Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wiadomoœci

Morderca ks. Popiełuszki dziennikarzem Faktów i Mitów

ROL
Morderca ks. Popiełuszki pisze pod pseudonimami dla „Faktów i Mitów” Romana Kotlińskiego. Zwalcza Koœciół
Grzegorz Piotrowski, morderca ks. Jerzego Popiełuszki, jest jednym z głównych reporterów „Faktów i Mitów" – ustaliła „Rz" w dziennikarskim œledztwie. Współwłaœcicielem tego tygodnika jest poseł Ruchu Palikota Roman Kotliński. Informacje „Rz" potwierdzili byli pracownicy „FiM" proszšcy o anonimowoœć. Obaj, niezależnie od siebie, zdradzili nam, że Piotrowski używa dwóch kobiecych pseudonimów: Dominika Nagel i Anna Tarczyńska. Kotliński nie chciał się do tych informacji odnieœć. – Odpowiem na pytania „Rz", jak zobaczę, co pan napisze – ucišł.
Jeszcze dwa tygodnie temu zaprzeczał współpracy z Piotrowskim. – Pan skłamał przed chwilš i myœlę, że się liczy pan z tym, że mogę pana pozwać do sšdu za kłamstwo, ponieważ nigdy Grzegorz Piotrowski nie pracował w tygodniku „Fakty i Mity" – mówił do dziennikarza „Rz" na konferencji prasowej. Kiedy zaœ Monika Olejnik wspomniała w „Kropce nad i" TVN 24 o zwišzkach Kotlińskiego z Piotrowskim, przypuœcił na niš atak na łamach „Faktów i Mitów". Fakt pracy Piotrowskiego dla tygodnika, którego współwłaœcicielem i redaktorem naczelnym jest poseł Ruchu Palikota, dla pracowników „FiM" nie jest tajemnicš. Piotrowski co wtorek pojawia się w redakcji, gdzie przygotowuje swoje teksty do  druku. Praca dla tygodnika jest natomiast ukrywana przed osobami postronnymi. Pienišdze za artykuły nie sš przesyłane na konto byłego esbeka, ale na konto jego żony Janiny P. (nie nosi nazwiska męża, znajomi nazywajš jš Ninš). O czym pisze Piotrowski w „FiM"? Z analizy publikowanych pod pseudonimami tekstów wynika, że zajmuje się dokładnie tym samym, czym zajmował się jako funkcjonariusz SB – zwalczaniem Koœcioła. Teksty Piotrowskiego o Koœciele ociekajš nienawiœciš do duchownych. Oto kilka tytułów jego publikacji: „Macharski cappo di tutti capi", „Kuria twoja mać", „Stan wysokiego Rydzyka", „Ksišdz żywemu nie przepuœci", „Biskup w zalotach". Co ciekawe, w 2003 r. Piotrowski na łamach „FiM" w tekœcie „Zabić księdza II" pisał o œledztwie IPN w sprawie mordu na ks. Popiełuszce. Tekst miał nadtytuł „Instytut pie..nia o niczym". Jak to możliwe, że żadna z osób udzielajšcych Piotrowskiemu informacji nie rozpoznała w nim mordercy ks. Jerzego? – W powszechnej œwiadomoœci utrwalił się jego wizerunek z procesu toruńskiego w 1984 r. Od tego czasu Piotrowski się zmienił – mówi informator „Rz". Były esbek przedstawia się najczęœciej jako asystent Anny Tarczyńskiej. Jak ustaliła „Rz", morderca ks. Popiełuszki wiele czasu poœwięcał na podróże, w które udawał się służbowymi samochodami wydawcy „FiM", spółki Błaja News. Ustaliliœmy również, że numer komórki, której używał Piotrowski, został zarejestrowany na Błaja News. Wczoraj ten numer nie odpowiadał. Sprawš tożsamoœci Anny Tarczyńskiej zajmowały się już sšd i prokuratura w ubiegłym roku. Do pisania pod tym pseudonimem przyznał się zastępca Kotlińskiego Marek Szenborn. Chodziło o ujawnienie tajemnicy postępowania w sprawie dotyczšcej mordu na duchownym w Blachowni (koło Częstochowy) w 2008 r. Potem Szenborn odwołał zeznania, twierdzšc, że przyznanie się do bycia Tarczyńskš wymusiła od niego podstępem prokurator. Sšd w Łodzi nie dał mu jednak wiary i uznał za winnego, ale sprawę umorzył. Gdyby dokonano wówczas analizy archiwalnych numerów „FiM", okazałoby się, że Szenborn nie może być Tarczyńskš, bo sš teksty wspólnie podpisane oboma nazwiskami. Dlaczego Piotrowski używa aż dwóch pseudonimów? Były publicysta „FiM" Andrzej Rodan tłumaczy to w swojej „Autobiografii". „W tym ogólnopolskim piœmie pracowało zaledwie trzech – czterech dziennikarzy, którzy uwijali się jak mogli, pisali pod kilkoma pseudonimami, żeby czytelnik miał przekonanie, że kupujšc czasopismo, płaci dziesištkom publicystów" – pisze Rodan.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL