Rynek pracy

Rekord zatrudnienia: pracuje ponad 16 mln Polaków

Przedsiębiorstwa starają się chronić etaty i wciąż nieźle sobie radzą mimo zawirowań na światowych rynkach.
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Mimo trudnych czasów firmy wciąż zatrudniają. Jeszczenigdy po 1990 r. nie pracowało tylu Polaków
Przedsiębiorstwa starają się chronić etaty i wciąż nieźle sobie radzą mimo zawirowań na  światowych rynkach. Dzięki temu rekordowa liczba osób ma pracę. Ale może być gorzej. Gospodarka traci dynamikę wzrostu, a rząd obciąży pracodawców większą składką rentową.
W III kwartale tego roku liczba pracujących wyniosła 16,284 mln – podał GUS. To o ponad  160 tys. więcej niż w poprzednim kwartale i o blisko 300 tys. więcej niż w bardzo dobrym dla naszej gospodarki 2008 r. Od trzech lat przybyło 200 tys. pracujących na etatach i 60 tys. osób zatrudnionych na  umowy czasowe.
  – Rzeczywiście, wciąż przyjmujemy nowych pracowników – mówi Krzysztof Krystowski, prezes Avio Polska produkującej elementy silników lotniczych. – Obecnie nasza kadra liczy około 450 osób, kilka lat temu było 200. Prezes Krystowski wyjaśnia, że wzrost zatrudniania to efekt realizowanej dużej inwestycji związanej z produkcją modułów do silników samolotów Boeinga. Avio Polska prawdopodobnie i w 2012 r. będzie przyjmowała nowe osoby. Ale w następnych miesiącach na rynku pracy może być gorzej. Rosnąca o 2 pkt proc. składka rentowa zwiększy koszt pracodawców. Firma Leo, małe przedsiębiorstwo działające na rynku usług fryzjerskich i produkcji kosmetyków do włosów, raczej będzie musiała zwalniać pracowników. – Jesteśmy uzależnieni od popytu na piękno. A już widać, że ludzie zaczęli mocno oszczędzać – tłumaczy Krystyna Foltyn, współwłaścicielka firmy. – Połowa kosztów zatrudniania to różne składki i podatki. Jeśli jeszcze wzrosną, to przy mniejszych obrotach nie będzie nas stać na wypłatę wynagrodzeń. – Rząd szuka dochodów w kieszeniach przedsiębiorców, a nic nie proponuje od siebie – wytyka Krystowski. – Kiedyś był np. plan ograniczania zatrudnienia w administracji, teraz nikt o tym nie pamięta. Rozumiem potrzeby finansów publicznych, jednak uderzająca jest dysproporcja na niekorzyść firm. A rola firm w dotychczasowym wzroście liczby pracujących w kraju jest nie do przecenienia. W ostatnich trzech latach w sektorze prywatnym przybyło bowiem 500 tys. miejsc pracy, a w sektorze publicznym ich liczba skurczyła się o 200 tys. Co więcej, rozwijają się nowoczesne sektory gospodarki. W  usługach pracuje już 9,2 mln osób, co oznacza przyrost w ciągu trzech lat o około 650 tys. osób. W tym czasie sektor produkcyjny zmniejszył zatrudnienie o 180 tys. osób (prawie 5 mln), a rolniczy – o 166 tys. (około 2,1 mln). Mimo wygaszenia od 2009 roku powszechnych przywilejów emerytalnych poprawiła się, i to dość istotnie, sytuacja na rynku pracy starszych osób. Osoby w wieku 55 – 64 lata to jedyna grupa wiekowa, w której bezrobocie w ostatnim roku zmalało, a wskaźnik zatrudnienia dla tej kategorii wzrósł w minionych trzech latach z 32 do 37,7 proc. Wygląda więc na to, że wygaszenie przywilejów nie powoduje efektu wypychania niedoszłych emerytów poza rynek pracy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL