REKLAMA

Święto Niepodległości

Przeciw marszom i blokadom 11 listopada

k.b. 04-11-2011, ostatnia aktualizacja 04-11-2011 20:15
Podczas ubiegłorocznego Marszu Niepodległości
autor: Mateusz Dąbrowski
źródło: Fotorzepa
Podczas ubiegłorocznego Marszu Niepodległości

Intelektualiści apelują do warszawiaków, żeby nie przyłączali się ani do marszu narodowców, ani do kontrmanifestacji środowisk lewicowych

Pod listem podpisali się ekonomista i polityk Ryszard Bugaj, filozof i publicystka Agnieszka Kołakowska, pisarz Antoni Libera i historyk Magdalena Gawin. Ich zdaniem żadnej stronie, która  11 listopada wyjdzie na ulice, nie zależy na obronie polskiej tradycji i obchodach święta narodowego, lecz "o wywołanie awantury, która wszystkim to święto zohydzi".

"ONR nie może reprezentować tradycji polskiego patriotyzmu i myśli niepodległościowej. Tak samo jak młodzież z Leninem w jednej ręce i z kamieniem w drugiej nie może być symbolem demokratów i antyfaszystów zatroskanych o losy Polski" – piszą.

Autorzy listu przestrzegają przed poważnym traktowaniem obu manifestacji i namawiają, aby w tym dniu spotkać się na wojskowych Powązkach. "To nasze święto. Nie dajmy go sobie wydrzeć ekstremistom z obu stron i wmówić, że gra toczy się między czerwonym i czarnym" – apelują.

– W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia z diabłem, który się przebrał w ornat – mówi "Rz" Bugaj. – A atmosfera wokół tych marszów jest taka, jakby koniecznie trzeba było się odnaleźć po jednej ze stron, podczas gdy one obie są mało sympatyczne. Dlatego chcieliśmy zachować równy dystans do obu wydarzeń.

Marsz Niepodległości 11 listopada organizują Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny. Jego blokadę zapowiedziały środowiska lewicowe, zrzeszone w "Porozumieniu 11 listopada", w tym lewackie bojówki.

Czerwone i czarne

Zbliża się kolejna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. A wraz z nią być może kolejne starcie pomiędzy nacjonalistami z ONR i lewackimi bojówkami uzbrojonymi w pały i kije. Tak było rok temu, gdy prawicowych ekstremistów blokowali między innymi młodzi lewacy ze środowiska „Krytyki Politycznej". Urządzili też happening, przebierając się za więźniów obozów koncentracyjnych.

W tym roku w skład koalicji blokującej marsz niepodległości wchodzą organizacje radykalnie lewicowe, anarchistyczne, kontrkulturowe, feministyczne, „anty-homofobiczne", lewicowo-feministyczne, ekologiczne itp. Znalazła się tam też organizacja propalestyńska. Organizatorzy nazywają się koalicją „najróżniejszych" ludzi i środowisk. Kuriozalna to różnorodność, ale przygnębiająco przewidywalna. Pokazuje, że nie o zwalczanie faszyzmu i antysemityzmu tu chodzi, lecz o kolejną polityczną manipulację. Co ma organizacja propalestyńska do polskiego święta niepodległości – nie wiadomo. Prócz tego, że ta najnowsza z zachodnich mód, przejętych przez polską lewicę, pomaga w stygmatyzowaniu wszelkiej opozycji jako „faszystowskiej" i antysemickiej. Służy temu też porównywanie Izraelczyków do nazistów, a Strefy Gazę do Getta Warszawskiego. I oto na święto niepodległości widzimy, jak nowy antysemityzm, lewicowy, kryjący się, jak za dawnych komunistycznych czasów, pod hasłem antysyjonizmu, spotyka się ze starym. Tu spotyka się skrajna lewica ze skrajną prawicą. Są to, jak wiemy, siły bliźniacze – jak komunizm i faszyzm.

Uczestnikom koalicji nie zależy na obronie polskiej tradycji i obchodów polskiego święta narodowego. Chodzi im raczej o zastraszanie skrajną prawicą i uwydatnienie negatywnej roli ONR-u we współczesnej Polsce. Lewacy i nacjonaliści, pod pozorem obchodów święta narodowego chcą wywołać awanturę, która wszystkim to święto zohydzi.

Prawicowi dziennikarze, dołączając do manifestacji ONR-u i Młodzieży Wszechpolskiej, argumentują, że swoją obecnością zapobiegają zawłaszczeniu tego święta przez ONR i  utożsamianiu tradycji polskiej prawicy z faszyzmem. Efekt jest jednak wręcz odwrotny od zamierzonego. Jak można walczyć ze stereotypami „Wyborczej" i oskarżeniami o faszyzm na tle powiewającej flagi ONR-u, organizacji, która przed wojną otwarcie propagowała faszyzm, antysemityzm i totalizm? Trudno też przypuszczać, że ONRowi i Młodzieży Wszechpolskiej rzeczywiście chodzi o uczczenie polskiego święta narodowego. Od kiedy to bowiem ONR-owcy uznają 11 listopada – dzień w którym Rada Regencyjna przekazała władzę Piłsudskiemu – za święto narodowe? Pod pozorem obchodów święta niepodległości grupy ONR -u i Młodzieży Wszechpolskiej chcą po prostu o sobie przypomnieć. Czynią to manipulując symboliką narodową i historią.

Takie świętowanie niepodległości jest nie do przyjęcia. ONR nie może reprezentować tradycji polskiego patriotyzmu i myśli niepodległościowej. Tak samo jak młodzież z Leninem w jednej  ręce i z kamieniem w drugiej nie może być symbolem demokratów i antyfaszystów, zatroskanych o losy Polski.

Przestrzegamy przed poważnym traktowaniem tych manifestacji Sprzeciwiamy się zawłaszczaniu narodowego święta przez skrajne ugrupowania. Apelujemy do Warszawian, którzy szanują narodową tradycję i cenią patriotyzm jako istotną wartość, żeby nie przyłączali się do marszu organizowanego przez ONR i Młodzież Wszechpolską, ani do blokady Porozumenia 11 listopada.  To nasze święto. Nie dajmy go sobie wydrzeć ekstremistom z obu stron i wmówić, że gra toczy się między czerwonym i czarnym. 11 listopada spotkajmy się na wojskowych Powązkach, z dala od jazgotu nienawiści obu stron.

Magda Gawin

Agnieszka Kołakowska

Antoni Libera

Ryszard Bugaj

Przeczytaj więcej o:  Elżbieta Jakubiak, PJN, PiS, Zbigniew Ziobro, jarosław kaczyński

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Policja ujawnia kulisy operacji "Niepodległość"

Autokary z niemieckimi bojówkami Antify były kilkukrotnie zatrzymywane w drodze do Warszawy - ujawnił komendant główny policji >>