Użytkowanie wieczyste
Za użytkowanie wieczyste dalej trzeba dużo płacić
- Opłaty za wieczyste użytkowanie po nowemu
- Sejm ogranicza wzrost opłat za użytkowanie
- Szanse na wygraną tylko z operatem
- Gmina z pozwem, użytkownik do rejenta
- Użytkowanie wieczyste: jak rozkładać podwyżkę na raty
- Warszawa: firmy nie przekształcą użytkowania z bonifikatą
- Można czekać nawet 12 lat na przekształcenie
- Przedsiębiorca może zostać właścicielem użytkowanej działki
- Użytkowanie wieczyste: przy wykupie liczy się data wydania decyzji
- Nie wiadomo, ile użytkownik ma płacić za grunt
Ruszył sezon podwyżek opłat za użytkowanie wieczyste. Przepisy wchodzące w życie w niedzielę jedynie rozkładają je na raty. Potrzebna jest reforma
9 października zaczną obowiązywać nowe przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami, które określają zasady podnoszenia opłat za użytkowanie wieczyste. Miały one rozwiązać problem wysokich podwyżek. Tak chciał ustawodawca. Z całą pewnością tego nie robią.
– Użytkownicy wieczyści będą rozczarowani – uważa adwokat Rafał Dębowski. Jego zdaniem nowelizacja to jedynie czysta kosmetyka.
Tylko niewielka ulga
Nowe przepisy przewidują, że gdy podwyżka rocznej opłaty przekracza 200 proc. dotychczasowej opłaty, będzie rozłożona na trzy raty. W pierwszym roku nie mogłaby przekroczyć 200 proc., w kolejnych dwóch latach pozostałość byłaby rozłożona na dwie równe części.
– Gminy dalej mogą więc wprowadzać podwyżki takie, jakie chcą. Z tą jedną różnicą, że będą musiały rozłożyć je na trzy lata, ale to marna pociecha – mówi Dariusz Śmierzyński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Ruda z warszawskich Bielan. Dwa lata temu dzielnica podniosła spółdzielni opłatę z 315 zł za 1 mkw. na 1507 zł za 1 mkw.
Tymczasem w Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w ubiegłym roku opłaty wzrosły jedenastokrotnie.
– Zamiast 20 gr za 1 mkw. trzeba teraz płacić 3,50 zł za 1 mkw. – mówi Michał Tokłowicz, jej wiceprezes. – W tym roku dostaliśmy kolejną podwyżkę. Tym razem opłata wzrośnie dziewięciokrotnie – dodaje. Zwraca uwagę, że podwyżki wywołują protesty lokatorów. Muszą oni bowiem płacić więcej za mieszkanie. W zeszłym roku czynsz za mieszkanie 50-metrowe wzrósł o 165 zł.
Same gminy krytykują wchodzące w życie przepisy. – Taka podwyżka rozłożona na raty to pokaźne uszczuplenie dochodów gminy – twierdzi Agata Zagórska z Urzędu Miasta w Krakowie.
Nowelizacja wskazała też, że niezadowolony z podwyżki użytkownik wieczysty może odwołać się do samorządowego kolegium odwoławczego. – Chcemy teraz z tego skorzystać. Możemy udowodnić, że wartość gruntu wynosi obecnie co najwyżej 750 zł za 1 mkw. – dodaje prezes Śmierzyński.















