Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Warszawa

Simon Mol usłyszy trzynaście zarzutów

Jarosław Stróżyk 15-12-2007, ostatnia aktualizacja 15-12-2007 09:28
źródło: Rzeczpospolita

Akt oskarżenia w sprawie Kameruńczyka Simona Mola wpłynął w piątek do warszawskiego sądu rejonowego na Żoliborzu.

– Mężczyzna będzie miał postawionych 11 zarzutów zarażenia kobiet wirusem HIV. Oprócz tego jeden: narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo takim zarażeniem – mówi „Rz” Katarzyna Szeska, rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej.

– Ostatni dotyczy posiadania bez zezwolenia broni białej, chodzi o tzw. nunczako – dodaje. Oskarżony może na wiele lat trafić do więzienia. – Z tytułu najpoważniejszego zarzutu – umyślnego zarażania śmiertelnym wirusem – grozi mu dziesięć lat pozbawienia wolności, ale ponieważ jest to kara łączna, może być ona znacznie wyższa – mówi Szewska. Dodaje, że sprawy dwóch kobiet zostały wyłączone do odrębnego rozpatrzenia, gdyż obecnie przebywają one za granicą.

Śledztwo rozpoczęło się pod koniec listopada 2006 r. Wówczas do Komendy Rejonowej Policji na Żoliborzu zgłosiła się kobieta, twierdząc, że została zakażona wirusem HIV. Podejrzewała, że sprawcą zakażenie był obcokrajowiec Simon Mol.

Sam Kameruńczyk po zatrzymaniu twierdził, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że jest chory. Jak się jednak okazało, informowały go o tym zakażone przez niego partnerki. Mol, ubiegając się o status uchodźcy w Polsce, przeszedł też test, który potwierdził, że jest nosicielem wirusa HIV.

Ofiarami Kameruńczyka były młode kobiety. Najczęściej dobrze wykształcone, znające język angielski. Znajomość z nimi nawiązywał, prosząc o pomoc w tłumaczeniu esejów, artykułów, które pisał, czy też w załatwieniu spraw urzędowych.

O sprawie Mola wielokrotnie pisała „Rz”. Ujawniliśmy między innymi, że życiorys, którym posługiwał się w Polsce, był sfabrykowany. Mol uzyskał w naszym kraju status uchodźcy politycznego. Twierdził, że musiał wyjechać z Kamerunu, gdyż był tam prześladowany z powodu swoich artykułów, w których piętnował korupcję. Miał czterokrotnie trafić do więzienia. Reporterzy naszej gazety dotarli w Kamerunie do osób, które powiedziały, że wszystko to były wyłącznie wymysły samego Mola.

„Rz” ujawniła też, że Mol mógł wyłudzić mieszkanie z Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie, w którym był członkiem komisji przyznającej je najbardziej potrzebującym rodzinom wielodzietnym i żyjącym w ubóstwie. Informowaliśmy też o nadużyciach finansowych w założonej przez niego fundacji Migrator Theatre.

Simon Mol został zatrzymany i aresztowany na początku stycznia tego roku. Zdecydowano się upublicznić jego wizerunek.

Przeczytaj więcej o:  aids , celowe , hiv , kameruńczyk , mol , simon , zakażanie

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ks. Lemański na Woodstocku ostro krytykuje biskupów

Gościem tegorocznego Przystanku Woodstock był ks. Wojciech Lemański, który wygłosił wiele kontrowersyjnych tez. - Biskupi się nie zmienią. Powiem brzydko. Muszą wymrzeć - stwierdził >>
common