Opinie
Nie ma przepełnionych zakładów karnych w Niemczech
Rozmowa z Sabine Leutheusser-Schnarrenberger, niemiecką minister sprawiedliwości
W Polsce następuje właśnie rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Ma to uwolnić prokuraturę od wpływów bieżącej polityki. Jaki model funkcjonuje w Niemczech i na ile się on sprawdza?
Sabine Leutheusser-Schnarrenberger, niemiecka minister sprawiedliwośći: Niemieccy ministrowie sprawiedliwości nie są jednocześnie „najwyższymi rangą prokuratorami” ani na szczeblu federalnym, ani w krajach związkowych. Minister sprawiedliwości może jednak wydawać polecenia prokuraturom. Obowiązują go ścisłe ramy prawne. W praktyce z możliwości wydawania tych poleceń korzysta się bardzo powściągliwie. Mimo to trwają dyskusje zarówno w Niemczech, jak i w innych krajach europejskich, czy prokuratury nie powinny być jeszcze bardziej niezależne.
Na ile minister sprawiedliwości może ingerować w działanie wymiaru sprawiedliwości?
Nasza konstytucja reguluje to jednoznacznie: sędziowie są niezależni i podlegają jedynie ustawom. Możliwość wydawania przez ministra sprawiedliwości poleceń sądownictwu jest z zasady wykluczona – ze względu na podział władzy jest to oczywiste i nieodzowne. Przedstawiciele sądownictwa muszą być jednak przygotowani na publiczną, krytyczną ocenę swoich orzeczeń. Również przedstawiciele rządu mogą wyrażać swoje opinie o wyrokach. Mnie jako ministrowi sprawiedliwości wzajemny szacunek nakazuje jednak powstrzymywać się od publicznej krytyki orzecznictwa.
Walka z terroryzmem przybiera wciąż nowe formy. Teraz wprowadzane są skanery ciała. Jakie jest pani pogląd na to nowe narzędzie?
Użycia skanerów całego ciała tzw. pierwszej generacji zdecydowanie nie akceptuję. Jeżeli nawet technika wciąż idzie naprzód, to te urządzenia nieprędko będą mogły wejść do produkcji seryjnej. Dzisiaj nikt nie wie, czy i kiedy pojawią się na rynku urządzenia dające rzeczywiście większe bezpieczeństwo, wykluczające zagrożenia zdrowia i chroniące sferę intymną. Mamy na tyle dużą wiedzę, żeby stwierdzić, że nie ma żadnych technicznych rozwiązań dających absolutną gwarancję. O wiele ważniejszy jest dobrze wykształcony i wyszkolony personel.
Jak wygląda wykorzystanie nowoczesnych technologii w Niemczech w walce z terroryzmem oraz z przestępczością w ogóle?
Szanse i ryzyka nowych technologii muszą być starannie wyważone. Oczywiście również niemieckie prawo je wykorzystuje. Pamiętajmy chociażby o analizie DNA. Najmniejsze ślady naskórka lub śliny pozwalają na wyciąganie jednoznacznych wniosków. Właśnie jednak przy najnowszych technologiach musimy uważać, żeby nie wyjść poza cel ich zastosowania. Jest to wyzwanie nie tylko dla każdego z państw, ale także dla Europy. Cieszy mnie bardzo, że Parlament Europejski poprzez odrzucenie tymczasowego porozumienia o przekazywaniu danych bankowych do Stanów Zjednoczonych za pośrednictwem sieci SWIFT położył akcent na ochronę danych i demokrację w Europie.
W Polsce trwa dyskusja, czy system postępowania z nieletnimi przestępcami ma być represyjny (w trochę łagodniejszym wydaniu niż dla dorosłych) czy resocjalizacyjny. Jaki system działa w Niemczech i czy się sprawdza?
Nie możemy pociągać do odpowiedzialności nieletnich w taki sam sposób jak dorosłych. Zwyczajny „rabat na karę” to jednak za mało. Młodzi ludzie to nie tylko mali dorośli. Dlatego jednym z filarów niemieckiego prawa karnego dla nieletnich jest cel wychowawczy. Głównym zamierzeniem prawa karnego dla nieletnich jest zapobieganie nowym przestępstwom. Dlatego sądy przed zastosowaniem kary pozbawienia wolności mają możliwość oddziaływania wychowawczego i wspomagania socjalizacji. Nasi sędziowie i prokuratorzy muszą mieć szczególne doświadczenie w pracy z nieletnimi przestępcami. Można stwierdzić, że niemieckie prawo karne dla nieletnich dobrze się sprawdza. Taka jest również opinia specjalistów z tej dziedziny.
Jaką wygląda zapobieganie przestępczości w Niemczech? Jakie działania inicjuje bądź wspiera Ministerstwo Sprawiedliwości?















