Spółki
Jakie rodzaje ryzyka rodzi organizacja dużej imprezy sportowej
Jeśli przedsiębiorca przygotuje swoją firmę na najgorsze zdarzenie, to przetrwa ona także mniejsze zagrożenia
Od dnia wybrania Polski i Ukrainy na współorganizatorów mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012 trwa dyskusja, w której najczęściej pojawiające się słowa to modne dziś „ryzyko” i „zagrożenia”. Specjaliści w zakresie bezpieczeństwa publicznego, antyterroryzmu, zarządzania infrastrukturalnymi projektami inwestycyjnymi prześcigają się w prognozowaniu zdarzeń, które w kontekście tak wielkiej imprezy mogłyby mieć katastroficzne skutki.
Opóźnienia i przeciążenia
W dyskusji pojawiają się kwestie ryzyka: opóźnień w realizacji kluczowych inwestycji, ciągłości łańcucha dostaw, zatrucia żywności, przeciążenia sieci telekomunikacyjnych i energetycznych, przeciążenia infrastruktury transportowej (np. zatory na drogach, czasowa likwidacja parkingów, opóźnienia w transporcie lotniczym), zwiększonego zapotrzebowania na usługi świadczone przez firmy, ataków cyberprzestępców itd.
Według większości specjalistów od zarządzania kryzysowego podobne analizy to dobry znak, ponieważ jeśli przedsiębiorca przygotuje się na najgorsze zdarzenie, przetrwa także te o mniejszym wpływie i zagrożeniu. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo publiczne pracują intensywnie, aby zminimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegokolwiek zagrożenia.
W tym kontekście ważne są aktualne informacje o zagrożeniach, na jakie przedsiębiorcy powinni się przygotować przed Euro 2012. Dlatego też warto się skupić na kwestiach związanych z bezpieczeństwem i ciągłością działania firm, które w trakcie tego turnieju będą musiały działać w dość trudnej organizacyjnie sytuacji.
Co myślą menedżerowie
Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wśród menedżerów zarządzających firmami z sektora małych i średnich przedsiębiorstw zatrudniających od 20 do 200 pracowników wynika brak świadomości zalet, jakie niesie wdrożenie rozwiązań w zakresie ciągłości działania firmy.
Powszechne niedobory
Menedżerowie są przekonani, że:
- brakuje zasobów – firmy nie stać na poniesienie kosztów lub poświęcenie czasu menedżerów na opracowanie choćby podstawowego planu ciągłości działania,
- brakuje analizy wpływu – firma przetrwa każdą przerwę w działaniu bez strat finansowych, negatywnego wpływu na wizerunek oraz utraty klientów,
- brak planowania scenariuszy zdarzeń w kontekście prawdopodobieństwa ich wystąpienia – dominujący jest pogląd, że zdarzenia są albo za małe, aby się nimi zajmować, albo też za duże, żeby się z nimi mierzyć; natomiast tymi przewidywalnymi będzie łatwo zarządzać po ich wystąpieniu,
- brak priorytetów – uważa się, że jeśli kryzys nie wydarzył się dotychczas, to nie ma potrzeby podejmować jakichkolwiek działań w zakresie planowania działań na wypadek jego wystąpienia.
Absencja lub niedostępność kluczowych usług
Za pół roku odbędą się igrzyska olimpijskie w Londynie. Jedno z głównych zagrożeń zidentyfikowanych w tym mieście dotyczy możliwości zapewnienia transportu publicznego w związku z tym, że w trakcie igrzysk będzie ponad 5,3 miliona gości.
Jeden z komitetów zaleca firmom w centrum miasta, aby umożliwiły pracownikom zdalną pracę z domu. Ma to odciążyć komunikację miejską. Jednocześnie istotnym zagrożeniem dla przedsiębiorstw może być niedostępność pracowników w związku z utrudnieniami w transporcie lub zwykłą absencją związaną z uczestnictwem w imprezie.
Badania wykazują, że kwestie niedostępności pracowników mogą być realnym zagrożeniem, ale tylko 33 proc. menedżerów przyznało się, że myśli o tym, jak sobie poradzić z absencją. Wśród rozważanych strategii jest wprowadzenie elastycznych godzin pracy, możliwość pracy z domu, dodatkowe urlopy, aby umożliwić pracownikom obejrzenie igrzysk lub montaż telewizorów w miejscu pracy.
Firmy powinny przygotować się także na wypadek niedostępności kluczowych lokalizacji. Mówiąc o zagrożeniach, które mogą utrudnić operacje naszej firmy, w analogiczny sposób trzeba zweryfikować zdolność realizacjikluczowych usług przez naszych dostawców. Wiele firm zależy od usług zakupionych na zewnątrz.
Tylko największe firmy pamiętają o odpowiednich zapisach w umowach, które mają wymóc na usługodawcach zabezpieczenie ciągłości usług. Nieliczne z nich same wykonują lub zlecają wykwalifikowanym ekspertom wykonanie audytów – oceny wdrożonych rozwiązań w zakresie ciągłości działania.















