REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Dobra Firma » Firma » Spółki » Akcje i udziały

Firma

Wykładnia umowy ma uwzględniać zamiar stron

Izabela Lewandowska 28-02-2011, ostatnia aktualizacja 28-02-2011 04:00
autor: Tomasz Jodłowski
źródło: Fotorzepa

Podczas sprzedaży udziałów w spółce z o.o. wolno określić ich ilość jako procent w stosunku do całości kapitału zakładowego przedsiębiorstwa

 

Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 23 lutego 2011 r. (sygn. V CSK 286/10).

Początek sprawie dały dwie umowy zawarte przez Paula W. w grudniu 2008 r. z dwoma wspólnikami spółki z o.o. W jednakowo brzmiących umowach zapisano, że Paul W. nabywa 6,25 proc. udziałów w kapitale tej spółki za 62,5 tys. euro. Łącznie zatem miał dysponować 12,5 proc. udziałów. Sprzedający zachowali resztę i pozostali w spółce.

Spółka wystąpiła do sądu rejestrowego o wpis nowego wspólnika do KRS. Sąd ostatecznie wniosek oddalił, ponieważ spółka nie określiła ilości udziałów nabytych przez Paula W.

Trzy uchwały o zmianie umowy

14 kwietnia 2009 r. odbyło się nadzwyczajne zgromadzenie wspólników tej spółki. Przewodniczący nie dopuścił pełnomocnika Paula W. do udziału w nim, motywując to nieważnością zawartych przez niego umów kupna.

Udziały będące przedmiotem tych umów przypisał zbywcom. W rezultacie ci dwaj oraz trzeci wspólnik dysponowali większością dwóch trzecich udziałów pozwalającą na zmianę umowy spółki.

Na tym zgromadzeniu podjęto trzy uchwały zmieniające tę umowę: o wykreśleniu zapisu przyznającego wspólnikom prawo indywidualnej kontroli nad spółką, o ustanowieniu w spółce rady nadzorczej, której wcześniej nie było, o zmianie nazwy spółki na „Krucza Prospert". W kolejnej uchwale powołana została rada nadzorcza.

Przeciwko uchwałom głosował jeden wspólnik. Pełnomocnik Paula W. zgłosił sprzeciw.

W czerwcu 2009 r. zostały podpisane aneksy do umów sprzedaży z grudnia 2008 r., w których zapisano, że Paul W. nabył od każdego z kontrahentów po 296 udziałów w kapitale zakładowym spółki.

Przegrana w obu instancjach

Paul W. wystąpił przeciwko spółce z pozwem o ustalenie nieistnienia uchwał podjętych na nadzwyczajnym zgromadzeniu albo stwierdzenie ich nieważności. Przekonywał, że umowy kupna z grudnia 2008 r. są ważne i gdyby został dopuszczony do głosowania, kwestionowane uchwały nie byłyby podjęte.

Sąd I instancji oddalił te żądania. W jego ocenie umowy kupna były nieważne, a Paul W. nie nabył w ich wyniku udziałów w spółce i w dniu podejmowania uchwał nie był jej wspólnikiem. Powodem nieważności umów miało być nieokreślenie liczby udziałów będących przedmiotem transakcji. Przeliczenie bowiem udziału w kapitale zakładowym na udziały oznaczałoby, że Paul W. nabył w grudniu 2008 r. od każdego ze swych kontrahentów 296 plus jedna czwarta kolejnego udziału.

Wedle sądu nabycie ułamka udziału było niedopuszczalne. Sąd odwołał się do art. 153 kodeksu spółek handlowych, w myśl którego, jeśli wspólnik może – zgodnie z umową spółki – mieć więcej niż jeden udział, to wszystkie udziały w kapitale zakładowym są równe i są niepodzielne.

Sąd II instancji zaakceptował to rozstrzygnięcie i apelację Paula W. oddalił.

Można określić procentem w kapitale

W skardze kasacyjnej Paul W. przekonywał m.in., że dopuszczalne jest nabycie niepodzielnego udziału na współwłasność. Oznaczałoby to, że Paul W. nabył od każdego ze wspólników 296 udziałów oraz udział ułamkowy w jednym udziale wynoszący jedną czwartą.

Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi II instancji. Za słuszny uznał przede wszystkim zarzut naruszenia art. 65 § 5 kodeksu cywilnego w związku z art. 153 kodeksu spółek handlowych, którego rozumienie zadecydowało o wykładni umów zawartych w grudniu 2008 r.

– Nie można się zgodzić ze stanowiskiem sądów w tej sprawie – mówił sędzia Dariusz Zawistowski – że w umowie sprzedaży udziałów trzeba je określić ilościowo. Niezasadne jest twierdzenie, że umowa sprzedaży ze względu na procentowe określenie nabywanych udziałów jest nieważna. Jeśli w spółce, w której kapitał zakładowy dzieli się na 100 udziałów, sprzedaje się jedną drugą, nie określa się w ten sposób ułamka kapitału, ale ilość udziału.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pieniądze można pozyskać z obligacji

Oferta publiczna wymaga sporządzenia prospektu emisyjnego, zatwierdzenia go przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz przekazania odpowiednich informacji >>