Ludzie
Firmy potrzebują strategii
Chcemy być innowacyjną administracją dla innowacyjnych firm – przyznaje Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości
Rz: Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości to główna instytucja rozdzielająca dotacje unijne dla firm. Ile pieniędzy przyznaliście już przedsiębiorcom i innym beneficjentom?
Dysponujemy około 28 mld zł z trzech programów operacyjnych: „Innowacyjna gospodarka", „Kapitał ludzki" i „Rozwój Polski wschodniej". Podpisaliśmy już umowy na ponad 19 mld zł.
Pozostało więc ok. 9 mld zł. Na co jeszcze mogą liczyć przedsiębiorcy w tym roku?
19 września zaczniemy przyjmować wnioski od firm i jednostek naukowych zainteresowanych powiązaniem sfer nauki i biznesu. Na dofinansowanie klastrów mamy jeszcze sporo pieniędzy. 3 października zaczniemy przyjmować wnioski o dotacje na integrację systemów informatycznych współpracujących ze sobą firm. 17 października na przygotowanie planów rozwoju eksportu. W trybie ciągłym przyjmujemy też wnioski na wdrażanie planów eksportowych firm.
To dotacje z „Innowacyjnej gospodarki". Z kolei ze środków z „Kapitału ludzkiego" chcemy wprowadzić pilotażowy program dotyczący nowych rozwiązań w zarządzaniu kadrami. Będziemy finansować projekty, które potem będą mogły być wzorem dla innych przedsiębiorców. Chodzi o wypracowanie wzorcowych rozwiązań, np. wykorzystywania doświadczenia zawodowego w firmach osób 50+. Wzorcowe rozwiązania będziemy promować, udostępniając je innym firmom, aby korzystały z dobrych praktyk.
A co w przyszłym roku – koniec konkursów?
Nie, ostatnie nabory odbędą się w I połowie 2013 r., ale będzie to końcówka, bo musimy zdążyć rozliczyć te pieniądze. Natomiast w przyszłym roku planujemy konkursy o dotacje na wspomniane już klastry i systemy informatyczne firm oraz na nowe projekty internetowe przedsiębiorców.
70 mln zł chcemy przeznaczyć na projekty mające na celu wykorzystywanie możliwości ochrony przedmiotów własności przemysłowej.
Pójdźmy jeszcze dalej. Od miesięcy toczy się dyskusja, czy po 2013 r. firmy powinny być nadal wspomagane głównie przez dotacje czy też przez preferencyjne, ale zwrotne kredyty?
Dotacje już przetestowaliśmy. Sprawdziły się i nie ma obaw, że stracimy choćby euro z przyznanych nam pieniędzy. Atutem kredytów jest ich odnawialny charakter i efekt mnożnikowy dzięki stałemu obiegowi środków. Kredyty wymagają jednak zaawansowanej inżynierii finansowej. Ponadto musimy pamiętać, że polscy przedsiębiorcy niechętnie sięgają po zewnętrzne źródła finansowania. Prawie 60 proc. z nich przyznaje się do niechęci do zaciągania długów. To zagrożenie w postaci bariery mentalnej. Przedsiębiorcy kredyt uważają za ostateczność. Są wręcz dumni, że ich nie zaciągają. Małe i średnie firmy finansują się głównie ze środków własnych. Kredyt nie jest popularnym źródłem finansowania.
Nawet ten preferencyjny z UE?
Nawet. Pojawia się zresztą pytanie o poziom tej preferencyjności. Przedsiębiorcy doskonale liczą, a dotacje są bezzwrotne. A nawet w ich przypadku mieliśmy do czynienia z niechęcią. Mówię o latach przed i zaraz po wejściu do UE.
Jaki podział na dotacje i kredyty byłby sensowny?
Osobiście skłaniam się ku temu, by przynajmniej w pierwszych latach okresu 2014 – 2020 było więcej dotacji. Pozwoli to płynnie wejść w nową perspektywę finansową, bo jak „chodzą" dotacje, już wiemy.
Agencja jest gotowa, aby wejść z marszu w okres 2014 – 2020?
Powołałam zespół, który nad tym pracuje. Jeśli zostaniemy włączeni w nowy system podziału środków europejskich, będziemy gotowi zacząć pracę od razu. Musimy poczekać na rozporządzenia unijne i nowe programy operacyjne. Wtedy przygotujemy nasze procedury.
Czy obecne procedury przedsiębiorcy znają już dobrze? Może nadal hamują one rozdział dotacji?
Przedsiębiorcy znają już procedury i jakość projektów jest coraz lepsza. Dobrze obrazują to wyniki ostatniego konkursu o dotacje na badania przemysłowe firm. Pozyskały je małe firmy, które zdobyły 93 na 100 punktów.






