REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Turcja

Turcja

Czy Agca boi się rosyjskich służb

Piotr Zychowicz 18-01-2010, ostatnia aktualizacja 18-01-2010 20:38
Ali Agca chce się udać do Watykanu i pomodlić przy grobie papieża
źródło: EPA
Ali Agca chce się udać do Watykanu i pomodlić przy grobie papieża

Człowiek, który strzelał do papieża, wyszedł na wolność. Za kratami oszalał albo świetnie udaje szaleńca

Od prawie 30 lat pytanie, kto stał za zamachem na Jana Pawła II, pozostaje bez odpowiedzi. Komunistyczne służby specjalne, islamscy fundamentaliści, a może Ali Agca działał na własną rękę? To jedna z największych zagadek XX wieku. Ci, którzy mieli nadzieję, że niedoszły morderca papieża rozwikła ją po wyjściu z więzienia, mogą się jednak rozczarować. Po trzech dekadach spędzonych we włoskich i tureckich więzieniach Agca zachowuje się dziwnie. „Ogłaszam koniec świata! Planeta zostanie zniszczona jeszcze w tym stuleciu. Umrą wszystkie ludzkie istoty. Jestem wiecznym Chrystusem” – napisał wczoraj w oświadczeniu.

Równie zaskakujące były listy wysłane przez niego do prasy na krótko przed zwolnieniem.

52-letni Agca pisał w nich m.in., że zamierza się skontaktować z Danem Brownem, autorem głośnej antykościelnej powieści „Kod Leonarda da Vinci”, i razem z nim napisać sensacyjną książkę. Zapowiadał też, że założy nowy Kościół, który będzie bliższy idei chrześcijaństwa niż Watykan.

– Byłbym bardzo ostrożny z ocenianiem tych wystąpień. Niewykluczone, że Agca po prostu boi się swoich mocodawców sprzed 30 lat. Boi się, że rosyjskie służby go wyeliminują, aby nie powiedział za dużo i nie ujawnił kłopotliwych dla nich faktów. Dlatego może udawać szaleńca – mówi „Rz” prof. Jan Żaryn z IPN, który jest zdecydowanym zwolennikiem teorii, że za zamachem na Jana Pawła II stali Sowieci.

Na rozkaz Moskwy

Chodziło o usunięcie groźnego dla komunizmu papieża Polaka, a do wykonania wyroku Sowieci użyli podległych im bułgarskich służb. To właśnie Bułgarzy mieli zwerbować i wyszkolić Agcę. Jest to o tyle prawdopodobne, że bułgarskie służby zostały wyznaczone przez Moskwę do operacji mających na celu „dezintegrację Zachodu za pomocą terroru”. Wspierały m.in. baskijską ETA i irlandzką IRA, a także turecką grupę Szare Wilki, do której należał młody Agca.

Czy to znaczy, że stacje telewizyjne, gazety i wydawnictwa, które gotowe są zapłacić miliony dolarów za wywiad lub książkę Agcy, wyrzucą pieniądze w błoto? – Agca może oczywiście potwierdzić pewne fakty, ale nie zdziwiłbym się, gdyby on sam dokładnie nie wiedział, kto stał za spiskiem. On został użyty tylko jako narzędzie. Nie spodziewałbym się więc po nim rewelacji – podkreśla Żaryn.

Ali Agca, który ciężko ranił papieża na placu Świętego Piotra 13 maja 1981 roku, odsiedział 19 lat we włoskim więzieniu, a później jeszcze dziesięć w tureckim. Do tego ostatniego trafił za dokonane w 1979 roku w Stambule zabójstwo dziennikarza.

Wczoraj Agca opuścił więzienie w Sincan pod Ankarą pod silną eskortą w samochodzie z przyciemnionymi szybami. Machał do niewielkiej grupki zwolenników, znacznie mniej licznej niż koczujący pod bramą tłum dziennikarzy. Został zawieziony wprost do szpitala wojskowego. Poddano go tam badaniom mającym wykazać, czy nadaje się do służby wojskowej, której dotąd nie odbył. Psychiatrzy wykluczyli jednak taką możliwość, Agca okazał się niezrównoważony.

Do grobu papieża

Jakie plany na przyszłość ma niedoszły zabójca polskiego papieża? Zanim zabierze się do pisania autobiografii i udzielania wywiadów za milionowe honoraria, chce jechać do Stolicy Apostolskiej, by pomodlić się przy grobie Jana Pawła II.

– Proszę bardzo, niech przyjeżdża. Papież przecież mu wybaczył. Odsiedział wyrok i według prawa jest teraz wolnym człowiekiem. Miejmy nadzieję, że zmieniło się również jego serce – powiedział arcybiskup Ennio Appignanesi.

Biskupi podkreślają jednak, że podczas wizyty w Watykanie Alemu Agcy będzie towarzyszyć wielu agentów ochrony. I zapewne jeszcze więcej reporterów. Włoscy politycy już apelują do mediów, by nie robiły z terrorysty gwiazdy.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

W Turcji starcia z Kurdami

W tureckich miastach zamieszkanych przez Kurdów, policja wspierana przez samochody opancerzone i śmigłowce rozpraszała tłumy udające się na festyny z okazji kurdyjskiego Nowego Roku, Newroz.W czasie starć zginęła jedna osoba, 106 aresztowano >>