Opinie
Sądy: wbrew konstytucji i rozsądkowi
- Gowin: reorganizacja sądów to nie krok do likwidacji powiatów
- Zamiast likwidacji sądów przenoszenie spraw i delegowanie sędziów
- Audyt sądów - najpowolniejsze do likwidacji?
- Iustitia przeciw likwidacji sądów rejonowych
- Ruszył ogólnopolski protest przeciwko likwidacji sądów
- Gowin po spotkaniu z samorządowcami
- O niezależności sądów i niezawisłości sędziów
- Toruńscy sędziowie przeciwni likwidacji sądów we Włocławku
Sądy, które zniesie obecny minister sprawiedliwości, też zostaną przywrócone, tak jak to się stało w 2001 r. – prorokuje prezes SSP Iustitia Maciej Strączyński
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zamierza znieść 122 sądy rejonowe spośród 321 istniejących, których struktura pokrywa się mniej więcej ze strukturą powiatów. Z 200 sądów chce utworzyć 100 „podwójnych": jedno miasto będzie oficjalną siedzibą sądu, w drugim pozostaną wszystkie istniejące wydziały jako zamiejscowe. W wypadku 33 dalszych sądów powstanie 11 „potrójnych" na tej samej zasadzie.
Jeżeli każdy zespół dwóch lub trzech „połączonych" sądów oficjalnie będzie „jednym sądem", to sędziów będzie można przenosić z miasta do miasta, „w ramach tego samego sądu". Zamiast w jednym sędzia będzie musiał pracować jednocześnie w dwóch lub trzech sądach, w zależności od potrzeb lub decyzji prezesa. I na tym polega rewolucja ministra.
Gwarancja niezawisłości
Zasady pełnienia służby sędziowskiej wynikają jednak z konstytucji. Ta zaś stanowi (art. 180 ust. 2), że przeniesienie sędziego do innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w wypadkach określonych w ustawie. Te dwa warunki muszą więc wystąpić jednocześnie. Konstytucja chroni sędziego przed przeniesieniem tak samo jak przed złożeniem z urzędu i zawieszeniem w urzędowaniu. Jest to ważna gwarancja niezawisłości, gdyż przeniesienie może być represją. W czasach PRL pewien sędzia odmówił orzeczenia kary śmierci w aferze gospodarczej, choć żądał tego sam Władysław Gomułka. Za nieposłuszeństwo przeniesiony został do innego miasta. Niejednego zbyt niezawisłego sędziego spotkał podobny los. Dlatego konstytucyjny zakaz przenoszenia sędziów jest tak istotny i stanowczy.
Art. 75 prawa o ustroju sądów powszechnych (ustawa) stanowi inaczej, niż nakazuje konstytucja. Potwierdza, że przeniesienia w inne miejsce służbowe może nastąpić tylko za zgodą sędziego Ale określa aż cztery wyjątki. Dwa dotyczą przeniesienia ze względu na powagę stanowiska oraz w drodze kary dyscyplinarnej: następuje to na mocy orzeczenia sądu i na podstawie ustawy. Trzeci wyjątek jest martwy: mówi o zakazie zajmowania stanowisk w jednym sądzie w wyniku małżeństwa lub powinowactwa sędziów. Zakaz ten już nie istnieje, dotyczy tylko pracy w jednym wydziale. Natomiast czwarty mówi, że sędziego można przenieść w razie zniesienia: stanowiska, danego sądu lub wydziału zamiejscowego albo przeniesienia siedziby sądu. Przeniesienie następuje na mocy decyzji ministra, od której sędziemu przysługuje odwołanie do Sądu Najwyższego.
Przepis jest błędny, bo bez zniesienia sądu nie można znieść zajętego stanowiska sędziowskiego, a zniesienie wydziału zamiejscowego nie zmienia nic, gdyż stanowisko istnieje w sądzie, a nie w wydziale. Natomiast zgodnie z art. 180 ust. 5 konstytucji w razie zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pełnym uposażeniem. Kto i jak decyduje, konstytucja nie określa. Ale gdyby minister decydował dowolnie, sędziowie zawsze byliby przenoszeni do innych sądów. Przy takiej treści ustawy konstytucyjny zapis o stanie spoczynku nie zapewnia niczego. Minister zawsze może znieść sąd, a sędziów przenieść.
1500 sędziów może zaskarżyć decyzje o ich przymusowym przeniesieniu do innych siedzib
Za zgodą sędziego
Czy na pewno? Skoro konstytucja przenoszenia sędziego wbrew jego woli zabrania, a w tym samym artykule mówi, że w razie zniesienia sądu sędzia przechodzi do innego sądu albo w stan spoczynku, powstaje pytanie, czy przeniesienie do innego sądu nie musi być warunkowane zgodą sędziego. Art. 180 ust. 5 nie stanowi przecież, że przeniesienie sędziego znoszonego sądu następuje wbrew jego woli, nie ustanawia wyjątku od treści ust. 2. Art. 180 uznać trzeba za spójną całość. A z tego wynika, że sędzia sądu zniesionego przechodzi do innego sądu, gdy wyrazi na to zgodę. W przeciwnym razie przysługuje mu stan spoczynku. Tak rozumiany przepis ma charakter gwarancji niezawisłości jako chroniący władzę sądowniczą przed naciskami władzy wykonawczej.
Nadto gdyby uznać, że sędziego znoszonego sądu można przenieść bez jego zgody, to minister mógłby odesłać go na drugi koniec Polski. Konstytucja nie określa przecież, do którego sądu mogą być przenoszeni sędziowie sądu znoszonego; gdyby pozwalała na ich przymusowe przenoszenie, musiałaby to określić. Bez tego ograniczenia, przy odpowiednim sformułowaniu stale zmienianej ustawy minister mógłby łatwo znosić sądy, a sędziów niepokornych zsyłać do odległych miast. To pokazuje, że celem art. 180 konstytucji jako gwarancji niezawisłości musiało być wprowadzenie zakazu przenoszenia sędziów wbrew ich woli. Jeżeli minister znosi sąd, powinien zaoferować sędziom miejsce w sądzie na tyle dogodnym, aby wyrazili wolę dalszej służby.















