Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra

Najnowsza historia Polaków

Katolicy przeciw Kościołowi

red. 03-12-2007, ostatnia aktualizacja 03-12-2007 10:51
źródło: Rzeczpospolita
źródło: IPN
źródło: IPN
Redakcja poleca:

Zamachy, aresztowania i okrutne wyroki – oto metody walki komunistów z Kościołem. Towarzyszyła temu agresja propagandowa

Rok 1953 miał być dla komunistów momentem decydującej rozprawy z Kościołem katolickim. Do działań przeciwko duchownym zaangażowano nie tylko aparat terroru i partyjnych propagandystów, ale wykorzystano także środowiska katolickie.

Po likwidacji oporu zbrojnego i politycznego komuniści z wielkim zaangażowaniem przystąpili do walki z Kościołem. By go osłabić, posługiwali się różnymi narzędziami. Zadania specjalne wykonywała bezpieka, dopuszczając się mordów na niewygodnych dla systemu kapłanach oraz przeprowadzając aresztowania tych, wobec których udało się zgromadzić materiał pozwalający na ich skazanie. Obok bezpieki do walki z Kościołem wykorzystywano aparat administracyjny: przejmowano na własność państwa majątki kościelne, rugowano religię ze szkół, ograniczano skalę budownictwa sakralnego, delegalizowano stowarzyszenia katolickie, odbierano możliwość działalności charytatywnej i posługi duszpasterskiej, zamykano kolejne tytuły prasy katolickiej…

Komuniści od początku zdawali sobie sprawę, że siła Kościoła tkwi w jego jedności. Dlatego równolegle ze wspomnianymi działaniami realizowali także plan rozbicia Kościoła i poróżnienia duchownych między sobą. Temu celowi służyło powołanie tzw. ruchu księży patriotów – kapłanów pozostających na usługach dyktatury. Z kolei w środowiskach laikatu utworzono serwilistyczny wobec władzy PAX (początkowo nazywany grupą Dziś i Jutro), na którego czele postawiono przedwojennego polityka radykalnej prawicy Bolesława Piaseckiego.

Decydujące działania komuniści przewidzieli na rok 1953. Wcześniej przeprowadzili atak na katowicką kurię – zmuszając do opuszczenia diecezji tamtejszego ordynariusza i jego sufraganów. Jesienią 1952 roku ubecy weszli do budynków kurii krakowskiej. Przygotowano w ten sposób grunt przed ostateczną – jak wydawało się komunistom – rozgrywką. W styczniu 1953 roku przeprowadzili wielki propagandowy spektakl, jakim był tzw. proces kurii krakowskiej, w lutym wprowadzili dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych – odbierający prymasowi swobodę prowadzenia polityki personalnej, we wrześniu zrealizowali proces przeciwko bp. Czesławowi Kaczmarkowi – ordynariuszowi kieleckiemu, a wkrótce potem internowali prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego. Wszystkie te działania wspierali agresywną kampanią propagandową, której celem miała być kompromitacja Kościoła i doprowadzenie do odwrócenia się od niego wiernych. Szpiegostwo, walka z ustrojem, przechowywanie broni i dewiz – takie wysuwano zarzuty.

 

Chętni do wieszania

 

Podstawową rolę w antykościelnej propagandzie przyznano sprawdzonym w dyspozycyjności wobec reżimu dziennikarzom. W czasie procesu kurii krakowskiej podstawowy tandem stanowili redaktorzy reżimowej „Trybuny Ludu” – Zygmunt Broniarek i Karol Małcużyński. Broniarek pisząc o dwóch oskarżonych w tym procesie ks. Józefie Lelito (wikarym z Rabki) i Michale Kowaliku (działaczu podziemia narodowego) tłumaczył czytelnikom: „Kowalik, Lelito i im podobni to wyrzutki społeczeństwa. Ale te wyrzutki zajmowały stanowiska w hierarchii kościelnej, miały swych protektorów i opiekunów w kurii arcybiskupiej, w episkopacie”. Bowiem celem zarówno procesu kurii krakowskiej, jak i rozprawy przeciwko bp. Czesławowi Kaczmarkowi nie było skazanie oskarżonych – to można było zrealizować nawet w czasie tzw. procesu kiblowego, czyli zamkniętego dla publiczności, rozgrywanego w więziennych murach. W obydwu procesach chodziło o uderzenie w Kościół i hierarchię duchowną, o skompromitowanie episkopatu i osłabienie jego pozycji. Jednocześnie starano się ukazać duchownych jako narzędzie „imperialistów”, a więc tłumaczono – jeśli idziecie za głosem Kościoła, działacie przeciwko swojej ojczyźnie. W czasie procesu kurii krakowskiej nakręcono film „Dokumenty zdrady” – cel nakręcenia filmu tłumaczył Broniarek: „pomoże [on] milionom ludzi zrozumieć całą ohydę metod imperializmu amerykańskiego, wykorzystującego religijne uczucia wielu wierzących dla zbrodniczych antypolskich celów”. Dziennikarze i reżimowe pisma to jednak, zdaniem władzy, za mała siła. Do potępienia oskarżonych i Kościoła nakłoniono literatów. Sławomir Mrożek przestrzegał: „nie ma zbrodni, której byśmy się po nich nie mogli spodziewać. Zaciekłość niedobitków będzie tym większa, tym bardziej będą się upodabniać do esesmanów, do rycerzy płonącego krzyża – Ku-Klux-Klanu, do brunatnych i czarnych koszul – występując w tym samym co esesmani, krzyżowcy, koszule i inni falangiści interesie”.

...
Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  katolicki , kościól , prześladowania

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pięściarze pokazali Rosjanom, kto jest silniejszy

Czegoś podobnego w historii polskiego boksu nie było >>
common