego Stowarzyszenia Inicjatyw Miejskich Topografie. Stowarzyszenie jest prężnym łódzkim ośrodkiem kultury (organizuje m.in. Festiwal Kultury Miejskiej Miastograf, Festiwal Fotografii Awangardowej Lomografie i prowadzi Miejski Punkt Kultury PREXER-UŁ). Twórców Topografii zainteresował film o Detroit, który znaleźli w internecie. Uderzyły ich podobieństwa z sytuacją Łodzi, dlatego nawiązali kontakt z amerykańskimi dokumentalistami.

Niewątpliwie prezentowane problemy postindustrialnych miast są dziś globalne, jak zauważają twórcy dokumentu, powołując się także na przykład Turynu. Można będzie podyskutować z nimi na ten temat na premierze filmu - 10 lutego w Warszawie w Nowym Wspaniałym Świecie (o godz. 19).

Patronat nad wydarzeniem objęła Ambasada Stanów Zjednoczonych

Przeczytaj więcej o:  After the Factory, Monika Kuc, detroit, dokument, kryzys, miasta postindustrialne, rewitalizacja, łódź

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500