REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » PRAWO » Sfera budżetowa » Mundurowi » Wojsko
Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Poradnik prawny

Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Gdy przestajesz płacić raty, wierzyciel najpierw będzie cię ponaglał telefonami i pismami wzywającymi do uregulowania należności. Gdy to nie pomoże, przyśle komornika
Kto może dostać wyższą emeryturę

Poradnik prawny

Kto może dostać wyższą emeryturę

Osoba, która po przyznaniu świadczenia na starych zasadach przepracowała co najmniej 2,5 roku, może zyskać na nowej kwocie bazowej, gdy będzie się starać o drugie świadczenie
Zwrot nadpłaty PIT

Poradnik prawny

Zwrot nadpłaty PIT

Kiedy podatnik dostanie pieniądze od fiskusa
Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Poradnik prawny

Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Podatnik, który zna przepisy, ma szansę wygrać z fiskusem
Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

Poradnik prawny

Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

To, jak dużo wydamy w sądzie, zależy od tego, o co chcemy się spierać
Umowa deweloperska po nowemu

Poradnik dla kupujących mieszkanie

Umowa deweloperska po nowemu

Nowe przepisy dotyczące umowy deweloperskiej
Nowe prawo dla pacjentów

Poradnik prawny

Nowe prawo dla pacjentów

Ceny leków refundowanych, leczenie, odszkodowania za błędy lekarskie
Jak rozpocząć karierę zawodową

Poradnik prawny

Jak rozpocząć karierę zawodową

Poznaj swoje prawa podejmując pierwszą pracę
Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Poradnik prawny

Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Kto ma zgłosić wniosek o emeryturę lub rentę w lutym, a kto ma poczekać

Wojsko

MON zamiata pod dywan

Marcin Rogus 05-08-2011, ostatnia aktualizacja 05-08-2011 02:20
Marcin Rogus
autor: Bartosz Krupa
źródło: EAST NEWS
Marcin Rogus
Ministerstwo pod kierownicterm Bogdana Klicha znacząco ingerowało w sposób informowania w Siłach Powietrznych (na zdjęciu szef MON na lotnisku 56. Pułku Śmigłowców Bojowych w Inowrocławiu, 6.05.2011 r.)
autor: Roman Bosacki
źródło: Fotorzepa
Ministerstwo pod kierownicterm Bogdana Klicha znacząco ingerowało w sposób informowania w Siłach Powietrznych (na zdjęciu szef MON na lotnisku 56. Pułku Śmigłowców Bojowych w Inowrocławiu, 6.05.2011 r.)

Mechanizmy odsłaniające nieprawidłowości życia publicznego, w wypadku złego stanu wojskowego lotnictwa nie zadziałały. Skrzętnie ukrywana rzeczywistość nie ujrzała światła dziennego — pisze były rzecznik prasowy Dowództwa Sił Powietrznych WP

Znajomy dziennikarz opowiadał mi niedawno o okolicznościach swojej wizyty w Iraku, podczas której relacjonował działania polskiego kontyngentu. Odizolowani od świata zewnętrznego, zamknięci w wojskowych bazach dziennikarze, skrupulatnie obserwowali życie naszych żołnierzy. Gdy dziennikarz napisał do kraju krytyczną depeszę o tym, jak żołnierze po ulewie wylewali wiadrami wodę z namiotów, bo pomimo obietnic wciąż nie mieszkali w kontenerach mieszkalnych, dowódca polskiego kontyngentu gen. Andrzej Tyszkiewicz przeprowadził z dziennikarzem wychowawczą pogadankę.  „Siadaj ch..., porozmawiamy, jak nie umiesz pisać" –  tak zaczęła się rozmowa.

Choć od tej sytuacji minęło wiele lat, nastawienie wojska do sposobu informowania o wydarzeniach w armii nie uległo znaczącej ewolucji. Wojsko wprawdzie nabrało ogłady, wprowadziło rygorystyczne zasady kontaktów z mediami, ale wciąż nie może osiągnąć standardów komunikacji stosowanych w armiach państwach zachodnich. Wykształceni w epoce socjalizmu polscy generałowie nie chcą lub nie potrafią zauważać wielu istotnych zmian dokonujących się w otaczającej rzeczywistości. Tak jak przed laty można było mówić tylko pozytywnie o partii, tak nadal wielu z nich rozumie sposób informowania o sprawach wojska - nawet w wewnętrznych relacjach służbowych. Dewiza - „Meldować o sukcesach, problemy rozwiązywać we własnym zakresie" - dla wielu wojskowych nadal jest obowiązującym standardem działania. Informowanie przełożonych wprost o problemach i trudnościach stało się bardzo niemodne. Utyskujący oficerowie, składający stosy meldunków, uznawani są często za dowódców mało zaradnych, generujących problemy i nie radzących sobie z dowodzeniem. Na tle innych oficerów, którzy na służbowych odprawach chwalą się sukcesami i osiągnięciami, wypadają naprawdę mizernie.

Z czasem polityka „pozytywnego informowania" stała się chlebem powszednim w wojsku. O problemach, zaniedbaniach, nadużyciach, brakach i wszelkich patologiach wspomina się tylko wtedy, gdy zajęła się już nimi prokuratura, organy kontroli lub media. Jeśli zaś media zaczęły o czymś mówić, doszukuje się przecieków i wspomina o konieczności zidentyfikowania informatorów. „Od rynku" wojsko zawsze powinno wyglądać ładnie, a cały bałagan zamiatało się zwyczajowo pod dywan. Z czasem jednak okazało się, że bałaganu jest tak dużo, że nawet wojsko nie ma tak dużego dywanu, by go przykryć.

Tuba polityków

Wraz ze zmianami jakie przyniosło członkostwo Polski w NATO i Unii Europejskiej, wydawać by się mogło, że w naszej armii zaczną obowiązywać nowe zasady polityki informacyjnej, charakterystyczne dla starszych demokracji. Nad armią zaczęła obowiązywać cywilna kontrola, a politycy odpowiadający za Siły Zbrojne, wprowadzali nowe zasady polityki informacyjnej resortu. Zmiany były daleko idące. W 2006 r. powołana została etatowa służba prasowa, rozpoczęto szkolenia i rekrutację na etaty „prasowców". Choć zmiany te napotykały na  istotne trudności kadrowe, reforma wyglądała naprawdę optymistycznie. Nowe otwarcie czuło się w powietrzu. Był zapał, optymizm, nadzieja na zupełnie nową jakość.

Łyżkę dziegciu do tej beczki miodu dodawał fakt, że wielu oficerów prasowych wywodziło się ze środowiska służby wychowawczej, w której przetrwała spora część oficerów zlikwidowanej wojskowej służby politycznej, mającej swoje niechlubne umocowanie w totalitarnej przeszłości. W ten sposób obyczaje byłych  „politycznych" przeniknęły do nowej służby prasowej, w dość znaczący sposób wpływając na ich dalszy rozwój. Niestety w samym MON nie było nigdy silnego merytorycznie i kierującego się nowoczesnymi zasadami sztuki medialnej ośrodka decyzyjnego, który uodpornił by nową służbę od negatywnych wpływów.

W Centrum Informacyjnym MON, przekształconym potem w Departament Prasowo – Informacyjny, brakowało kierownictwa dobrze przygotowanego warsztatowo i posiadającego doświadczenie w prowadzeniu działalności informacyjnej, w tak istotnej społecznie i rozległej dziedzinie jak obronność. Brak kompetencji kierownictwa, doraźność planów, podatność na nerwowe decyzje polityków, sprawiały, że strategia informowania wojska nigdy nie ewoluowała do poziomu dojrzałego sytemu informacyjnego, budzącego zaufanie środowisk dziennikarskich, z którymi prowadzi się transparentny dialog, bez unikania tematów trudnych i kontrowersyjnych. Zamiast tego, system zamieniał się stopniowo w propagandową tubę, mającą na celu wychwalanie dokonań kierujących resortem polityków i ukrywanie niepowodzeń.

Poprzednia
1 2 3 4 5

Przeczytaj więcej o:  Bogdan Klich, katastrofa CASY, katastrofa smoleńska, mon, wojsko, wojskowe służby prasowe

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

Potrzebna jest analiza skutków prawnych, społecznych i ekonomicznych przepisów Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet - uważa pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Prawo w firmie

Jesienią powinien być gotowy projekt ustawy poszerzającej wolność gospodarczą - powiedział dziś minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Prawnicy

W piątek w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie zakończył się egzamin sędziowski

Samorząd

Starostowie dostaną jeszcze więcej czasu na uregulowanie stanu prawnego nieruchomości. To kolejne przedłużenie terminu

Sfera budżetowa

Obłożnie chory ma prawo do wizyt i opieki pielęgniarki w swoim domu. Musi jednak wcześniej w przychodni wskazać ją w deklaracji wyboru

Opinie, analizy

Nie chodzi o ponowne upolitycznienie prokuratury, ale o to, by ta instytucja była w pełni odpowiedzialna za swoje działania, a prokuratorzy za swoje decyzje – pisze o najnowszym projekcie zmian w ustawie o prokuraturze wiceminister sprawiedliwości, Michał Królikowski
reklama