Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Styl życia

Rehabilitacja uchroni przed skalpelem

Kapsuła odpływowa
ocean spokojny
Dolegliwości i schorzenia kręgosłupa są najczęściej rezultatem nieprawidłowej postawy przy biurku, braku ruchu i zaniedbania wad rozpoznanych w dzieciństwie. Bagatelizowanie kolejnych objawów może doprowadzić do poważniejszych problemów, którym towarzyszyć będzie ciągły ból
Na bóle kręgosłupa skarżą się dziś przeważnie pracownicy biurowi, którzy długo siedzą przy biurku, nie ćwiczą lub robią to bardzo rzadko. Zdarzają się też osoby, którym kręgosłup dokucza, gdy nagle podnieśli coś ciężkiego, a nawet szybko skręcili plecy lub schylili się. Częstą przyczyną chorób kręgosłupa w wieku dorosłym mogą być też wady postawy, które zostały zdiagnozowane w dzieciństwie. – Statystyki są nieubłagane. Po typowym przeziębieniu i grypie ból kręgosłupa odcinka lędźwiowego jest najczęstszą przyczyną opuszczania dni pracy przez ludzi przed 45. rokiem życia. W prawie 90 proc. wszystkich przypadków bólu kręgosłupa w odcinku lędźwiowym korzeń nerwu kręgosłupa zostaje uciśnięty lub podrażniony, mięśnie napinają się i odczuwamy ból. Zwykle przyczyną chronicznego bólu jest zwyrodnienie stawów kręgosłupa i dyskopatia – mówi Róża Zacharzewska z Centrum Rehabilitacji i Medycyny Naturalnej w Mysłowicach. Lekarze przestrzegają, by nie bagatelizować pierwszych objawów. – Ból jest oznaką, że w naszym organizmie dzieje się coś niewłaściwego. Jeżeli bóle pochodzące od kręgosłupa spowodują jakiekolwiek ograniczenia, np. przy wsiadaniu do samochodu, wiązaniu butów, a także będą powodować dyskomfort w codziennym funkcjonowaniu, należy udać się do lekarza. Bóle promieniujące do ręki lub nogi, rwa kulszowa, zaburzenie czucia w palcach lub częste ich drętwienie oznaczają często stan zaawansowanej dyskopatii i wymagają podjęcia jak najszybszego, specjalistycznego leczenia – mówi specjalistka. W porę rozpoczęta terapia daje szansę na wyleczenie.

Łączy się różne metody

Bóle grzbietu leczy się farmakologicznie oraz za pomocą zabiegów fizykalnych, masaży, terapii manualnej i ćwiczeń. Badania potwierdzają, że najlepsze efekty uzyskuje się, stosując kilka form terapii jednocześnie. Jednak osoba wykonująca tego typu zabiegi musi mieć doświadczenie i wiedzę, ponieważ nieumiejętne masowanie, źle dobrane zabiegi mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. – Najtrudniejsze w leczeniu są urazy kręgosłupa po wypadkach, np. samochodowych, oraz zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa potęgowane dysfunkcjami jego budowy i całego ciała oraz różnymi zmianami chorobowymi, które komplikują rehabilitację. Często też leczenie podjęte za późno lub przy zbyt dużych zmianach skutkuje niepowodzeniem w leczeniu nieoperacyjnym – mówi Róża Zacharzewska. Do wyboru jest wiele metod leczenia, które specjalista dopasowuje do stanu pacjenta. Jednym ze sposobów jest rehabilitacja obejmująca rozciąganie kręgosłupa (trakcja) wraz z ćwiczeniami (kinezyterapia) oraz zabiegami fizykoterapii (np. laseroterapia, elektroterapia, magnetoterapia, masaż). – Rozciągnięcie kręgosłupa uwalnia od ścisku i kompresji krążków międzykręgowych, których wypuklenia, uciskając na korzenie nerwowe, powodują ból. Ćwiczenia mają ustabilizować i skorygować ustawienie kręgosłupa oraz wzmocnić gorset mięśniowy. Zabiegi fizykalne zaś powodują zmniejszenie stanu zapalnego i przyspieszają procesy regeneracyjne m.in. mięśni, więzadeł, krążków międzykręgowych, stawów. Należy podkreślić, że sama fizykoterapia jest jedynie dodatkiem do prawidłowej rehabilitacji, gdyż jej efekty są najczęściej słabe i krótkotrwałe – mówi Zacharzewska. By leczenie przyniosło efekty, należy na co dzień dbać o prawidłową postawę i unikać przeciążeń. Osoby z dyskopatią lub znaczną skoliozą nie powinny dźwigać ciężarów albo np. pracować łopatą, ponieważ tego typu czynności powodują szybkie nasilenie dolegliwości i nieodwracalne zmiany, m.in. uszkodzenie krążków międzykręgowych. Niestosowanie się do zaleceń lekarzy lub zaniechanie leczenia spowoduje, że przyczyna schorzenia cały czas będzie się pogłębiać. Doprowadzi to po kilku latach do stanu, w którym lekarstwa i zabiegi fizykalne (najprostsze metody łagodzenia bólu) przestaną dawać jakąkolwiek poprawę, natomiast wymagane będą zaawansowane zabiegi z zakresu rehabilitacji i ortopedii.

Woda koi nerwy

W Polsce wciąż niewiele osób słyszało o kapsule odpływowej, która ma działanie głęboko relaksujące, zwalcza bóle mięśni, kręgosłupa, bóle pourazowe, kontuzje sportowe. – Ośrodki przygotowań olimpijskich w Australii, USA i Wielkiej Brytanii od lat stosują tego typu urządzenia do przyspieszonej regeneracji przetrenowanych i kontuzjowanych sportowców – mówi Mirosław Kulisz z warszawskiego Centrum Głębokiego Relaksu Ocean Spokojny. Kapsuła odpływowa przynosi ulgę także osobom skarżącym się na bóle reumatyczne, bóle pleców i przeciążonego kręgosłupa – również kobietom w ciąży. Pomaga wszystkim zestresowanym, przemęczonym, mającym problemy z koncentracją, cierpiącym na bezsenność, wspomaga leczenie depresji, a nawet walkę z nałogami. Kapsuła odpływowa (ang. floatation tank) powstała w USA na przełomie lat 50. i 60. Amerykański neurolog dr John C. Lilly stworzył prototyp urządzenia, które miało odizolować człowieka od zewnętrznej stymulacji zmysłowej. Wyniki eksperymentów okazały się na tyle obiecujące, że projekt był doskonalony przez następne dziesięciolecia. Dziś popularne na świecie kapsuły to nowoczesne, w pełni zautomatyzowane urządzenia wyposażone w termostaty podtrzymujące temperaturę wody, zaawansowane systemy filtracji i sterylizacji wody, systemy audio umożliwiające korzystanie z nagrań relaksacyjnych. Kapsuła umożliwia całkowite rozluźnienie ciała i umysłu, szybkie osiągnięcie stanu bardzo głębokiego relaksu. – Wchodzimy do środka i kładziemy się na powierzchni ciepłej wody, w której rozpuszczonych jest 300 kg specjalnej soli Espom. Dzięki wysokiemu zasoleniu ciało bez wysiłku utrzymuje się na powierzchni w stanie podobnym do nieważkości. Nie trzeba umieć pływać – woda jest płytka, a ciało samo się na niej unosi. Wyłączamy światło. Otula nas ciemność i cisza (możemy słuchać szumu fal). Umysł zostaje odizolowany od większości bodźców zmysłowych. Nie ma obrazów, dźwięków, zapachów. Ciało się rozluźnia. Spada ciśnienie krwi, poprawia się krążenie. Wydziela się mnóstwo endorfin, naturalnych substancji przeciwbólowych – mówi Mirosław Kulisz. Już jeden seans pozwala znacząco złagodzić skutki dolegliwości bólowych i głęboko rozluźnić ciało. – Gościliśmy osoby, które wskutek bardzo poważnych dolegliwości od dawna nie mogły się obejść bez środków przeciwbólowych, a po wizycie w naszej kapsule pierwszy raz od wielu tygodni zasypiały bez łykania tabletek. Czasem, w przypadku bólów przewlekłych, zalecana jest seria trzech lub więcej zabiegów – opowiada Monika Zgórzak, właścicielka Centrum Głębokiego Relaksu. – Kapsuły odpływowe zdobyły popularność m.in. w USA, Niemczech, Wielkiej Brytanii (ok. 60 centrów z kapsułami), Szwecji (ok. 100 ośrodków wyposażonych w kapsuły). – Niemal 80 proc. Szwedów zna lub korzysta z takich kapsuł, a ich przeciwbólowe i antydepresyjne stosowanie finansowane jest częściowo z budżetu państwa – dodaje Zgórzak. Badania opublikowane w 2008 r. przez naukowców z Uniwersytetu w Karlstad w Szwecji potwierdziły skuteczność stosowania kapsuł w walce z bólem, stresem, depresją, urazami. Brytyjski psycholog C. Maxwell Cade, dr Bernard Gluck z Instytutu Hartforda, oraz neurolog J. P. Banquet udowodnili, że w osiąganym w kapsule stanie głębokiego relaksu aktywność obu półkul w mózgu synchronizuje się, przynosząc poczucie harmonii i umożliwiając dostęp do pełni potencjału umysłowego.   dr Zdzisława Rączka - neurolog, dyrektor regionu centrum Polmed SAĆwiczenia zamiast tabletki

Ćwiczenia zamiast tabletki

Według definicji Międzynarodowego Towarzystwa Badania Bólu ból to przykre przeżycie o charakterze subiektywnym, wskazujące na zagrożenie organizmu. Innymi słowy, ostrzega nas, gdy zaczyna dziać się coś niedobrego z naszym zdrowiem, ostrzega też przed poważnymi urazami, np. oparzeniami czy złamaniami. Odczuwanie natężenia bólu jest uzależnione od indywidualnych predyspozycji człowieka: od nastroju (gdy jesteśmy weselsi, jest on mniej dokuczliwy i szybciej mija), doświadczeń z przeszłości, wrodzonej odporności (są osoby mniej i bardziej wrażliwe na ból). Zawsze niepokoić powinien ból nagły, silny, bardziej niż zwykle uciążliwy, nieustępujący po dotychczas zażywanych środkach. Nie wolno też lekceważyć zmiany charakteru bólu. Należy wówczas udać się do lekarza, który po zbadaniu zaleci odpowiedni sposób postępowania i leczenia. Zdecydowanie nie polecam leczenia na własną rękę. Trzeba wiedzieć, że popularne leki przeciwbólowe dostępne bez recepty stosowane w nadmiarze mogą zaszkodzić. W zależności od rodzaju bólu stosuje się różne grupy leków przeciwbólowych, najczęściej NLPZ (niesteroidowe leki przeciwbólowe i przeciwzapalne), leki narkotyczne (opioidy) używane zazwyczaj w bólach nowotworowych. Polacy lubią zażywać lekarstwa. Często, idąc do lekarza, jesteśmy przekonani, że właściwie zajęto się nami wtedy, gdy na końcu wizyty dostajemy receptę. Inaczej nie jesteśmy zadowoleni z wizyty i czujemy się gorzej potraktowani. Ale nie zawsze leki są potrzebne. Czasem wystarczy zmiana stylu życia, nauczenie się aktywnego wypoczynku, zastosowanie do zaleceń specjalisty, który proponuje np. ćwiczenia wzmacniające mięśnie w przypadku bólu kręgosłupa czy właściwe dobranie proporcji pracy, snu i wypoczynku przy częstych bólach głowy. Oczywiście wielu zmian związanych z upływem czasu czy schorzeń nie cofniemy w ten sposób, ale możemy spowolnić tempo ich narastania, zmniejszyć odczuwanie dolegliwości. To jednak wymaga pracy nad sobą i jest trudniejsze niż zażycie leku. Na szczęście to podejście trochę się zmienia. Młodzi ludzie są dziś dobrze wykształceni, mają sporą wiedzę na temat zapobiegania wielu chorobom, są bardzo aktywni, uprawiają sport i mają świadomość szkodliwości nadużywania leków. —not. a. u.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL