Sędziowie
Przeniesienie spraw i delegowanie sędziów
- Czasowe delegowanie sędziów zamiast likwidacji sądów?
- Likwidacja małych sądów wcale nie przesądzona?
- Sędziowie chcą dodatku wielkomiejskiego
- Sądy: wbrew konstytucji i rozsądkowi
- Toruńscy sędziowie przeciwni likwidacji sądów we Włocławku
- Dojeżdżający sędziowie, czyli Temida na rowerze
- Delegowanie sędziów zamiast likwidacji najmniejszych sądów?
Posłowie PSL krytykują zapowiedź likwidacji 122 sądów rejonowych i składają własne propozycje, by ocalić zagrożone jednostki
Projekt jest gotowy. Jak zapowiadają autorzy, ma szybko trafić do pierwszego czytania. Czas goni. Jeszcze w lutym ma być bowiem opracowana ostateczna lista sądów do likwidacji.
Co proponują? Przeniesienie części spraw niewymagających osobistego stawiennictwa stron do sądów o mniejszym obciążeniu pracą. Do przeniesienia wystarczyć by miała np. decyzja prezesa sądu okręgowego.
Innym pomysłem jest delegowanie sędziów przez prezesa sądu okręgowego, np. na pół roku, między sądami rejonowymi, aby usprawnić orzekanie tam, gdzie powstały zaległości w rozpatrywaniu spraw.
Zmiany proponowane przez posłów mają skrócić okres czekania na rozpatrywanie spraw – bez likwidacji poszczególnych (najmniejszych) jednostek.
Politycy PSL przypominają też, że negatywną opinię o propozycji ministra sprawiedliwości wydał Związek Powiatów Polskich.
– Likwidacja sądu to w konsekwencji również likwidacja otoczenia, w tym kancelarii notarialnych, adwokackich, radców prawnych, bo te będą przenosiły się tam, gdzie siedziby sądów pozostaną. To również likwidacja ważnych i interesujących dla młodych ludzi miejsc pracy – argumentują ludowcy.
Resort sprawiedliwości uspokaja. Przekonuje, że chce przekształcić najmniejsze sądy rejonowe w wydziały zamiejscowe większych sądów rejonowych. Tak więc z punktu widzenia obywateli i ich dostępu do sądu nic się nie zmieni.















