Zatrudnienie
Dyrektor szkoły może zarządzać i kształcić
Obok szeregowych nauczycieli o swoje prawa określone w Karcie nauczyciela walczą pedagodzy zatrudnieni na szczególnych stanowiskach, m.in. dyrektorzy szkół
Z przepisów wynika, że szkołą lub placówką kieruje nauczyciel mianowany lub dyplomowany, któremu powierzono stanowisko dyrektora. Za zgodą kuratora oświaty może nią również kierować osoba niebędąca nauczycielem powołana na stanowisko dyrektora przez organ prowadzący.
Dyrektor będący jednocześnie nauczycielem, w przeciwieństwie do niebędących nauczycielami, podlega regulacjom przewidzianym w KN. Wiadomo przy tym, że co do zasady belfrów zatrudnia się na czas nieokreślony.
Co zatem zrobić, gdy dyrektor jest wprawdzie nauczycielem, ale niezatrudnionym wcześniej w szkole, a skończy się jego kadencja? Przed Sądem Najwyższym pojawił się problem, czy powołanie na stanowisko dyrektora, który prowadzi niejako przy okazji zajęcia dydaktyczne, jest równoznaczne z nawiązaniem dorozumianej umowy o pracę na czas nieokreślony. SN zdecydowanie opowiedział się przeciwko takiemu rozwiązaniu.
Angaż terminowy
Stwierdził, że w takich okolicznościach stosuje się art. 10 ust. 7 Karty Nauczyciela. Zgodnie z nim jeśli pojawi się potrzeba wynikająca z organizacji nauczania lub zastępstwa nieobecnego nauczyciela, także w trakcie roku szkolnego, z osobą rozpoczynającą pracę w szkole, z nauczycielem kontraktowym lub z nauczycielami, o których mowa w ust. 5 tego przepisu, stosunek pracy nawiązuje się na podstawie umowy o pracę na czas określony.
W ocenie SN podstawą nawiązania go z nauczycielem niebędącym uprzednio pracownikiem tej szkoły, w której powierzono mu na pięć lat szkolnych stanowisko dyrektora, jest umowa o pracę na czas określony – okres zajmowania stanowiska dyrektora szkoły (wyrok z 19 maja 2011, I PK 267/10).
SN zaznaczył przy tym, że powierzenie stanowiska nie jest aktem nawiązania stosunku pracy na stanowisku dyrektora szkoły. I to niezależnie od tego, czy powierza się je nauczycielowi zatrudnionemu w tej szkole czy temu, który nie pozostawał uprzednio w stosunku pracy z tą placówką.
Przykład 1
Konkurs na stanowisko dyrektora gimnazjum wygrał pan Zdzisław. Jest nauczycielem, ale wcześniej nie zatrudniała go ta szkoła.
W trakcie piastowania tej funkcji dyrektor w ograniczonym zakresie prowadził lekcje, a po upływie kadencji zażądał ustalenia, że łączy go ze szkołą umowa na czas nieokreślony.
Pan Zdzisław nie ma racji, ponieważ szczególny charakter jego zatrudnienia uzasadniał przyjęcie, że jest on zatrudniony na czas określony.
Pięć lat, nie mniej
Tak czy owak, aby zostać dyrektorem, trzeba najpierw wygrać konkurs. Wyłonionemu kandydatowi nie można odmówić powierzenia stanowiska na czas kadencji. Jeśli w wyniku wątpliwości co do prawidłowości konkursu albo z innych przyczyn dyrektor będzie zajmował swoje stanowisko krócej, niż przewiduje ustawa, może dochodzić swoich praw przed sądem. Nie wolno bowiem ot tak skrócić tego okresu.
SN analizował żądania dyrektora, którego kadencję skrócono z powodu przeprowadzenia nowego konkursu, mimo że wcześniejszy okazał się ostatecznie ważny. Uznał wtedy, że roszczenie o ustalenie lub powierzenie sprawowania funkcji dyrektora szkoły na pięć lat oparte na wyniku wygranego konkursu na to stanowisko może być uwzględnione i wyrażone w każdej sentencji wyroku sądu pracy.
Nie pozostawia to wątpliwości w sprawie pięcioletniego terminowego okresu wykonywania kierowniczego zatrudnienia na podstawie ważnego konkursu, który przewidywał taki okres kadencji (pełnienia funkcji) kierownika szkoły (wyrok z 26 maja 2011, II PK 301/10).
Przykład 2
Pani Elżbiecie odmówiono dalszego sprawowania funkcji dyrektora, bo toczyło się postępowanie o unieważnienie wygranego przez nią konkursu, a w przeprowadzonym w międzyczasie nowym zwyciężył ktoś inny.
Pani Elżbieta ma prawo domagać się uznania, że jej kadencja, rozpoczęta w wyniku wygrania konkursu, wynosi pięć lat. Dlatego że nie było podstaw do jej skrócenia, a pracodawca postąpił wadliwie, ogłaszając nowy konkurs.















