Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Sylwetka - Jan Rodowicz „Anoda”

Rzeczpospolita
Dowódca. Narciarz. Legenda pokolenia. Pierwszy kronikarz Batalionu „Zoœka”. Student. Wynalazca. Czy nie za dużo jak na 26-letnie życie?
Ojciec „Anody”, profesor Politechniki Warszawskiej, specjalista w dziedzinie budownictwa wodnego, był autorem kilku projektów regulacji Wisły. Janowi Rodowiczowi Wisła ocaliła życie, kiedy trzykrotnie ranny w powstaniu został ewakuowany na Saskš Kępę przez berlingowców w połowie wrzeœnia 1944 r. Józef Sigalin, jak tuziny urbanistów i marzycieli, poczšwszy od Wokulskiego, marzył o „zwróceniu Warszawy ku Wiœle”, publikujšc w tej sprawie kolejne memoriały. Pod koniec lat 40. obaj mieli do czynienia z wartownikami: młodszy przez dwa tygodnie prowadzony był przez nich z piwnicy MBP na Koszykowej do pokoju przesłuchań na IV piętrze; starszy pisał o wartownikach na budowie MDM, zaskoczonych „gospodarskš wizytš” Bieruta. Dalszš karierę robił już tylko Sigalin. W podaniu skierowanym do ZUS jesieniš 1945 roku wyliczał sucho: „5 sierpnia 1944 r. zostałem ranny na ulicy Okopowej pociskiem z pistoletu maszynowego w lewš nogę. Po opatrunku walczyłem dalej. 10 sierpnia na ul. Spokojnej doznałem przestrzału lewego płuca pociskiem z kb. 15 wrzeœnia na ul. Wilanowskiej zostałem ranny po raz trzeci z niemieckiej rusznicy ppanc. w lewe ramię i łopatkę, z potrzaskaniem koœci. Następnego dnia w drodze do szpitala zostałem ranny odłamkami z granatnika w lewy łokieć i przy upadku noszy doznałem złamania lewej ręki w łokciu”.
Urodzony w 1923 roku siostrzeniec gen. Władysława Bortnowskiego mógłby wymienić jeszcze niejedno, od akcji pod Arsenałem w kwietniu 1943 r. (dowódca sekcji „Butelki”, wyprowadza spod ognia rannego „Alka”; pierwszy Krzyż Walecznych), przez uwolnienie więŸniów pod Celestynowem w maju, likwidację posterunku żandarmerii w Sieczychach w sierpniu, wykolejenie pocišgu pod Pogorzelš we wrzeœniu ostatniego roku przed powstaniem. Jaktorów, Milanówek, Wilanów, Rogożno: historia akcji Kedywu to w niemałej częœci dzieje Jana Rodowicza. Szeregowy 23. drużyny ZHP w liceum Batorego, szaroszeregowiec, podharcmistrz, „harcerski” w stopniu, który dziœ zdawałby się ostentacjš. Podczas pobytu na bazie dwóch plutonów kompanii „Rudy” w lasach pod Wyszkowem urzšdzał podwładnym kšpiel œwiętego Szczepana, czyli – bieg przez jałowce w spodenkach gimnastycznych, traktujšc to jako „pożytecznš szkołę hartu”. Œlubował, że do końca okupacji nie będzie tańczył – ale kiedy trafia na pierwsze powojenne imieniny kuzynki, tańczy przez cały wieczór z poznanš tam Alicjš, która zostanie jego narzeczonš. Zainicjował akcję ekshumacyjnš: to pod wodzš „Anody” szczštki żołnierzy Batalionu „Zoœka” trafiały z Woli i Czerniakowa do kwatery A-20 na Powšzkach (ciała brata, który spłonšł 30 sierpnia 1944 w szpitalu powstańczym na Chełmskiej, nie udało się odnaleŸć). Nakłanianie tych, którzy przeżyli, do spisywania pamiętników i do stawienia się przed Komisjš Likwidacyjnš Obszaru Centralnego AK, na której czele stał dowódca Zgrupowania „Radosław” płk Jan Mazurkiewicz. 81 procent inwalidztwa – i narty w Szklarskiej Porębie. Absolwent okupacyjnej Państwowej Szkoły Elektrycznej, syn i bratanek inżyniera, mógł trafić tylko na Politechnikę. Kiedy Urzšd Bezpieczeństwa aresztował go w Wigilię 1948 roku, był na drugim roku Wydziału Architektury. Z zawiadomienia Naczelnej Prokuratury Wojskowej rodzice dowiedzieli się, że Jan Rodowicz 7 stycznia 1949 r. popełnił samobójstwo, wyskakujšc z okna podczas przeprowadzania go z aresztu. Już w marcu dr Konrad Okolski opowiedział im jednak o przeprowadzonej potajemnie sekcji, z której wynikało, że „Anoda” został zamęczony i najprawdopodobniej wyrzucony przez okno w stanie agonalnym. Do niemal identycznej relacji innego œwiadka dotarł w połowie lat 90. historyk Piotr Lipiński. Œledztwo, podjęte w 1991 roku decyzjš ówczesnego ministra sprawiedliwoœci Wiesława Chrzanowskiego, nie doprowadziło jednak do wišżšcych ustaleń: nie zachowały się ani archiwa MBP, ani – na kilku koœciach wydobytych z kwatery rodzinnej na Powšzkach – œlady wojskowych butów.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL