Orzecznictwo

Zatarcie skazania nie wyklucza kary dyscyplinarnej dla radcy prawnego

Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Zatarcie skazania za czyn przestępczy nie wyklucza kary dyscyplinarnej za naruszenie tym czynem godności zawodu radcy prawnego
Wynika tak z orzeczenia Sądu Najwyższego (sygnatura akt: SDI 27/11). Oddalił on kasację radcy prawnego Tadeusza G. od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, który w maju 2011 r. zakazał mu wykonywania zawodu przez trzy lata i pełnienia przez pięć lat funkcji patrona aplikantów. Sprawa ma początek we wczesnych latach 90. Radca jako prokurent pewnej spółki został w 1993 r. oskarżony przez prokuraturę o łamanie prawa w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej. Po trwającym 12 lat postępowaniu sąd skazał go za oszustwo na 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu (za rekordową długość procesu w 2007 r. wygrał w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu odszkodowanie od polskiego rządu).
Na rozprawie przed Sądem Najwyższym, do którego złożył kasację od orzeczenia korporacyjnego sądu dyscyplinarnego, radca argumentował, że wymierzona mu przez sąd powszechny kara została zgodnie z prawem zatarta, czyli uznana za niebyłą. Nie figuruje już w rejestrze skazanych. Twierdził więc, że nie ma podstaw do wytaczania mu sprawy przez samorząd radcowski. Już raz zresztą ukarano go dyscyplinarnie – w 1997 r. w związku z trwającym przeciwko niemu postępowaniem karnym wydalono go z adwokatury, której także był członkiem. – Mogę startować na posła czy radnego – mówił Tadeusz G. – Jak można zatem zawieszać mnie teraz w wykonywaniu zawodu? Oskarżyciel, rzecznik dyscyplinarny Tomasz Scheffler, podkreślał, że sąd korporacyjny ukarał go nie tyle za samo przestępstwo, ile za naruszenie zasad etyki radcowskiej, jakim było jego popełnienie. Oddalając kasację Tadeusza G., Sąd Najwyższy stwierdził, ze nie może się zgodzić z jego poglądem, jakoby zatarcie skazania wykluczało popełnienie przez niego przewinienia dyscyplinarnego i uniemożliwiało ukaranie go za nie. Sędzia Jarosław Matras stwierdził, że zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej reguluje ustawa o radcach prawnych, która nie wspomina w tym kontekście o zatarciu skazania, mówi natomiast o przedawnieniu. Jej art. 70 stanowi, że jeśli zarzucane przewinienie jest jednocześnie przestępstwem, to przedawnienie postępowania dyscyplinarnego nie następuje wcześniej niż przedawnienie karania tegoż przestępstwa. Karalność oszustwa, za które skazano obwinionego, przedawnia się po upływie 25 lat od rozpoczęcia ścigania, a więc stanie się to dopiero w 2018 r. – obliczył SN. Popełnienie przestępstwa uchybiało godności zawodu radcy i nie było przeszkód, by samorząd prowadził w tej sprawie postępowanie dyscyplinarne, niezależnie od takiego postępowania, które wcześniej wobec Tadeusza G. przeprowadzono w adwokaturze. Więcej w serwisie: Prawnicy, doradcy i biegli » Adwokaci i radcowie » Radcowie Prawnicy, doradcy i biegli » Sądownictwo dyscyplinarne
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL